8 września 2014, 13:14

Kurewstwo

Kurewstwo

Podczas, gdy przywódcy NATO dyskutowali na swoim szczycie o obronie Europy przed „agresją Rosji”, dzięki działaniom Rosji strony konfliktu społecznego na Ukrainie usiadły do negocjacji, podpisały rozejm, prezydent Poroszenko wydał rozkaz zawieszenia „akcji antyterrorystycznej”. Ludzie na wschodnio-południowej Ukrainie zaczęli mieć nadzieję na pokój. W reakcji na te działania, USA i unijne państwa główkują, jak tu po raz kolejny dogryźć Rosji, tłumacząc to …sytuacją na Ukrainie.

Bywają sytuacje, w których żaden literacki, elegancki język ojczysty nie pasuje do opisywanej rzeczywistości wywołującej wyłącznie negatywne emocje.

Nie posługuję się na co dzień dosadnymi określeniami, tym razem jednak skorzystam ze „Słownika polskich przekleństw i wulgaryzmów” Macieja Grochowskiego. Tytułowe „kurewstwo”, zgodnie ze słownikiem, jest wulgarnym określeniem „łajdactwa”, „draństwa”, „postępowania nieetycznego”. Kurewstwem określa się też „zbiorowość, o której mówiący myśli, jako o czymś bardzo złym”, ze złością.

W XXI-wiecznej Europie rozgrywa się straszliwy dramat – wojna domowa na Ukrainie - wywołana z inspiracji Zachodu pod pozorem przystąpienia Ukrainy do UE. Tysiące rannych i zabitych cywilów, blisko milion ludzi na emigracji. Zniszczona infrastruktura miast i wsi. Wojska rządowe, wsparte nacjonalistycznymi bojówkami, przegrywając w walce ze społeczeństwem, dopuszczają się bestialstw. Strzela się do kobiet, dzieci, starców, kalek, dziennikarzy….

Wynegocjowany rozejm kilka dni temu jest bardzo kruchy, sfery militarno-rządowe Ukrainy jawnie manifestują niechęć do pokojowego rozwiązania konfliktu. Powstańcy są nieufni…

Zachód de facto nie jest zainteresowany pokojem na Ukrainie i podejmuje decyzje, które ukraiński konflikt zaostrzają. W tym procesie bierze też udział Polska.

"Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE. (…) Jak wcześniej Irak czy Afganistan, Ukraina została przekształcona w park rozrywki dla CIA, prowadzony osobiście przez dyrektora agencji Johna Brennana. Nadzoruje on ataki na ludzi, którzy przeciwstawili się zamachowi stanu w lutym. (…) Gdy Putin ogłosił wycofanie wojsk z ukraińskiej granicy, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w rządzie Arsenija Jaceniuka, Andrij Parubij, założyciel faszystowskiej partii Swoboda, mówił, że operacja przeciwko terrorystom będzie kontynuowana. W Orwellowskim stylu propaganda na Zachodzie atakuje Moskwę, próbując ją sprowokować" – napisał w połowie maja John Pilger, publicysta The Guardian, dowodząc, że Amerykanie dążą do wojny z Rosją.

W duchu ataków na Rosję przebiegał też szczyt NATO w Newport, związany z konfliktem na Ukrainie i „działaniami Rosji”, która wg NATO bierze w nim militarny udział. Część państw NATO ujawniły na szczycie, że chcą wobec Rosji kolejnych sankcji.

W tym samym czasie, grupa weteranów służb wywiadowczych USA skierowała w list otwarty do kanclerz Angeli Merkel, w którym apeluje o powstrzymanie działań USA i NATO na Ukrainie.

„My, niżej podpisani, byli wieloletni pracownicy amerykańskich agencji wywiadowczych, podejmujemy niezwykły krok i piszemy list otwarty do Pani – napisali amerykańscy tajniacy, - by poinformować Panią przed szczytem NATO (4 -5 września) o naszych poglądach nt aktualnej sytuacji na Ukrainie.

Musi Pani wiedzieć- piszą dalej tajniacy z USA, - że oskarżenie, iż wojska rosyjskie przeniknęły na dużą skale na obszar Ukrainy, podawane przez nasze agencje nie są koniecznie poparte wynikami prac wywiadu. Rzekome „odkrycia” wydają się być wątpliwe i są manipulacją, podejmowaną ze względów politycznych, tak samo, jak było w przypadku „odkryć” „uzasadniających” amerykańską inwazję na Irak 12 lat temu. (…) Z naszego punktu widzenia- tłumaczą kanclerz Merkel amerykańscy agenci - należy zarzuty, które podnoszą urzędnicy Departamentu Stanu i NATO o rzekomej inwazji Rosji na Ukrainę z Rosją – uznać za podejrzane”.

Agenci uzasadniają to notorycznie stosowanymi praktykami wmawiania światu przez USA nieprawdy, podając konkretne przykłady. Podważają też wiarygodność szefa NATO, piszą: „Mamy nadzieję, że zwraca Pani uwagę na brak wiarygodności sekretarza generalny NATO Andersa Fogha Rasmussena”. I dodają: „Wypowiedzi Rasmussena wciąż wydają się być pisane w Waszyngtonie. To było jasne już w przed dzień kierowanej przez USA inwazji na Irak”.Przypominają również manipulacje ze zdjęciami satelitarnymi z Iraku Collina Powella, na które to manipulacje zwrócił uwagę nawet prezydent Bush.

Agenci USA dzielą się z Angelą Merkel podejrzeniem, że mimo braku dowodów na inwazję Rosji na Ukrainę - NATO i Stany Zjednoczone są gotowe, by zapewnić sobie bardziej „merytoryczne” argumenty - sprokurować je. Po to, by móc na szczycie NATO uzyskać wobec Rosji kolejne prowokacyjne środki. List agentów zawiera wiele jeszcze przykładów prowokacyjnych działań NATO i USA wobec Rosji wiodących do konfrontacji.

Agenci kończą swój list apelem do kanclerz Merkel: „Konieczne są wspólne wysiłki do zawieszenia broni w sytuacji, w której, jak wiadomo, Kijów zawsze się uchyla”. Ich zdaniem należy wbić w głowę Poroszence i Jaceniukowi, że „członkostwo Ukrainy w NATO nie wchodzi w rachubę, ponieważ NATO nie zamierza prowadzić żadnej wojny z Rosją - w szczególności, nie ma na celu wsparcia pokonanej armii ukraińskiej. Do tego należy również przekonać innych członków NATO”.

Chyba nie muszę wyjaśniać, kogo i jakie działania miałam na myśli pod wulgarnym określeniem „kurewstwo”.

Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji

 

  •  
    Podziel się z