11 lutego 2015, 20:14

"Przełomowy moment”

Президент Белоруссии Александр Лукашенко (справа) и президент Украины Петр Порошенко во время встречи во Дворце независимости в Минске перед началом саммита.

Переговоры лидеров России, Германии, Франции и Украины в Минске

Переговоры лидеров России, Германии, Франции и Украины в Минске

Szczyt „Czwórki normandzkiej” w Mińsku przy udziale prezydentów Rosji, Francji i Ukrainy, a także kanclerz RFN Angeli Merkel może stać się punktem szczytowym w napiętych, wielostronnych wysiłkach, podejmowanych w celu poszukiwań sposobów na zażegnanie kryzysu ukraińskiego.

Wysiłki dyplomatyczne na „froncie ukraińskim” zaktywizowały się w ostatnim tygodniu. Kanclerz RFN Angela Merkel i prezydent Francji François Hollande odwiedzili Kijów i Moskwę, gdzie sformułowali swoje propozycję odnośnie planu uregulowania problemu ukraińskiego. W niedzielę „czwórka” omówiła rozwój sytuacji przez telefon i wyznaczyła na środę spotkanie w Mińsku. Między spotkaniami w Kijowie, Moskwie i Mińsku kanclerz RFN Angela Merkel zdążyła odwiedzić Waszyngton i spotkać się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barakiem Obamą. Po tej rozmowie oświadczyła ona, że konieczna jest „jeszcze jedna próba” dla uregulowania konfliktu na Ukrainie. Według Merkel, ona nie mogłaby wybaczyć sobie, gdyby nie przedsięwzięła takiej próby. Przywódca francuski, z kolei, przed udaniem się do Mińska, oświadczył, że udaje się do stolicy Białorusi z niezłomnym zdecydowaniu osiągnięcia niezbędnego kompromisu.

Za „przełomowy moment” kryzysu na Ukrainie uważa spotkanie w Mińsku szefowa dyplomacji UE Federica Mogherini. Jej zdaniem, rozmowy przywódców „normandzkiej czwórki” są bardzo ważne bez względu na to, czy ich wynik będzie pozytywny czy negatywny.

Wcześniej szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow wyraził przekonanie, że spotkanie w Mińsku zakończy się uregulowaniem politycznym.

  •  
    Podziel się z