11:07 19 Październik 2017
Warszawa+ 10°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Pomnik Stepana Bandery

    Prochy Bandery pod czujną kontrolą

    © Sputnik. Alexander Masurkevitch
    Polityka
    Krótki link
    0 849937

    Krewni teoretyka i ideologa ukraińskiego nacjonalizmu Stepana Bandery zamierzają wyposażyć jego grób w Monachium w alarm i monitoring wideo. Ta ekstrawagancka decyzja związana jest z powtarzającymi się próbami zbezczeszczenia pochowku.

    Tylko w tym roku grób słynnego bojownika o niepodległą Ukrainę, pod którego flagą obecnie mordowani są cywile w Donbasie i tępione wszelkie alternatywne poglądy, został zdewastowany kilkakrotnie. Podjęto nawet próbę jego otworzenia. Nie wiadomo tylko, kto to zrobił — zwolennicy czy przeciwnicy idei Bandery. Przecież dla zwolenników ukraińskiego nacjonalizmu posiadanie prochów ich idola zapewniłoby dodatkowy bodziec w „świętej walce" z wrogami Ukrainy. A dokładniej z głównym z nich z siedzibą w Moskwie. Pozostali wrogowie zresztą też są znani. Ich listę sporządził sam Stepan Bandera w swoim głównym haśle „bij Żyda, Lacha i Moskala", czyli Żydów, zachodnich Słowian, w tym Polaków, oraz Rosjan.

    Zabezpieczyć grób ideologa ukraińskiego nacjonalizmu przed wandalizmem chcą także deputowani do Rady Najwyższej Ukrainy: w tym celu proponują przenieść prochy Bandery z Niemiec do jego historycznej ojczyzny. Odpowiedni wniosek zostanie przygotowany i wysłany do prezydenta Ukrainy już w najbliższym czasie — poinformował deputowany z Bloku Petra Poroszenki Taras Batenko. Jego zdaniem, przeniesienie prochów na Ukrainę powinno stanowić „naturalny krok" po zatwierdzonych wcześniej na Ukrainie ustawach o uznaniu „zasług" nacjonalistycznych batalionów w II wojnie światowej.

    Prezydent Bronisław Komorowski podczas meczu finałowego Polska - Brazylia mistrzostw świata siatkarzy w Katowicach
    © Sputnik. Władimir Piesnia
    Według niego, na pamięć Bandery targają „moskiewscy agenci". W ostatnim akcie wandalizmu, który miał miejsce dosłownie w tych dniach, Batenko również znalazł „rosyjski ślad". W jego oświadczeniu, opublikowanym dzisiaj na stronie Bloku Petra Poroszenki, czytamy: „Społeczeństwu ukraińskiemu udało się szybko przywrócić grób do porządu, była to godna odpowiedź wrogowi ukraińskiej idei narodowej.  Okazało się, że Putin boi się nie tylko obecnych ukraińskich bohaterów, którzy bronią Ukrainy na wschodzie, ale również idei Stepana Bandery, który walczył o suwerenne, demokratyczne, niepodległe państwo ukraińskie". Ukraiński deputowany wcale nie przyjmuje się faktem, że nieprzyzwoity napis na pomniku został zrobiony w języku polskim. Przewodniczący Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stefan Romanow powiedział, że ustanowiony na grobie krzyż zdobią dwie flagi: niebiesko-żółta ukraińska i czarno-czerwona OUN-UPA. Nieznani pomalowali krzyż na czerwono, a poza tym napisali „przekleństwo". W internecie pojawiły się odpowiednie zdjęcia, na których widnieje napis w języku polskim i symbol Armii Krajowej. Tym nie mniej Romanow twierdzi:

    „Kolejne zbezczeszczenie grobu Stepana Bandery w Monachium było zaplanowaną akcją rosyjskich neonazistów lub ich sojuszników, którzy niestety aktywizują swoją działalność w UE". Nie zapomniał on także o rosyjskich motocyklistach z klubu „Nocne Wilki", którzy uczestniczą w rajdzie motocyklowym po europejskich miastach i 4 maja przebywali w Monachium. Pomimo że znajdują się pod stałą kontrolą niemieckiej policji, Romanow uważa, że motocykliści mogli „przedostać się" na cmentarz i targnąć na grób Bandery.

    Dyrektor kijowskiego centrum marketingu politycznego Wasilij Stojakin jest przekonany, że „propozycja deputowanych o przeniesieniu grobu Bandery na Ukrainę świadczy o tym, że żadnego EuroMajdanu na Ukrainie w rzeczywistości nie było. Temat eurointegracji został wykorzystany do przejęcia władzy i jej przekazania w ręce nacjonalistów, którzy nie zamierzają prowadzić kraju do Europy" — powiedział on w wywiadzie dla gazety Wzglad. Jeśli dojdzie do przeniesienia grobu, wywoła to falę pielgrzymek radykalnych nacjonalistów w kraju". Stojakina nie zaskakuje, że Ukraińcy znaleźli w zbezczeszczeniu grobu rosyjski ślad. „Jest to kolejne potwierdzenie tego, że Putin jest nie tyle prezydentem Rosji, ile bogiem Ukraińców. Bez jego udziału chyba na świecie w ogóle nie może się nic wydarzyć — ironizuje ekspert. Z motocyklistami, wokół których aktywnie pracuje ukraińska propaganda, sytuacja wygląda podobnie" — twierdzi Wasilij Stojakin.  

    Zobacz również:

    Turczynow: Ukraina jest zmuszona do zaopatrywania armii bez pomocy z zewnątrz
    Stephen Cohen: Ukraina to epicentrum geopolitycznych transformacji
    Ukraina może doprowadzić do wojny jądrowej
    Politolog: Ukraina przekształca się w mało rozwiniętą kolonię
    Poroszenko zapowiedział, że za pięć lat Ukraina spełni warunki członkostwa Ukrainy w UE
    Szczyt Ukraina-UE: europejskie perspektywy Ukrainy
    Tagi:
    nazizm, Stepan Bandera, Niemcy, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz