06:23 13 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk

    Europejska Unia Energetyczna: preludium wielkiej bitwy

    © AFP 2017/ THIERRY CHARLIER
    Polityka
    Krótki link
    Zofia Bąbczyńska-Jelonek
    0 4528

    Komisja Europejska (KE) opracowała „Plan Działań w sprawie Unii Energetycznej”, programu energetycznego, nad jakim obecnie pracuje. Plan ma być zaprezentowany 25 lutego.

    2 lutego w Warszawie na jej temat rozmawiał z premier Ewą Kopacz — Marosz Szefczovicz, wiceprzewodniczący KE i komisarz ds. Unii Energetycznej. Wizyta nie bez kozery, bowiem pomysł stworzenia Unii Energetycznej zrodził się w Polsce, a między polskimi pomysłami a koncepcjami KE są istotne różnice.
    Pomysłodawcą Unii Energetycznej jest Jerzy Buzek, b. polski premier i b. przewodniczący Parlamentu Europejskiego (PE), obecnie szef Komisji Przemysłu, Energii i Badań Naukowych PE.

    W grudniu 2009 r., Jerzy Buzek na szczycie UE dowodził, że "Europejska Wspólnota Energii" może stać się kolejnym wielkim projektem UE, podobnym do Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, która odegrała ważną rolę w historii UE. Potem projektowi zmieniono nazwę na Unią Energetyczną, ale istota pomysłu była ta sama. 5 maja 2010r. Jerzy Buzek, jako szef  PE oraz Jacques Delors, b. szef KE, uważany za jednego z ojców UE, wydali wspólne oświadczenie, wyjaśniające istotę Unii Energetycznej. Cztery lata później, Buzek przyznał, że najtrudniejszym problemem dla państw UE jest osiągnięcie consensusu dot. wspólnego zakup od zewnętrznych dostawców nie tylko gazu, ale także energii elektrycznej.

    Na początku kwietnia ub. r. Donald Tusk, jako premier RP, zaproponował sześć filarów Unii Energetycznej i zapowiedział ofensywę dyplomatyczną w tej sprawie. Tymi filarami są: wspólne negocjacje gazowe całej UE, inwestycje w infrastrukturę energetyczną (szczególnie gazową), lepsze wykorzystywanie własnych, europejskich źródeł energii (węgiel, gaz łupkowy), wyraźne wzmocnienie mechanizmu solidarności na wypadek embarga na dostawy energii oraz "intensywne otwarcie na innych dostawców energii" niż Rosja i Gazprom.

    Pod koniec grudnia 2014 r. Rafał Trzaskowski, minister ds. UE, podkreślał, że będzie to najbardziej istotna batalia, która Polskę czeka. „Sytuacja, zarówno na Ukrainie, jak i w Rosji jest dynamiczna, trzeba będzie na to wyzwanie odpowiedzieć. Z tym też się wiąże kwestia Unii Energetycznej, która nie pozostaje bez związku z tymi wydarzeniami” stwierdził. Wyjaśniał wprawdzie, że polska koncepcja nie jest polityką wymierzoną w kogokolwiek, lecz ma zwiększyć konkurencyjność i siłę UE w relacjach z dostawcami surowców energetycznych przez m.in. zwiększenie przejrzystości umów czy określenie klauzul, które powinny być zakazane, takie jak na przykład zakaz reeksportu gazu. Ale chyba w to nikt nie wierzy.

    Koncepcja Tuska, traktowana jest też w UE, jako oręż polityczny. Claude Juncker, przewodniczący KE, powiedział niedawno, że Unia Energetyczna to „właściwa odpowiedź na ostatnie wydarzenia na Ukrainie i zachowania Rosji”.
    Zapowiada się, zatem, nawet nie batalia, co ostra wojna o pryncypia Unii Energetycznej.

     

    Polski węgiel, dekarbonizacja i klimat

    Kością niezgody są dwa elementy – powiązanie Unii Energetycznej i jej założeń z polityką klimatyczną UE oraz wspólne negocjacje gazowe całej Unii. 
    Ramy polityki klimatyczno-energetycznej w UE do 2030 r. zakładają ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, o co najmniej 40% w porównaniu z poziomem z 1990 r. oraz zwiększenie udziału energii ze źródeł odnawialnych w energii zużywanej w UE, do co najmniej 27%.

    Koncepcja KE, opiera się natomiast na pięciu filarach: bezpieczeństwie dostaw nośników energii w oparciu o zasady solidarności i zaufania, na konkurencyjnym i ukończonym rynku wewnętrznym energii, na obniżeniu popytu na energię, zmniejszaniu udziału węgla w gospodarce oraz na badaniach i rozwoju.
    Wysoki rangą urzędnik KE przyznał, że Donald Tusk, jako szef Rady Europejskiej jest sporym "wyzwaniem dla negocjacji klimatycznych". Polska do tej pory czyniła próby zastopowania wdrażania europejskiej polityki klimatycznej z powodu nierentownych kopalni węgla i problemów społecznych z nimi związanych. Polska ma także problemy z energią ze źródeł odnawialnych i jej wykorzystywaniem. Np. żaden z postulatów branży związanej z morską energetyką wiatrową nie został uwzględniony w polskim prawodawstwie.

    Podobnie jest w przypadku Unii Energetycznej wg koncepcji KE, która zapowiada dekarbonizację unijnej energetyki. Polska preferuje energię z własnych kopalin: węgla i gazu łupkowego. Dania i Finlandia mają zastrzeżenia, dot. zwiększenia udziału węgla we wzmacnianiu bezpieczeństwa energetycznego UE. Wielka Brytania z kolei, przeciwna jest inicjatywie Tuska z powodu obaw przed podważeniem polityki klimatycznej.

    Wspólne zakupy gazu

    Kolejny problemem jest gaz od dostawców zewnętrznych. „Spodziewam się jednomyślności i rozstrzygnięć w sprawie Unii Energetycznej”, powiedziała premier Ewa Kopacz. Przyznała jednak, że będzie problem z postulowanymi przez Tuska wspólnymi zakupami gazu. Kraje unijne nie mają ochoty na wspólne negocjacje gazowe, przede wszystkim z Rosją. Eksperci zachodni są przekonani, że propozycja Tuska będzie bardzo trudna do zaakceptowania. Nie odpowiada ona interesom państw Europy zachodniej, które za rosyjski gaz płacą niższe ceny niż Polska czy kraje nadbałtyckie. „Te kraje wierzą, że jeśli kraje unijne będą razem kupowały gaz, to otrzymają lepsze ceny. Z drugiej strony kraje Zachodu, jak Francja czy Niemcy, płacą mniej za gaz, bo mają alternatywne wobec rosyjskich kierunki dostaw. Te państwa z pewnością nie będą chciały płacić więcej” uważa Georg Zachmann, ekspert brukselskiego think-tanku Bruegel. Claude Mandila, b. dyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej, uważa pomysł Tuska po prostu za "bardzo zły". Komisarz Szefczovicz przyznał, że, pomysł wspólnych zakupów gazu jest rozważany, ale tylko na zasadzie dobrowolności. Kanclerz Merkel zaznaczyła, że „w zasadzie” popiera utworzenie Unii Energetycznej, ale nie jest zwolenniczką wspólnego zakupu gazu. Wielka Brytania, nie jest zainteresowana zmniejszaniem dostaw gazu z Rosji, który w jej opinii jest względnie tani. Natomiast Węgry w ogóle nie poprą Unii Energetycznej i negocjacje z rosyjskim dostawcą gazu prowadzą samodzielnie.


    Gaz łupkowy

    Gaz łupkowy, idea fix szefa Rady Europejskiej, ma odbicie w projektowanej Unii Energetycznej. W ramach inwestycji energetycznych, związanych z pozyskaniem energii z węgla i gazu łupkowego, kraje unijne wg Tuska, pobudzą swoje gospodarki i ograniczą koszty importu surowców z krajów trzecich. Większość starych krajów UE uważa jednak ten pomysł za najbardziej kontrowersyjny.
    Poza tym, na początku lutego Chevron, poinformował, że rezygnuje z dalszego poszukiwania złóż gazu łupkowego w Polsce. Chevron nie będzie wiercił w Polsce, „gdyż szanse tutaj nie są konkurencyjne w stosunku do innych szans w globalnym portfelu koncernu", stwierdzili przedstawiciele firmy. Odwierty nie wykazały szacowanych wielkości złóż. Po rezygnacji innych firm zachodnich, mit o polskim gazie łupkowym padł. Kraje europejskie też nie są zainteresowane wydobywaniem gazu łupkowego na własnych obszarach.
    Projekt Unii Energetycznej wg Tuska opiera się także na założeniu dywersyfikacji dostaw nośników energii do krajów UE m.in. w postaci gazu łupkowego z USA czy Australii. Jeśli przyjmiemy koszty frachtu morskiego z odległych kontynentów – gaz ten nie będzie cenowo konkurencyjnym na rynku europejskim wobec gazu z Rosji.

    LNG i gazociągi

    W projekcie Tuska, a także w koncepcji KE zawarte są postulaty dotyczące przyspieszenia dywersyfikacji źródeł gazu oraz rozwój importu LNG.
    Dywersyfikacja ta jest rozumiana przez Tuska, jako ograniczenie dostaw gazu z Rosji, i budowę alternatywnych sieci gazociągów lądowych.
    Przez KE — jako rozwój portowych terminali LNG w większych portach morskich i rzecznych oraz  nieformalne blokowanie budowy rosyjskich gazociągów na południu UE. KE postuluje też o spójny rynek gazowy, m.in. poprzez lepsze połączenie sieci gazowych między krajami UE. 
    Na polskie stanowisko ma wpływ budowa w Świnoujściu portowego terminalu LNG, który Polska widzi, jako alternatywę na gaz z Rosji oraz jako głównego dysponenta LNG dla państw nadbałtyckich i leżących na południu Europy a ostatnio dla Ukrainy.

    Realizacja koncepcji terminalu LNG w każdym większym porcie morskim, dała od niedawna preferencje tym terminalom LNG, które są zaopatrywane w gaz przez rodzimego dostawcę, jak w Norwegii, Szwecji, czy Rosji. Budowa przez Rosję terminalu LNG w porcie Ust-Ługa, trzykrotnie większego od terminalu LNG w Świnoujściu, czy otwarty w grudniu ub. roku terminal w Kłajpedzie, korzystający z norweskiego LNG – minimalizują walory konkurencyjne polskiego gazoportu na Bałtyku.
    Kwestiom związanym z Unią Energetyczną ma być poświęcona marcowa sesja plenarna Rady Europejskiej. Jak będzie wyglądało starcie polskich koncepcji z unijnymi trendami – trudno powiedzieć. Jerzy Buzek uważa, że przyszłość Unii Energetycznej jest m.in. zależna od działań komisarz UE ds. rynku wewnętrznego, przemysłu i przedsiębiorstw Elżbiety Bieńkowskiej. Również Jerzy Buzek ma duży wpływ na unijną politykę energetyczną, w PE zajmuje się sprawami tzw. pakietu klimatycznego. Donald Tusk, jako przewodniczący Rady Europejskiej zyska wsparcie dwojga Polaków zajmujących kluczowe stanowiska w PE i KE. Niemniej jednak decydujący głos będzie po stronie Niemiec.

    Budowanie długofalowej polityki energetycznej w UE wyłącznie na doraźnych, antyrosyjskich czy narodowych klimatach politycznych — jest działaniem dosyć ryzykownym. Polska jest podejrzewana przez część państw unijnych, że usiłuje narzucać swoje narodowe plany polityczne ukryte w polityce UE.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji

    Zobacz również:

    Gazprom: Kijów nie uregulował przedpłat za gaz
    Ukraina poinformowała o zwiększeniu rewersu gazu z Węgier
    Tagi:
    Unia Europejska, Unia Energetyczna, Donald Tusk, gaz łupkowy, gaz, węgiel, Unia Energetyczna, Rafał Trzaskowski, Jerzy Buzek, Marosz Szefczovicz, Donald Tusk, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz