24 września 2013, 14:34

Art Moscow 2013: polski akcent sztuki współczesnej

Art Moscow 2013: polski akcent sztuki współczesnej

W ubiegły weekend przed jesienną stołeczną szarością i deszczem mo

W ubiegły weekend przed jesienną stołeczną szarością i deszczem można było ukryć się w Centralnym Domu Artysty, gdzie w dniach 18-22 września odbyła się XVII edycja międzynarodowych targów artystycznych Art Moscow, towarzysząca V Moskiewskim Biennale Sztuki Współczesnej.

Targi Art Moscow, od 1996 roku zrzeszające handlarzy dziełami sztuki, właścicieli galerii, kolekcjonerów, przedstawicieli rosyjskich i zagranicznych muzeów i koneserów sztuki współczesnej, są jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu kulturalnym rosyjskiej stolicy, a jednocześnie największymi targami sztuki współczesnej w Europie Wschodniej.

W historii Art Moscow obecna wystawa była wyjątkowa. Krytykowani w poprzednich latach za niską jakość prezentowanych dzieł sztuki i niedostępność dla młodych artystów, organizatorzy postanowili radykalnie zmienić koncepcję targów. A więc w tym roku znacznie zaostrzono kryteria doboru prac, co pozwoliło na wyselekcjonowanie najlepszych z nich. Natomiast jądro Art Moscow tworzył projekt New Platform, przedstawiający eksperymentalną, nowatorską sztukę, nie zdominowaną przez masową kulturę. Do udziału w targach zostały zaproszone początkujące galerie, istniejące mniej niż trzy lata, które nigdy nie brały udziału w Art Moscow, a cena proponowanych przez nie dzieł sztuki nie mogła przekraczać 5000 euro. Pomimo nowicjuszy, w nową koncepcję targów organicznie wpasowali się także „stali bywalcy”, którzy na poprzednich targach niezmiennie prezentowali wysokiej klasy sztukę.

Na drugim piętrze centrum wystawowego rozmieściły się ekspozycje 32 galerii z 12 krajów: Rosji, Polski, Litwy, Łotwy, Włoch, Kuby, Austrii, Holandii, Stanów Zjednoczonych, Ukrainy, Francji i Niemiec.

Dosłownie na każdym kroku na odwiedzających czekały coraz to nowe niespodzianki.

Już przy samym wejściu widzów witała instalacja „Nieskończona wiertarka” grupy artystycznej Recycle, przebijająca salę od podłogi po sufit, która uosabia proces nieskończonego wydobycia kopalin użytecznych. Ekspresyjne portrety psów brytyjskiego fotografa Tima Flacha z Galerii Fotoloft, okrwawiony „Duży jeleń” Mariny Kołdobskiej z Galerii Roza Azora, pozłocona Kate Moss z założonymi za głowę nogami oraz Robotnik i Kołchoźnica z głowami myszek Miki z Galerii Triumf, a nawet znikające obrazy z insektów i bakterii – to jedynie kilka pozycji z obszernej listy tego, co ofiarowały do obejrzenia (i kupienia) targi Art Moscow.

Piętro natomiast oddano pod specjalne projekty. Znalazł się wśród nich projekt zatytułowany „Nowy Rosyjski Realizm”, który miał zapoznać rosyjskich widzów ze sztuką współczesną, opierającą się o tradycje twórczości realistycznej, sztukę portretową XVII-XIX wieków i rosyjski realizm XX wieku. Wyjątkowe miejsce zajęła polska sztuka współczesna – ekspozycja „Pozytyw/negatyw”, poświęcona eksperymentalnemu nurtowi w polskiej sztuce współczesnej.

Wielu odwiedzających szczególnie zaciekawił „Obraz pożerający park” Bartosza Kokosińskiego z cyklu prac „Obrazy pożerające rzeczywistość”. Oto co opowiedział o nim sam artysta, który uznaje ów cykl za najważniejsze swoje osiągniecie:

W obrazach pożerających rzeczywistość podejmuję wątki często pojawiające się w malarstwie takie, jak martwa natura, pejzaż, malarstwo religijne etc. Jednak to, co inspiruje artystę, zamiast namalować na płótnie postanowiłem w nim zamknąć. Trochę z poczucia niemocy namalowania po raz tysięczny tych samych motywów, a trochę z przekory i jak największego realizmu. Rzeczywistość zostaje uwięziona w podobrazie. Przedmioty to małe kolekcje, które zbieram do każdego obrazu. Zależy mi, aby były używane, czyli z czyjąś historią, energią.

Artysta Bartosz Kokosiński jest zadowolony z udziału w targach. Niestety nie mógł osobiście uczestniczyć w moskiewskiej wystawie, ale można nie wątpić, że kiedyś odwiedzi Rosję. Miejmy nadzieję, że wraz z nowymi dziełami:

Bardzo się cieszę z udziału w targach w Moskwie. Sam jestem strasznie ciekawy Rosji, którą chciałbym kiedyś odwiedzić. Poza tym jestem bardzo ciekawy odbioru moich prac przez sąsiadów. Do tej pory jest to jeden z niewielu pokazów mojej twórczości poza Polską, z czego również jestem zadowolony. Oczywiście wspaniale byłoby dzięki takim wydarzeniom uczestniczyć w innych wystawach o zasięgu międzynarodowym. A czego się spodziewam? Najbardziej niespodziewanego.

Polski akcent na Art Moscow wprowadziła także wystawa fotograficzna Zofii Kulik i Igora Omuleckiego „Deceptive eye or Conceptual nature". Twórczości artystów, należących do różnych pokoleń, łączy wątek twórczego postrzegania świata. W swoich pracach z serii Patterns Zofia Kulik wykorzystuje ornamenty, zainspirowane pięknem kwiatów. Ciało modela (artysta Zbigniew Libera) w połączoniu z częściami roślin tworzy niezwykłe geometryczne wzorki. Natomiast Igor Omulecki w swoich konceptualnych zdjęciach powtarza tradycję romantycznych obrazów, przedstawiających ciemną, nieznaną stronę przyrody. Słońce lub chmury można rozpoznać dzięki językowi wizualnemu, pomimo że przedstawione na zdjęciach obiekty mogą być czymś zupełnie innym. 

Polscy artyści ciekawi są odbioru swoich prac w innych krajach, natomiast rosyjscy widzowie zawsze są żądni poznawania nowych sposobów twórzczego postrzegania i oswojenia rzeczywistości. A więc niecierpliwie czekają na kolejne spotkania z dziełami uzdolnionych sąsiadów.

Przejdź do galerii zdjęć

  •  
    Podziel się z