11:20 24 Kwiecień 2017
Na żywo
    Donald Tusk i Petro Poroszenko przed rozpoczęciem szczytu w Kijowie

    Ukrainę postawiono przed wyborem między europejskością a państwowością

    © AFP 2017/ Genya Savilov
    Polityka
    Krótki link
    0 1078692

    Ukraińskie władze pokładały wielkie nadzieje w spotkaniu z władzami Unii Europejskiej, dlatego, że powinny już pokazać swoim obywatelom jakiekolwiek osiągnięcia w zakresie integracji europejskiej. Jednak zorganizowany w Kijowie szczyt Ukraina-UE pokazał to, o czym wiadomo już od dawna: Europa chce, aby Ukraina uratowała się sama.

    Uwzględniając pozycję obecnych władz ukraińskich, jest to równoznaczne z wyrokiem.  

    Szczyt w Kijowie był ważny dla Petro Poroszenki z powodów polityki wewnętrznej bardziej nawet, niż z punktu widzenia polityki zagranicznej, pisze rosyjska gazeta „Wzgliad”. 

    Nadzieje na to, że Europa będzie zwiększać pomoc dla Kijowa oraz zwiększać nacisk na Moskwę, w Kijowie już dawno żywione są jedynie na pokaz – wiadomo, że Unia Europejska nie może i nie chce dać więcej, niż już obiecała: kredyty i wsparcie polityczne już są, sankcje przeciwko Rosji obowiązują i niczego więcej nie będzie. A Kijów interesuje właśnie to, czego nie ma – poczynając od żołnierzy wojsk pokojowych po zniesienie wiz. Poroszenko z Jaceniukiem nalegają, proszą, niemal żądają, ale w odpowiedzi słyszą coraz bardziej uparte przypomnienia o konieczności przeprowadzenia reform i wypełnienia porozumień mińskich.  

    Pytanie o żołnierzy wojsk pokojowych nie jest wniesione do agendy: ”Nasze omówienie ewentualnej misji pokojowej było bardzo realistyczne. Znamy ukraińskie oczekiwania, dziś nie można skierować misji wojskowej, nie omawialiśmy w Europie tego projektu” – powiedział Tusk. 

    „Kwestia wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej nie jest zaplanowana do dyskusji w najbliższym czasie” – powiedział Juncker. 

    Sankcje przeciwko Rosji będą obowiązywać, ale w czerwcu Unia Europejska rozpatrzy kwestię ich przedłużenia, zaostrzenia lub złagodzenia, kierując się przebiegiem wypełnienia porozumień mińskich. 

    Na temat ruchu bezwizowego żadnych konkretnych obietnic nie składano. Główny pafos występienia Tuska i Junkera polegał na tym, żeby pchnąć Kijów stronę reform. Europa jasno daje znać Kijowowi, że powinien on realizować porozumienie mińskie i jednocześnie przeprowadzać w kraju reformy, ale to bezmyślne żądanie, biorąc pod uwagę, że na Ukrainie nie ma stabilnego rozejmu, elity są podzielone, gospodarka z trudem powstrzymuje się przed pełnym rozpadem, a kijowskie władze nie są nastawione na rozmowy z Noworosją. 

    Hitem szczytu był temat językowy. Jaceniuk wyraził nadzieję, że ukraiński stanie się jednym z oficjalnych języków Unii Europejskiej, a Poroszenko powiedział, że „podziela optymizm”, że angielski i francuski będą językami roboczymi ukraińskich władz: „Dziś mogę stwierdzić, że na posiedzeniach ukraińskiego rządu język angielski brzmi częściej niż rosyjski. To jest osiągnięcie”. 

    To, że język angelski brzmi na posiedzeniach ukraińskiego rządu częściej niż język ojczysty jednej trzeciej ludności państwa (i język, którym na co dzień posługuje się większość obywateli), to bez wątpienia ważne osiągnięcie Poroszenki i Jaceniuka. Tylko, że świadczy to o atlantyzacji, a nie o eurointegracji Ukrainy i jest najlepszym wytłumaczeniem tego, dlaczego z państwa uciekają całe regiony, a samo państwo jest skazane na rozpad. 

    Dziś Ukraina jest w podwieszonym stanie i to z powodów polityki wewnętrznej. Realna perspektywa integracji europejskiej Ukrainy jest dziś de facto zdjęta z agendy. W tych warunkach władze Unii Europejskiej mogą tylko występować jako zespół psychoterapeutów, czyli mówić Kijowowi uspokajające słowa, czekając na dalszy rozwój ukraińskich wypadków. 

    A będzie on gorzki: niekończąca się walka o władzę na tle upadku gospodarki nieuchronnie doprowadzi do tego, że już wkrótce na Ukrainie zaczną szukać winnych porażki „eurointegracji”. 

    Zobacz również:

    Tusk: wysłanie misji wojskowej na Ukrainę jest niemożliwe
    Poroszenko zapowiedział, że za pięć lat Ukraina spełni warunki członkostwa Ukrainy w UE
    Szczyt Ukraina-UE: europejskie perspektywy Ukrainy
    Tagi:
    Unia Europejska, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz