17 lutego 2015, 16:26

O ścisłym splocie naszych kultur...

O ścisłym splocie naszych kultur...

Dom Emigracji Rosyjskiej im. Aleksandra Sołżenicyna w Moskwie jest znany poza granicami Rosji jako duży ośrodek naukowy. Przyjeżdżają do niego z różnych krajów historycy, filolodzy, kulturolodzy zarówno dla udziału w konferencjach naukowych jak i dla pracy z unikatowymi materiałami archiwalnymi. Niedawno odwiedziła tę placówkę doktor Barbara Kozak, dyrektor instytutu Słowiańszczyzny Wschodniej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olszytnie. Redaktorka Irina Czajko rozmawiała z nią o celach jej wizyty w Domie Emigracji Rosyjskiej i nie tylko...

- Niedawno odwiedziła Pani doktor Moskwę i przedstawiła projekt „Luminarze rosyjskiej emigracji”.

- To jest projekt, który już od wielu lat organizujemy w Instytucie Słowańszczyzny Wschodniej Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego. Zaczynaliśmy od pierwszych monografii poświęconych twórczości Borysa Popławskiego i Iwana Bunina. Obecnie podpisaliśmy umowę z Domem Emigracji Rosyjskiej w Moskwie, w którym będziemy organizować cyklicznie takie konferencje. Mamy plany na trzy kolejne lata, a być może na cztery.

- Pani doktor jest autorem wielu badań o Symeonie z Połocka. Czym ta postać z XVII wieku jest interesująca i czy jego dzieła nie straciły na aktualności obecnie, w XXI stuleciu?

- Oczywiście, że są aktualne. Symeon jest ciekawy przede wszystkim jako człowiek pogranicza. Rósł na terenach należących do Rzeczpospolitej. Dzisiaj to Białoruś. Uczył się w Akademii Kijowsko- Mochylańskiej, pozostając pod wpływem polskich poetów barokowych. Potem przyjechał do Moskwy i udało mu się zrobić karierę przy dworze carskim. Car Aleksiej Michajłowicz uczynił go nauczycielem swoich dzieci. Ta postać demonstruje w pewnym sensie, w jaki sposób kultury się przenikają. Jak kultura polska, rosyjska, białoruska i ukraińska są wzajemnie powiązane. Symeon jest wspólnym pniem, z którego te wszystkie kultury wyrastają. W dzisiejszych multikulturowych czasach, w czasach niezwykle barwnych, Symeon jest ciekawy jako prekursor takiego rodzaju trendów.

- No i przede wszystkim był humanistą...

- Tak oczywiście, to jest chyba najważniejsze. Jego teksty pisane w XVII wieku są przepełnione inspiracjami sięgającymi do antyku starożytnego, do pism ojców kościoła, do mitologii. Zatem jego barok jest bardzo humanistyczny.

- Jest Pani autorem pracy naukowej „Wędrówki dyletantów Bułata Okudżawy - problematyka i konflikty”. Jak Pani ocenia tę powieść Okudżawy i jego twórczość w ogóle?

- Bardzo lubię Bułata Okudżawę, ale kiedy ja akurat tę pracę pisałam, niezwykle popularna była jego poezja, jego teksty piosenek, natomiast mniej znana była jego twórczość prozatorska, zwłaszcza w Polsce. Akurat „Wędrówki dyletantów” wydały mi się niezmiernie ciekawe ze względu na uniwersalny charakter tej powieści, traktującej o konflikcie twórczej jednostki i władzy. Jak zwykle, powieść historyczna jest pewnym kostiumem, w który autor ubiera współczesne sobie problemy. Za zasłoną historyczną ukrywa to, co jest niezwykle ważne dla niego samego. Można nawiązać do tematu naszej konferencji. Otóż, emigracja wewnętrzna czy też zewnętrzna jest często wyrazem tego, że jednostka nie umie porozumieć się z władzą, czy władza z jednostką.

- Czy Instytut Słowiańszczyzny Wschodniej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego współpracuje z partnerami rosyjskimi?

- Oczywiście tak, bez tego nie wyobrażamy sobie kształcenia u nas. Takim głównym partnerem pod względem geograficznym jest Uniwersytet w Kaliningradzie. Ze względów geograficznych mamy bliżej do Kaliningradu niż do Gdańska i Warszawy. Ponad 30 lat współpracujemy z Kaliningradem, wysyłamy tam na praktyki naszych studentów, przyjmujemy studentów rosyjskich. Mamy kontakty z uczelniami w Omsku, Tomsku, w Permi, Niżnim Nowgorodzie i oczywiście w Moskwie.

- Rok 2015 w Rosji jest Rokiem Literatury. Kto z rosyjskich prozaików lub poetów jest dla Pani doktor najbliższy i najbardziej interesujący?

- Musiałabym wymienić całą listę, bo ja lubię i cenię rosyjską literaturę, poczynając od dawnych tekstów Łomonosowa i Dierżawina. Na liście znalazłby się Puszkin, Lermontow, Leskow, Dostojewski, Turgieniew, Tołstoj, wszyscy Tołstojowie, włącznie ze współczesną Tatianą. Tych pisarzy jest naprawdę wielu i ja generalnie bardzo cenię całą literaturę rosyjską . Ona jest inna, ona jest specyficzna i niezwykle bogata.

- Dziękuję za rozmowę.

  •  
    Podziel się z