17 lutego 2015, 19:39

Zachód jest zaniepokojony z powodu faktu wizyty Władimira Putina na Węgrzech

Zachód jest zaniepokojony z powodu faktu wizyty Władimira Putina na Węgrzech

Rosja a Węgry od dawna utrzymują owocne stosunki gospodarcze i polityczne. Nawet mimo komplikacji związanych z kryzysem ukraińskim Węgry zajmują wśród krajów unijnych najbardziej powściągliwe stanowisko wobec Rosji.

Oficjalna wizyta prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina w Budapeszcie wykazuje, że żadna monolitowa jedność krajów unijnych nie istnieje, - wyraża przekonanie dyrektor „Rosyjsko-polskiego centrum dialogu i porozumienia” Jurij Bondarienko.

Czynniki na Zachodzie są niezadowolone z powodu zbliżania się Rosji a Węgier na tle obowiązywania antyrosyjskich sankcji. Wiadomo, że przeciwko sankcjom aktywnie występuje lider rządzącej partii na Węgrzech, premier Wiktor Orban. Rosyjski prezydent odwiedza Węgry w czasie, gdy Unia Europejska na wszelkie możliwe sposoby i za wszelką cenę usiłuje demonstrować swoją „monolitowość i zgrany charakter”, - uważa Jurij Bondarienko. Jednakże tak nie jest.

Węgry realizują niezależną politykę, sugerując, że są niezależnym państwem, jednakże mającym „nieliberalną demokrację”. Czyli obie rządzące partie rzuciły otwarte wyzwanie pod adresem zarówno Brukseli, jak też Waszyngtonu. Nie przypadkowo cała prasa zachodnia przed wizytą prezydenta rosyjskiego wrażała zaniepokojenie z powodu samego faktu jego wizyty w kraju będącym członkiem NATO i Unii Europejskiej, w okresie obowiązywania sankcji, w czasie ostrego konfliktu na Ukrainie.

Według Jurija Bondarienki, Rosja a Węgry od dawna utrzymują owocne stosunki gospodarcze i polityczne. Nawet mimo komplikacji związanych z kryzysem ukraińskim Węgry zajmują wśród krajów unijnych najbardziej powściągliwe stanowisko wobec Rosji. W tym kraju są bardzo silne tradycje stawiania oporu wobec wszelkich wpływów od zewnątrz. Nie jest to ten naród i ci ludzie, których można zmusić - nawet siłą broni – do zmiany swych poglądów. Niewątpliwie, Węgry w nadającej się do przewidzenia przyszłości będą strategicznym partnerem Rosji, – wyraża przekonanie Jurij Bondarienko.

  •  
    Podziel się z