18 lutego 2015, 15:08

Czy Warszawa będzie miała swój Majdan?

Czy Warszawa będzie miała swój Majdan?

„Chcemy powrócić do dobrych stosunków i dobrej współpracy z Federacją Rosyjską „- powiedział w rozmowie z redaktorem Leonidem Siganem przewodniczący rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski.

-Z prasy wiemy, że rolnicze Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zapowiedziało na czwartek wielką akcję protestacyjną pod kancelarią premiera. Jaki przebieg będzie miała ta akcja i jakie są postulaty wobec rządu?

- Postulaty wobec rządu są proste: wypłata rekompensat dla rolników z tytułu strat, spowodowanych w uprawach rolniczych przez dziki, interwencja na rynku trzody chlewnej oraz mleka, interwencja na rynku owoców i warzyw. To również odbudowa wschodnich rynków zbytu na produkty rolne, czyli skończenie tych fobii antyrosyjskich, które szerzy Platforma, a przede wszystkim minister Spraw Zagranicznych, który raz po raz tworzy fobię antyrosyjską . My kategorycznie się temu sprzeciwiamy. Rolnicy i społeczeństwo mają absolutnie inne zdanie. Co się dzieje na Ukrainie, to się dzieje,trudno, możemy tylko współczuć tym ludziom. Natomiast nie może być tak, że dzisiaj polscy politycy upominają się o sankcje dla Rosji, bronią całym sercem Ukrainy, a Ukraina jako pierwsza, wcześniej niż Rosja, wpowadziła embargo na polskie mięso. Jaki to jest partner, który z jednej strony otrzymuje pomoc, a z drugiej zadaje cios w plecy? Takiego partnerstwa nie chcemy. Chcemy za to powrotu na rynki wschodnie, do Federacji Royjskiej. Są jeszcze postulaty, dotyczące zakazu sprzedaży polskiej ziemi obcokrajowcom. Wyrażamy też kategoryczne „ nie” dla prywatyzacji lasów państwowych. Jeśli to nie będzie spełnione, to żądamy dymisji Sawickiego z funkcji ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Sam protest będzie polegał na tym, że rolnicy zjeżdżają się do Warszawy, rozbijają namioty.To będzie takie swoiste „zielone miasteczko”, które zapowiedziałem już ponad miesiąc temu. Nikt nie powinien dziś mówić, że nie wiedzieli o tym. „Zielone miasteczko” powstanie w czwartek.

- Czy sytuacja w polskim rolnictwie jest na tyle zła, a jeśli tak, to w czym tkwią tego przyczyny? Może należy szukać je również w Unii Europejskiej?

- Jest to też związane z Unią Europejską, ale główne przyczyny problemów są spowodowane embargiem, wprowadzonym przez Rosję. Właściwie zostały sprowokowane przez polskich polityków, którzy afiszowali się się na różnych manifestacjach, na Majdanie. Cały czas domagają się wprowadzenia sankcji dla Rosji, a Rosja, oczywiście, odpowiedziała tym samym. To jest największy problem. Odbudowa tych rynków zbytu, powrót na te rynki spowodowałyby, że ceny by wzrosły i lepiej by się funkcjonowało. Nie ma też interwencji państwowej w sprawie choroby ASF, której w Polsce praktycznie nie ma. Wystarczy tylko przygotować odpowiednią dokumentację, wprowadzić depopulację dzików, żebyśmy mogli sprzedawać swoje towary na rynki trzecie. Rolnicy chcą dopłaty do wieprzowiny na eksport, żeby była tańsza na rynkach zachodnich. Są postulaty do zrealizowania, takie, jak zwrot kwot mlecznych, które rolnicy wcześniej wykupywali - płacili 1,20 zł, lub złotówkę, obecnie 80 groszy, w zależności od roku . A teraz chcą tylko 30 groszy, a rząd nie chce im tego zwrócić. Trochę się nazbierało tych problemów.

- Chciałbym wrócić do kwestii stosunków polsko- rosyjskich. Nawiązując do napiętych relacji między naszymi krajami, Pan przewodniczący stwierdził, że rolnicze OPZZ ma inne zdanie o Federacji Rosyjskiej niż minister Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna. Na czym ono polega?

- Polega na tym, że my wkrótce będziemy domagali się dymisji ministra Spraw Zagranicznych Grzegorza Schetyny, ponieważ takie dolewanie oliwy do ognia i tworzenie fobii antyrosyjskich jest niezgodne z nurtem, jakim się kieruje społeczeństwo polskie. My rozumiemy, że rząd jest rządem, ale minister Spraw Zagranicznych nie może wypowiadać się wbrew własnemu narodowi.Naród zupełnie sobie tego nie życzy. Na pewno jest zdecydowana większość, która by chciała powrotu na rynki wschodnie.Dziś i polskim rolnikom i polskim przedsiębiorcom nie zależy na tym, aby wbijać kij w mrowisko i tworzyć fobię antyrosyjską. Sprawa ma się dokładnie odwrotnie -chcemy powrócić do dobrych stosunków i dobrej współpracy.

  •  
    Podziel się z