18 lutego 2015, 21:12

DRL wycofuje sprzęt, kocioł w Debalcewe topnieje w oczach

DRL wycofuje sprzęt, kocioł w Debalcewe topnieje w oczach

Sytuacja w Debalcewe już wkrótce zostanie rozwiązana: ukraińscy żołnierze poddają się lub wydostają się z kotła, grupując się w pobliżu Artiomowska.

Nad miastem powiewa flaga Noworosji, choć nadal toczą się walki uliczne. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył, że ukraińskie wojsko opuściło Debalcewe wraz ze sprzętem i uzbrojeniem.

Jednocześnie powstańcy DRL wycofują ciężkie uzbrojenie z linii demarkacyjnej w zgodzie z porozumieniami mińskimi, ale dzień później, niż przewidziano w protokole.

Debalcewe: trwają walki

W środę rano w Debalcewe nadal trwały walki: powstańcy nacierali na znajdujące się pod kontrolą ukraińskiej armii Wuhłehirśk i Łogwinowo, a także od strony Debalcewe. W ciągu dnia pojawiły się doniesienia, że nad jednym z ośmiopiętrowych budynków na ulicy Lenina załopotała niebiesko-czerwona flaga Noworosji.

Powstańcy oświadczyli, że kilkudziesięciu ukraińskich żołnierzy z kotła już poddało się. „Stopniowo zaczynamy otrzymywać listy. Wiadomo już, że chodzi o kilkudziesięciu nowych jeńców… Nowi jeńcy znajdują się w różnych powstańczych batalionach, niektórym udzielono pomocy lekarskiej, innymi zajęło się ministerstwo bezpieczeństwa państwowego… Stopniowo będziemy ich wypuszczać lub przewozić do Doniecka”, - poinformował RIA Novosti przedstawiciel komisji rządowej DRL ds. jeńców wojennych.

Rozpatrywana jest perspektywa „zaangażowania jeńców przy odbudowie Doniecka, Gorłówki i Wuhłehirśka”. Jesienią ubiegłego roku jeńcy z batalionu Gwardii Narodowej „Donbas” pomagali w odbudowie Iłowajśka.

„Obecnie nie przeprowadzamy wymian, ponieważ Kijów nie zgodził się na zamykanie spraw karnych z artykułów „terroryzm”, „separatyzm”, „przynależność do nielegalnych ugrupowań zbrojnych” i wycofywanie innych postawionych powstańcom zarzutów. Możemy przystąpić do wymiany jedynie pod warunkiem, że sprawy zostaną umorzone”, - powiedział przedstawiciel komisji.

Ukraińscy żołnierze wycofują się „zgodnie z planem i zorganizowanie”

Ci, którzy nie poddali się, próbują wydostać się z okrążenia. O przybyciu nowych żołnierzy, którzy wyrwali się z kotła, poinformowali zagraniczni dziennikarze pracujący w Artiomowsku, najbliżej położonym od Debalcewe mieście.

Ponadto o rozpoczęciu „zgodnego z planem i zorganizowanego wycofywania się wojsk z Debalcewe”, napisał na swoim profilu na Facebooku dowódca batalionu „Donbas”, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Semen Semenczenko.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zapewnił na Twitterze, że żołnierze wycofują się z Debalcewe z wyposażeniem bojowym, czołgami, wozami piechoty, działami samobieżnymi i pojazdami. Zgodnie z jego słowami, nie może być mowy o ucieczce z kotła. Ukraińskie oddziały wycofują się zorganizowanie w kierunku Artiomowska i zajmują nowe pozycje w celu kontynuowania obrony. W środę Poroszenko poleciał na front, żeby spotkać się z żołnierzami, którzy wydostali się z okrążenia.

W sztabie powstańców DRL w Jenakijewe potwierdzono, że ukraińscy żołnierze wycofali się na obrzeżach tego miasta z trzech miejscowości.

„Zanim do tego doszło ostrzelali z artylerii Jenakijewe, a podczas wycofywania się wysadzili most w Kamyszatce”, - powiedział przedstawiciel sztabu powstańców.

Według powstańców, kilkuset ukraińskich żołnierzy z tych wsi wycofało się z kotła w kierunku miejscowości Artiomowsk, która nadal pozostaje pod kontrolą armii rządowej. „Obecnie sprawdzamy te wioski, szukamy żołnierzy, rozminowujemy, pomagamy cywilom”, - powiedział przedstawiciel sztabu powstańców Jenakijewe.

Według donbaskiej milicji, w kotle pozostaje jeszcze 3,5 tys. ukraińskich żołnierzy.

A jednak wycofanie artylerii

Tymczasem na pozostałych odcinkach linii demarkacyjnej jest bardziej spokojnie, dlatego powstańcy DRL zaczęli wycofywać ciężkie uzbrojenie, choć spóźnili się z tym. Zgodnie z porozumieniami mińskimi powinni zrobić to dzień wcześniej.

Zawieszenie broni w Donbasie zaczęło obowiązywać 15 lutego o godzinie 00:00 czasu lokalnego. Po 48 godzinach strony powinny zacząć wycofywać ciężkie uzbrojenie z linii demarkacyjnej: 50-140 kilometrów w głąb terytorium w zależności od rodzaju sprzętu.

  •  
    Podziel się z