23 grudnia 2014, 13:59

W 2015 roku na Ukrainie zaczną się nowe protesty

W 2015 roku na Ukrainie zaczną się nowe protesty

Publikujemy ostatnią część rozmowy z dr. Mateuszem Piskorskim, prezesem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Wywiad przeprowadził korespondent „Głosu Rosji” Leonid Sigan, początek można przeczytać tutaj.

Dziękuję Panu bardzo, teraz pozostaje tylko pytanie, jakie są pańskie prognozy?

Co do Ukrainy, bo ona jest dzisiaj najważniejszym problemem w relacjach polsko-rosyjskich, ale też i w relacjach rosyjsko-europejskich. Co do Ukrainy uważam, że w najbliższym czasie mimo wszystko dojdzie tam do poważnego kryzysu gospodarczego i społecznego, który w najbliższych miesiącach w roku 2015 doprowadzi do całego szeregu protestów społecznych. Widzimy już pierwsze protesty społeczne w Winnicy, w Zaporożu. Te protesty społeczne wynikają z generalnego krachu ekonomicznego Ukrainy, z jej bankructwa w obecnych warunkach. Nowy budżet ukraiński, budżet, który zakłada zwiększenie liczebności armii do 250 tys. żołnierzy, czyli do liczby o wiele większej niż pozostałe państwa europejskie tej wielkości. Zakładam jednocześnie likwidację całego szeregu odpowiedzialności związaną z polityką społeczną tego państwa. Czyli, na przykład, likwiduje się system stypendialny, likwiduje się bezpłatne przejazdy komunikacją publiczną dla całego szeregu grup społecznych, podwyższa się kilkokrotnie ceny na usługi komunalne, mieszkaniowe, co oznacza, że na Ukrainie dojrzeje protest społeczny. Ten protest społeczny, który w moim przekonaniu zacznie się około marca-kwietnia przyszłego roku, może doprowadzić do kolejnej zmiany władzy na Ukrainie. Jestem przekonany, że będzie toczyła się walka i rywalizacja o to, kto będzie kozłem ofiarnym, kto będzie tym, który jest w oczach opinii publicznej winnym zaistniałej sytuacji. Ta walka wewnętrzna będzie toczyła się pomiędzy premierem Jaceniukiem i jego otoczeniem a prezydentem Poroszenko i jego otoczeniem. W zależności od tego, który z nich zdoła przekonać społeczeństwo ukraińskie o winie swojego przeciwnika, swojego oponenta, ten zdoła, być może, utrzymać się jakiś czas przy władzy. Po raz kolejny natomiast w przyszłym roku na Ukrainie będzie funkcjonowało zagrożenie przewrotem, zagrożenie działaniami zbrojnymi, być może po tym przewrocie, który dokonało się w tym roku i który doprowadził do władzy określone grupy oligarchiczne, które dojdą do władzy na Ukrainie, i już nie będą to oligarchowie zainspirowani Banderą, ale będą to już działacze organizacji skrajnie prawicowych, bo to oni mogą to społeczne niezadowolenie zdyskontować. Nie mniej jednak mam nadzieję, że w roku 2015 na Ukrainie powstanie wiarygodna siła opozycyjna, która przedstawi wariant rozwiązania obecnej sytuacji, siła opozycyjna, która nie będzie odwoływała się do haseł nacjonalistycznych, a będzie bazowała na koncepcji Ukrainy wielonarodowej, wielojęzykowej, a jednocześnie rozwijającej społeczną gospodarkę rynkową. Miejmy nadzieję, że taka siła w wyniku ewentualnych kolejnych zmian politycznych w tym kraju może się pojawić.

Co do zjawisk bardziej globalnych? Oceniam, że jeszcze do lata przyszłego roku według wszelkich możliwych prognoz w Unii Europejskiej coraz większa liczba polityków będzie rozumiała konieczność zakończenia wojny ekonomicznej z Rosją, wojny ekonomicznej, która przynosi straty zarówno Unii Europejskiej jak i Rosji i że dzięki temu strona unijna, strona europejska i strona rosyjska znajdą wspólny język, spróbują wspólnymi siłami rozwiązać konflikt ukraiński. No i strona europejska przestanie wypełniać zlecenia płynące z Waszyngtonu, a zadba o własny interes. To już wyraźnie widać w wypowiedziach całego szeregu polityków europejskich, widać to było wyraźnie po ostatnich wizytach prezydenta Francji i kanclerz Niemiec, i w ich rozmowach z prezydentem Wladimirem Putinem. Liczę więc, że w przyszłym roku nastąpi koniec konfrontacji na linii Unia Europejska – Rosja i dojdzie do próby wspólnego poszukiwania rozwiązania trudnej sytuacji na Ukrainie.

Dziękuję Panu serdecznie za rozmowę. Życzę spokojnych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku i pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że nadal mogę liczyć na kontakty z Panem Prezesem.

Nawzajem, Panie Redaktorze. Z wielką przyjemnością. Proszę również przyjąć moje najlepsze życzenia i bardzo się cieszę, że możemy w tej nowej formule już „Sputnika” współpracować. Życzę też sukcesów projektowi pod nową nazwą, bo jest to bardzo istotne, żeby ten głos, który przedstawialiście jeszcze jako „Głos Rosji” już teraz jako „Sputnik” był równie mocny, a nawet mocniejszy. Życzę tego.

Dziękuję Panu serdecznie.

  •  
    Podziel się z