3 czerwca 2014, 22:18

Budowniczy nieistniejącego metra

Budowniczy nieistniejącego metra

Mieszkanka Nowego Jorku zwróciła się do prezydenta Rosji Władimira Putina ze skargą na oszustów, którzy stworzyli w internecie stronę „barnaulskiego metra” i w ten sposób wprowadzili ją w bład. W rosyjskim internecie powstała cała subkultura witryn nieistniejącego metra, bardzo realistycznych i prawdopodobnych.

Połowę internautów to denerwuje, a połowa się śmieje i nierzadko przystępuje do gry. O reakcji administracji prezydenta nic nam nie wiadomo, a strona nieistniejącego w rzeczywistości „barnaulskiego metra” nadal działa. I rzeczywiście wygląda bardzo realistycznie i może konkurować ze stronami istniejących kolei metra: nie jest gorsza od strony moskiewskiego metra, a może nawet nieco nowocześniejsza.

Uważny czytelnik może zacząć coś podejrzewać ze względu na humor, przebijający się przez typowy dla takich stron oficjalny język. Na przykład, w rozdziale „oferty pracy” można dowiedzieć się, że barnaulskie metro potrzebuje „stróża schodów ruchomych” o takich cechach jak np.„bezsenność”. Potrzebny jest także dzienny kontroler trasy „umiejący szybko biegać” i „żebrak w pociągach i na przejściach” z wykształceniem aktorskim. Dodatkowe korzyści z pracy to „bezpłatny nocleg na stacjach”.

Kiedy więc poznacie zamysł autora, to czytanie strony będzie czystą rozrywką.

Stronę „barnaulskiego metra” wymyślił jeden człowiek – Danił Czuriłow. Ma 28 lat, w ostatnim czasie mieszka w dwóch miastach : Barnaule i Petersburgu, pracuje jako dziennikarz i redaktor kilku wydawnictw internetowych.

„Choć Barnaul jest miastem prowincjalnym, to każdego dnia zamiera w korkach, a kiedy długo stoisz w korku to pojawia się myśl: „a gdyby tak pojechać metrem?”. Sześć lat temu z nudów narysowałem niewielki schemat linii metra, proponując jakie stacje mogłyby być w mieście, gdzie mogłyby się znajdować, jak mogłyby przebiegac linie” – opowiada Czuriłow. Wyszło prawdopodobnie, ponieważ Danił nie jest dyletantem – ma wykształcenie geograficzne i mniej więcej wie, według jakich zasad projektuje się metro.

„Pojawił się schemat i pojawił sie pomysł stworzenia niewielkiej strony jako żartu na Prima Aprilis. Historia rozeszła się po blogach, dostała do lokalnych mediów, dzięki czemu zrozumiałem: ten pomysł trzeba rozwijać, jeśli on okazał się taki potrzebny” – opowiada Danił.

Czuriłow narysował „stare” bilety i żetony. Strona zrobiła się jeszcze bardziej realistyczna. Teraz kilka razy w miesiącu publikuje on na stronie metra i na stronie na portalu społecznościowym „Vkontakte” najświeższe wiadomości.

„Metro podjęło kroki w związku z anomalnym mrozem. Jak oświadczył dyżurny, „nie odnotowaliśmy ani jednej awarii w dzienniku, poniewać tusz w długopisach zamarzł i nie udaje się go rozgrzać” – informuje strona.

Czytelnicy Daniły komentują: „W noworoczną noc szczególnie lubimy fajerwerki, wydawać by się mogło, że w metrze to niemożliwe, ale nic, daliśmy radę! Świetne były fajerwerki, szczególnie na stacji Uniwersytecka. Chcielibyśmy szczególnie podziękować dziewczynom w kostiumach „śnieżynek”, które roznosiły szampana i korzystając z okazji – gdzie można dowiedzieć się o numer tej „śnieżynki”, która pracowała w wagonie 2258 od godz. 0.00 do 2.30 – taka blondynka?”

Z komentarzy na stronie i na portalu „Vkontakte”, gdzie barnaulskie metro ma ponad tysiąc obserwatorów, widać wyraźnie, że reakcja czytelników dzieli się wyraźnie na dwie grupy. Niektórzy są oburzeni „oszustwem”: żyję tu od 23 lat i żadnego metra nie widziałem. Inni właczają się do gry i polemizują z krytykami: „Ale czemu wprowadzasz w błąd mieszkańców i gości Barnauła? Żyjesz tu od 23 lat i ani razu nie jechałeś metrem?! Ja jeżdżę i mi się podoba” – pisze jeden z czytelników. „Byłeś w Barnaule i wiesz, że tak mówisz? My całe życie korzystamy z metra!” – popiera go inny internauta.

Władze miasta o żarcie wiedzą od dawna i odnoszą się doń wyrozumiale. Główny architekt Siergiej Bozenko nazwał nawet plan w pełni profesjonalnym i doradził zbudowanie linii okrężnej. A urzędnicy zajmujący się turyzmem rozpatrują możliwość ogłoszenia „barnaulskiego metra” jedną z atrakcji miasta: w konkursie internautów „metro” zdobyło 47,5 % głosów i zajęło pierwsze miejsce.

Strona „barnaulskiego metra” to nie jedyna strona wymyślonego metra w sieci. Takie „nieistniejące koleje podziemne” są w Lipecku, Nabiereżnych Czołnach, Nowoczerkasku, Kałudze, Pokrowie w obwodzie moskiewskim i Koroniewsku w Kraju Krasnodarskim, a także w kazachskiej Karagandzie. Rosyjskojezyczną stronę internetową ma nawet „metro” stolicy Mongolii – Ułan Bator.

Coż, byc może, jeśli w Barnaule naprawdę powstałoby metro, zmieniłoby to zycie miasta i jego mieszkańców. A dopóki się na to nie zanosi, dopóty tacy ludzie jak Danił Czuriłow przemieniają życie z pomoca swoich wizji i humoru.

  •  
    Podziel się z