02:46 23 Lipiec 2017
Warszawa+ 20°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Unia Europejska

    Przywódcy państw unijnych omówią stosunki z Rosją, lecz nie należy czekać na sankcje

    © AFP 2017/ ATTILA KISBENEDEK
    Polityka
    Krótki link
    0 787351

    Głównym wątkiem obradującego w Brukseli szczytu państw unijnych jest podjęcie decyzji w sprawie sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji. Decyzja ma byś Podjęta jednogłośnie, jednakże, jak podają źródła, niektóre kraje unijne uważają politykę stosowania posunięć ograniczających przeciwko Rosji za błąd.

    Jeszcze środę po południu w projekcie rezolucji końcowej szczytu, z którym to tekstem potrafiła zapoznać się agencja informacyjna RIA „Nowosti”, brakowało szkicu decyzji w sprawie sankcji, chociaż zasygnalizowano, że taki punkt w tym dokumencie musi być. Na podstawie oświadczeń przedstawicieli Unii Europejskiej można wnioskować, że nie ma mowy o wprowadzeniu nowych posunięć ograniczających. Między innymi, Edgar Rinkiewicz, minister spraw zagranicznych Łotwy, pełniącej obowiązki przewodniczącego Unii Europejskiej, poinformował, że nie czeka na dyskusje w spawie nowych posunięć sanacyjnych. Z kolei, źródło, bliskie kierownictwu unijnemu, poinformowało dziennikarzy, że szef Rady Europejskiej Donald Tusk planuje zaproponowanie liderom krajów unijnych podczas obrad szczytu zachowanie sankcji w związku z kryzysem na Ukrainie aż do wykonania porozumień mińskim w pełnym zakresie.

    Z kolei za całkowite wykonanie porozumień mińskich Unia Europejska uważa przejęcie przez Kijów kontroli nad ukraińską stroną granicy rosyjsko-ukraińskiej, co jest zaplanowane dopiero na grudzień. Jak stwierdziło jedno z wysokich rangą źródeł w Unii Europejskiej, „będzie to czynnikiem wskazującym na to, czy Rosja gotowa jest do wykonywania porozumienia. Dopiero wówczas uznamy, że porozumienie zostało wykonane”.

    Tymczasem niektóre kraje unijne uważają politykę sankcji przeciwko Federacji Rosyjskiej za błąd i są zdania, że Unia Europejska w ogóle nie powinna stosować jakichkolwiek sankcji. Można zakładać, że wśród krajów unijnych, mimo apeli kierownictwa, wzywających do jedności w kwestii sankcji, notowany jest rozłam, – pisze periodyk EuObserver powołując się na źródło w strukturach władzy Unii Europejskiej. Do obozu, występującego przeciwko sankcjom, należą siedem krajów – Austria, Cypr, Grecja, Włochy, Hiszpania, Węgry i Słowacja. Grupa „jastrzębi” – to Polska, kraje bałtyckie, większa część państw Europy Północnej. Dołączyła się do nich również kanclerz RFN Angela Merkel. Stanowisko Francji jest mniej przejrzyste, – uważa periodyk.

    „Niektóre kraje unijne usiłują stawiać opór wobec polityki sankcji przeciwko Rosji, pod wpływem opinii publicznej”, — powiedział w audycji radia Sputnik pracownik Instytutu państwowej służby i zarządzania Władimir Sztol:

    — W każdym z krajów, uważających się za demokratyczne, istnieje takie pojęcie, jak „opinia publiczna”, która absolutnie niekoniecznie musi być zgodna z rządem. Niezadowolenie w szeregu krajów, zwłaszcza w Europie Wschodniej, w Słowacji, w Grecji, na Węgrzech i w Czechach, z powodu obowiązujących aktualnie sankcji jest naprawdę silne. Chodzi nie tylko o samą instytucję sankcji, lecz w ogóle o kurs na konfrontację z Rosją, gdyż ludność tych krajów dokładnie zdaje sobie sprawę z tego, że sankcje stanowią tylko część ewentualnych stosunków z Rosją. Jednakże w związku z aktywizacją retoryki Kijowa i brakiem respektu dla porozumień mińskich, ludność europejska jest bardzo przestraszona, boi się eskalacji tego konfliktu i przekształcenia go z gospodarczego w militarny. Rządy krajów tej tak zwanej „siódemki”, oczywiście, po muszą brać pod uwagę nastroje wewnątrz swych krajów, — podkreślił ekspert.

    Tagi:
    Unia Europejska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz