16 lutego 2015, 10:31

„Wielkie Kłamstwo” Obamy: USA od początku zaopatrywały Ukrainę w broń

„Wielkie Kłamstwo” Obamy: USA od początku zaopatrywały Ukrainę w broń

Prezydent Obama wciąż rozważa uzbrojenie Ukrainy w przypadku gdyby najnowsze zawieszenie broni zostało naruszone i konflikt narastał. Ale analityk polityczny Stephen Lendman w ekskluzywnym wywiadzie powiedział Sputnikowi, że przywódca USA kłamie i że USA dostarczały broń do Kijowa od samego początku operacji wojskowej.

Zawieszenie broni między siłami Kijowa i siłami samoobrony Doniecka i Ługańska na ogół się utrzymuje. Ostrzał w Donbasie zatrzymał się, kiedy rozejm wszedł w życie o północy, powiedział w niedzielę rzecznik centrali operacji specjalnych w Kijowie.

Ale dzień wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i prezydent USA Barack Obama podczas rozmowy telefonicznej zgodzili się na dalszą koordynację działań w przypadku gdyby zawieszenie broni zostało naruszone i konflikt na Ukrainie narastał.

Stephen Lendman, współpracownik badawczy w Centrum Badań nad Globalizacją, w ekskluzywnym wywiadzie dla Sputnika na temat ostatnich wydarzeń na Ukrainie wyjaśnił, że Waszyngton kłamał przez ten cały czas - dostarczał broń dla Kijowa od samego początku operacja wojskowej.

„Waszyngton dostarczał ciężką broń od momentu rozpoczęcia konfliktu w kwietniu zeszłego roku, a może nawet zanim się rozpoczął w ramach przygotowań do tego, co zostało zaplanowane. Pisałem o tym kilkakrotnie, także w najnowszym artykule w sobotę rano”, powiedział Sputnikowi.

„Tak więc kluczem jest zrozumienie, że Waszyngton uzbrajał Kijów przez cały ten czas. Twierdzenie Obamy, że jest to rozpatrywane, jest jednym z jego wielu „Wielkich Kłamstw””, powiedział.

NATO i ukraińskie samoloty dostarczyły broń i amunicję w sposób regularny. Waszyngton jest głównym winowajcą, dodał.

 

„Broń dostarczona przez USA jest do ofensywy, a nie obrony”

Inne kłamstwo, które powtarzają analitycy, dotyczy broni jako „w celach obronnych”.

„Ciężkie uzbrojenie jest oczywiście dostarczane w celu ofensywy, a nie obrony”, mówi politolog. „Walki były kontynuowane po zawarciu porozumienia z Mińska. Siły Kijowa kontynuowały ostrzał obszarów cywilnych”.

„Amerykańskie media oczywiście winią Rosję i rebeliantów. Raporty i opinie w naszej prasie są skandaliczne. Najbardziej oburzające jakie przypominam sobie w moim życiu. Absolutnie pozbawione prawdy. Od początku do końca usiane Wielkimi Kłamstwami”, powiedział Lendman.

„Spodziewam się głównie krótkoterminowego (ale nie całkowicie) spokojniejszego okresu poczynając od niedzieli lub poniedziałku, a następnie kilka dni lub tygodni później rozpoczęcia eskalacji konfliktu przez Kijów - przy pełnym wsparciu i zachęcie USA”, przewiduje.

„Bezkompromisowe kijowskie elementy, takie jak Dmitrij Jarosz z Prawego Sektora i podobnie myślący ekstremiści odrzucają warunki z Mińska. Oni przysięgli dalej walczyć. Należy spodziewać się, że Rosja i rebelianci zostaną obwinieni za ich agresję. Spodziewajmy się dalszego bezwzględnego ataku na Putina. Jest to widoczne w amerykańskich raportach weekendowych, które do tej pory widziałem”, dodał.

Politolog przewiduje, że Waszyngton będzie kontynuować zaopatrywanie Kijowa w broń ciężką. Setki amerykańskich oddziałów bojowych przyjeżdża na Ukrainę pod pretekstem szkolenia ukraińskich wojskowych, podczas gdy setki amerykańskich sił specjalnych już tam jest.

 

„Dobrym pytaniem jest czy Obama zezwoli na bezpośrednie uczestnictwo USA w konflikcie na Ukrainie”

Dobrym pytaniem jest czy Obama zezwoli na bezpośrednie uczestnictwo USA w konflikcie na Ukrainie. On już zrobił to w Iraku z uczestnictwem amerykańskiego wojska na ziemi i kilka razy po drodze, mimo że kilka miesięcy wcześniej obiecywał, że nigdy tego nie zrobi.

„Wierzę, że jeśli rebelianci będą zdecydowanie pokonywać siły Kijowa, czego się spodziewam, Obama rozmieści amerykańskie siły w Donbasie - bezpośrednio angażując Amerykę w kolejną wojnę, w przeciwieństwie do poprzedniej, którą on teraz prowadzi”, powiedział Lendman.

Eskalacja przyniesie wojnę do granic Rosji, a ryzyko to może się rozlać. Z amerykańskimi siłami zbrojnymi na Ukrainie i determinacją Obamy do zmiażdżenia niepodległościowych bojowników, niebezpieczeństwo konfrontacji Wschód-Zachód jest olbrzymie.

 

„Donbas jest wojną Obamy. On nie wszczął jej aby rezygnować”

„Możemy znaleźć się w III wojnie światowej bez względu na to, czy ktoś tego chce czy nie. Globalne wojny rozpoczynają się w taki właśnie sposób, jak to się dzieje teraz. Z neokonserwatywnymi szaleńcami podejmującymi decyzje polityczne w Waszyngtonie wszystko może się zdarzyć”, dodał.

„Jestem silnie przekonany, że szanse na trwały, zrównoważony pokój w Donbasie są praktycznie zerowe pomimo największych wysiłków Putina mających na celu rozwiązanie kwestii drogą dyplomatyczną”.

Prezydent Putin, Siergiej Ławrow i inni rosyjscy urzędnicy zrobili wszystko co możliwe w celu osiągnięcia pokoju w czasie miesięcy konfliktu.

„Obama chce wojny, a nie pokoju. Donbas jest jego wojną. On nie wszczął jej aby rezygnować. CIA, FBI i amerykańskie siły specjalne atakują Kijów. Są zaangażowane w planowanie, wdrażanie i kierowanie walk”, powiedział analityk.

  •  
    Podziel się z