Alona Rakitina, redakcja internetowa
15 marca 2013, 18:39

Maslenica: zwyczaje i przesądy

Maslenica: zwyczaje i przesądy

W Rosji przyjęło się mówić: jak przywitasz święto, tak spędzisz cały rok. Nie ma znaczenia, jakie to święto - Nowy Rok (europejski czy chiński), Walentynki, 8 marca czy Maslenica.

W Rosji przyjęło się mówić: jak przywitasz święto, tak spędzisz cały rok. Nie ma znaczenia, jakie to święto - Nowy Rok (europejski czy chiński), Walentynki, 8 marca czy Maslenica. Głos Rosji podpowie, co trzeba wiedzieć, żeby dobrze wypaść i zaskoczyć wszystkich najlepszymi naleśnikami.

W naszej rodzinie Maslenicę zawsze obchodzono hucznie. W przygotowaniu najcieńszych koronkowych naleśników, przez które prześwituje słońce (jeśli trzymać gorący naleśnik na wysokości oczu), moja babcia nie ma sobie równych. Podczas przygotowywania domowych naleśników powiedziała:

Maslenica jest świętem żegnania zimy i trwa dokładnie tydzień. Zawsze zaczyna się osiem tygodni przed Wielkanocą. Każdego roku jest obchodzona w innym terminie. Każdy dzień ma własną symboliczną nazwę, które zachowały się jeszcze z dawnych czasów: poniedziałek - przywitanie. W tym dniu Maslenica dopiero się zaczyna. Trzeba zaczynać robić naleśniki. W miarę możliwości pierwszy naleśnik oddaje się biedakowi. W ten sposób czcimy pamięci zmarłych krewnych. Wieczorem koniecznie trzeba zjechać z górki na sankach lub jabłuszku. Istnieje przesąd, że temu, kto pojedzie najdalej, będzie najlepiej się powodzić. Można też zrobić swoją własną Maslenicę. Zazwyczaj robimy ją z gałązek starych mioteł, a ubranie szyjemy z niepotrzebnych kolorowych kawałków tkaniny. Przy czym, im bardziej kolorowa będzie suknia ręcznie wykonanej Maslenicy, tym lepiej.

Wtorek: zaigrysz, początek zabawy. Wcześniej we wtorek młodzież chodziła do siebie w gości na naleśniki. Obecnie tak już się nie robi. Za to można doskonalić kunszt przygotowania naleśników. Im cieńsze, tym są smaczniejsze. Najważniejszym sekretem przygotowania jest żeliwna patelnia. Rozgrzewa się dość wolno, więc pierwszy naleśnik często się nie udaje (stąd pochodzi powiedzenie „pierwszy naleśnik nie udaje się" - analog polskiego „pierwsze koty za płoty"). Za to potem wszystkie naleśniki wychodzą koronkowe, złociste, jak gdyby wyszydełkowane przez mistrzynie. Istnieje przesąd, że jeśli naleśniki nie wychodzą, to należy się spodziewać kłopotów i nieprzyjemności, a jeśli są takie jak być powinny - dobrobytu i pomyślności w rodzinie. Im więcej naleśników zostanie upieczonych podczas Maslenicy, tym większy będzie dobrobyt w rodzinie.

Środa jest łakomczuchem. W domu przygotowuje się obfite potrawy. Szczególną uwagę należy poświęcić nadzieniu. Ciekawostką jest, że słodkie nadzienia, takie jak miód, konfitury malinowe lub mleko skondensowane należy postawić na stole, jeśli w tym roku chce się prowadzić słodkie życie i spotkać swoją połówkę lub utrzymywać wspaniałe relacje z obecnym wybrańcem bądź wybranką Natomiast czerwony kawior zaleca się tym, którzy chcą powiększyć rodzinę. Naleśniki ze śmietaną wróżą dobre zdrowie. Jest też niedawno wynalezione know how, które przypadło do gustu moskiewskim studentom - naleśniki z móżdżkami. Niektórzy twierdzą, że pomagają one zdać sesję na same piątki.

Czwartek to razguł, czyli huczna zabawa. Najwyższy czas, żeby zorganizować kulig, zaprzęgnięty w trójkę czarnych koni i przy melodyjnym dźwięku dzwonków przejechać się po zaśnieżonej drodze. Jeśli nie ma koni, można wybrać alternatywne zabawy. Na przykład, jeszcze raz pojeździć z górki lub powalczyć na pięści.

Piątek to wieczorki u teściowej. Jeśli macie teściową, to można śmiało iść do niej na spróbowanie naleśników. Jeśli nie ma się teściowej, to najwyższy czas wyciągnąć Maslenicę własnej roboty (tę samą, którą zrobiliśmy z miotły jeszcze w poniedziałek). Oczywiście nie należy zapominać o zabawie i jedzeniu naleśników.

Sobota to posiadówki u synowej. W tym dniu idziemy do krewnych. Oczywiście nie z pustymi rękami. Można nadać obchodom święta współczesny akcent i przygotować naleśnikowe ciasto. Dodajmy, że podczas Maslenicy takie pracochłonne arcydzieła sztuki kulinarnej są szczególnie popularne w moskiewskich kawiarniach i restauracjach.

Niedziela jest dniem przebaczenia. Wszyscy przepraszają siebie nawzajem za krzywdy wyrządzone w ciągu roku, godzą się i całują. Tym sposobem uwalniają się od grzechów przed Wielkim Postem. Na zakończenie wszyscy wychodzą na zewnątrz, żeby pożegnać Maslenicę. Na placu przy powszechnej radości pali się lalkę Maslenicy, symbolizującą zimę. Tak oto w Rosji żegna się zimę do przyszłego roku. Zgodnie z tradycją Maslenicę należy spędzać bogato i hucznie, nie szczędząc poczęstunków. Jeśli podczas Maslenicy ktoś nie wybawi się na całego, to resztę roku spędzi w smutku.

  •  
    Podziel się z