Widgets Magazine
03:47 22 Lipiec 2019
Majdan w Kijowie

Rosja odpuszcza Ukrainę

© Sputnik . Andrei Stenin
Polityka
Krótki link
0 2030

Wczoraj na rozmowach w Brukseli minister gospodarki Rosji Aleksiej Ulukajew potwierdził treściwy udział Rosji w rozmowach, które od 1 stycznia 2016 roku pozwolą wejść w życie ekonomicznej części umowy między UE i Ukrainą: Rosja wbrew pozorom nie proponuje kolejnego przeniesienia tej daty — podaje rosyjska gazeta „Kommersant".

Rosja, UE i Ukraina po rozmowach w Brukseli porozumiały się w sprawie powołania grupy ekspertów, która do lipca 2015 roku powinna przygotować materiały, dotyczące trudnych kwestii, związanych z regulacją celną i techniczną a także kontrolą fitosanitarną w związku z wejściem w życie umowy stowarzyszeniowej Ukrainy i UE — czytamy w opublikowanym wczoraj dekrecie Komisji Europejskiej. Chodzi między innymi o „zminimalizowanie strat z powodu zmiany trybu regulacji" (w pierwszej kolejności przestawienie się na europejskie standardy certyfikacji). Jest to najbardziej drażliwy punkt dla strony rosyjskiej, ponieważ dotyczy dostaw towarów z Rosji na ukraiński rynek. Odpowiednia grupa robocza od tych spraw zbierze się już za dwa tygodnie — czytamy w dokumencie.

Za główny wynik polityczny można jednak uważać potwierdzenie przez wszystkich uczestników tego, że gospodarcza część porozumienia w sprawie tworzenia głębokiej wszechstronnej strefy wolnego handlu stowarzyszenia Ukrainy i UE wejdzie w życie 1 stycznia 2016 roku. To, że Rosja nie będzie domagać się dalszego przełożenia realizacji dokumentu, potwierdził Aleksiej Ulukajew. „Nie poruszaliśmy tej kwestii i uważamy, że należy maksymalnie skutecznie wykorzystać czas, który mamy".

We wrześniu 2014 roku, gdy na rozmowach Ukrainy, Rosji i UE osiągnięto porozumienie w sprawie przełożenia implementacji umowy co najmniej do końca 2015 roku i zachowania w tym okresie wolnego handlu w ramach WNP, największy niepokój rosyjskiej delegacji wywołało zagrożenie reeksportem europejskich towarów na rosyjski rynek. Rosyjskie MSZ ostrzegało, że w przypadku zachowania sprzeczności Ukraina mogłaby zostać pozbawiona możliwości bezcłowego handlu w ramach WNP. Teraz stały przedstawiciel Rosji w UE Władimir Czyżow oznajmił, że „partnerzy traktują niepokój strony rosyjskiej z większą uwagą".

Marsz poparcia dla UPA, 2014 rok
© AFP 2019 / Anatolii Stepanov
Symboliczne znaczenie rozmów w Brukseli 18 maja jest większe niż treściwe. Według szacunków ekspertów, strefa wolnego handlu Ukrainy i UE nie stwarza znacznego ryzyka dla rosyjskich producentów. Nie ma mowy również o narażeniu rosyjskiego rynku na ryzyko w warunkach gwałtownego spadku wzajemnego obrotu handlowego i recesji ukraińskiej gospodarki. Niektórzy eksperci uważają, że rezygnacja Rosji z żądania przełożenia wejścia w życie części gospodarczej umowy stowarzyszeniowej UE i Ukrainy o kolejny rok jest podyktowana raczej przyczynami wyłącznie gospodarczymi. Obrót towarowy Rosji i Ukrainy zmniejszył się o jedną trzecią. Nie jest to korzystne ani dla Rosji, ani dla Ukrainy, ani dla UE. Po faktycznym wprowadzeniu przez Rosję w 2014 roku cła na wiele ukraińskich towarów trudno się spodziewać stamtąd większego importu — i nie ma czego bronić w Rosji przed ukraińskim importem.

Zobacz również:

WSJ: Ukraina chciałaby zerwać stosunki z Rosją, ale nie może
Ukraina: OBWE apeluje o zawieszenie broni w rocznicę Wielkiego Zwycięstwa
Ukraina nie wpuściła polskich motocyklistów
Turczynow: Ukraina jest zmuszona do zaopatrywania armii bez pomocy z zewnątrz
Stephen Cohen: Ukraina to epicentrum geopolitycznych transformacji
Ukraina może doprowadzić do wojny jądrowej
Politolog: Ukraina przekształca się w mało rozwiniętą kolonię
Tagi:
WNP, Unia Europejska, Aleksiej Uliukajew, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz