15:41 19 Czerwiec 2021
Piszą dla nas
Krótki link
Autor
4236
Subskrybuj nas na

Polscy biskupi zostali wezwani do Watykanu. Mają przyjechać na jesieni. Media donoszą, że Franciszek stracił cierpliwość, ponieważ na hierarchów znad Wisły wpływa mnóstwo skarg. Sytuacja ma być podobna do tej z 2018, kiedy papież wezwał do siebie cały episkopat Chile w związku z tamtejszymi aferami pedofilskimi.

Co 5 lat każdy biskup diecezjalny musi złożyć standardową wizytę „ad limina Apostolorum” (do progów apostolskich). Jednak jak donoszą media, tym razem papież Franciszek wysłał polskim biskupom wezwanie wyjątkowe, w trybie pilnym – a do przygotowania się mieli dostać mało czasu (zwykle jest to pół roku, tym razem stosowny raport ma być gotowy do końca czerwca). Według dziennikarzy „Rz” taka mobilizacja to forma dyplomatycznego wezwania na dywanik do przełożonego. Tak twierdzą źródła redakcji.

Łagodnie, ale stanowczo

Źródła „Rz” twierdzą, że zdecydowanie nie jest to standardowa wizyta, wprawdzie podczas pandemii inne biskupie wizyty zostały przerwane lub odłożone (swoich audytów nie przedstawili np. biskupi z Francji i Brazylii, przedstawiciele Meksyk czy Austria też już bardzo dawno nie byli za Spiżową Bramą), a nagle papież doszedł do wniosku, że musi się spotkać właśnie z hierarchami z Polski. Ponoć nieprzypadkowy ma być fakt, że wezwanie to zostało wysłane krótko po tym, jak u papieża był nuncjusz apostolski w Polsce, abp Salvatore Pennacchio. Było to 15 kwietnia. Nuncjusz miał przedstawić wówczas papieżowi bardzo krytycznie obraz tego, co się dzieje w polskim kościele. Wiadomo to z samego Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.

Ponadto sprawa Polski miała być omawiana na dwóch majowych spotkaniach papieża Franciszka z prefektem Kongregacji ds. Biskupów, kardynałem Markiem Ouelletem.

Informator z Watykanu uważa, że mamy do czynienia z analogiczną sytuacją, jak 3 lata temu, gdy papież chciał ukarać chilijskich duchownych, jednak „temu wezwaniu nadano nieco bardziej elegancką formę”. Skargi, które miały wpływać do Watykanu, dotyczyły bierności i zaniedbań polskich hierarchów przy wyjaśnianiu skandali z molestowaniem nieletnich tle, zaś spraw tych miało być znacznie więcej niż donoszą większe media.

Episkopat: Oj tam, oj tam, to wcale nie jest pilne

„Trudno uznać, że jest to tryb pilny” – napisał na Twitterze rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Leszek Gęsiak, podkreślając, że polscy biskupi nie byli w Watykanie od około 7 lat.

Planowana wizyta ma odbyć się na przełomie września i października, choć na razie wiadomo to tylko z nieoficjalnych źródeł. Natomiast stosowny raport polscy hierarchowie mają przygotować do końca czerwca, co jest już wyjątkowe – tego czasu zwykle hierarchowie mają dużo więcej.

Lipiec i sierpień to w Watykanie czas wakacji. Wszystko pracuje na zwolnionych obrotach. Nie sądzę, by ktokolwiek wczytywał się w nasze raporty – skomentował w rozmowie z Onetem jeden z polskich biskupów. - Podejrzewam, że ta wizyta ma nas ustawić w pionie.

Co na to internauci? Wpis rzecznika KEP na Twitterze zebrał w większości krytyczne komentarze: „Nadchodzi czas rozliczeń i ukarania winnych pedofilii. Papież się za was weźmie i zwyrodnialcy w sutannach zostaną ukarani”; „trudno też uznać, że Papież ma nad wami jakąkolwiek władzę, bo patrząc na to co robicie to żyjecie w świadomości że nie ma”, „Przydałoby się nabyć trochę pokory przed takim spotkaniem”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Papież Franciszek: „Niech kobiety będą szanowane i chronione”
Papież Franciszek: Niech Pan pomoże nam przezwyciężyć mentalność wojny
Co łączy Jerzego Urbana i papieża Franciszka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz