Polityka
Krótki link
0 1485
Subskrybuj nas na

Wybrany niedawno prezydent Polski Andrzej Duda odwołał spotkanie z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką, które miała się odbyć w Warszawie 27 maja. Swoją decyzję wyjaśnił on zbyt napiętym grafikiem. Możliwe, że pojedzie on do Brukseli na posiedzenie Parlamentu Europejskiego, w którym zasiada.

Zdaniem wielu ekspertów, Andrzej Duda najprawdopodobniej zachowa wspólną amerykańsko-europejską linię w sprawie Ukrainy.

Polski politolog, doktor Marcin Domagała uważa, że obecnie trudno jest mówić o tym, jaką linię w stosunkach polsko-ukraińskich obierze nowy prezydent, ponieważ w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy nie było niczego takiego, co negowałoby bieżącą politykę Polski w stosunku do Ukrainy. Dlatego należy oczekiwać kontynuacji, a nie ochłodzenia relacji. A może i wzmocnienia wcześniej podjętych przez Bronisława Komorowskiego kroków.

— Może być bardzo dużo spekulacji, jeśli chodzi o przyczynę tego, że nie doszło do spotkania. Mogły się kancelarie, a dokładniej sztabowcy prezydenta-elekta Andrzeja Dudy nie porozumieć z kancelarią prezydenta Poroszenki. Mogły się też pojawić problemy natury politycznej. Natomiast, ciężko jest w tym momencie o tym mówić, ponieważ nie widać w kampanii Andrzeja Dudy jakichkolwiek innych kwestii, związanych z negacją dotychczasowej linii, jeżeli chodzi o politykę względem Ukrainy. Zatem ochłodzenia nie należy się spodziewać, raczej kontynuacji, i wręcz bym powiedział, wzmocnienia dotychczas podejmowanych kroków nawet w znacznie silniejszym stopniu niż robił to Bronisław Komorowski. Ja stawiam jednak na to, że bardziej przypadek zdecydował o tym, a nie coś poważniejszego, i niebawem może dojść do właściwego spotkania — powiedział doktor Marcin Domagała.

Jednak Duda z pewnością postara się uniknąć błędów, które wcześniej popełnił Komorowski podczas niedawnej wizyty w Kijowie. Polskie społeczeństwo dobrze zapamiętało zniewagę ze strony Rady Najwyższej zaraz po wizycie Komorowskiego w Kijowie w postaci przyjętej ustawy o heroizacji banderowskich formacji zbrojnych UPA. Na razie nie wiadomo, jaki będzie stosunek Dudy i tej części tradycyjnych polskich sił prawicowych, które stale wspominają o UPA, Stepanie Banderze i tragedii na Wołyniu.

Może Duda wykaże się pewną powściągliwością w stosunkach z Kijowem, ponieważ bardzo dobrze rozumie, że Kijów nie ma szczególnego wyboru.

„Duda rozumie: Poroszenko nie ma innego wyboru, jak tylko wpraszać się na przyjaciela Polski. I chce pokazać mu jego miejsce. Jak i miejsce Ukrainy” – pisze na Twitterze przewodniczący Komitetu do spraw międzynarodowych Dumy Państwowej Aleksiej Puszkow.

— Odwołanie spotkania oznacza co najmniej, że nowe polskie kierownictwo próbuje odejść od niepotrzebnych konfliktów. Jest oczywiste, że i tak stosunki Polski z Rosją będą nadal politycznie konfliktowe. Ale nowe polskie władze, moim zdaniem, chcą odejść od narzuconego ukraińskiego tonu połajanek w dwustronnych relacjach i przejść, niech i do oziębłych, ale pragmatycznych stosunków – powiedział prezes ukraińskiego Ośrodka Systemowej Analizy i Prognozowania Rościsław Iszczenko.

Jego zdaniem „dla ukraińskich władz jest to zły znak, ponieważ, co by się nie wydarzyło, odwołanie zaplanowanej wizyty jest dyplomatycznym démarche”.

Na Placu Czerwonym podczas uroczystości 9 maja
Fotohost-agentstwo
Iszczenko wyraził również opinię, że na tym spotkaniu Poroszenko próbowałby wzmocnić antyrosyjskie nastroje w Europie. – Jest zrozumiałe, że dla Poroszenki to spotkanie jest potrzebne tylko z jednego powodu, tj. kolejnej kampanii PR-owej, którą postarałby się wykorzystać w celu pogłębienia napięcia w ukraińsko-rosyjskich i europejsko-rosyjskich stosunkach – powiedział ekspert.

Warszawa, jego zdaniem, obecnie nie jest zainteresowana jeszcze większą konfrontacją z Moskwą. – Polska potrzebuje przywrócenia normalnych, pragmatycznych stosunków z Rosją. Wprowadzone sankcje, w tym na wniosek Polski, szkodzą polskiej gospodarce – podsumował Iszczenko.

Zobacz również:

Roberts: USA boją się „oddać” Europę rosyjskiemu gazowi
Ukraińskie związki zawodowe wyszły na wiec pod budynkiem rządu w Kijowie
Pieskow wątpi w adekwatność słów o dostarczeniu do Donbasu krematoriów
Tagi:
Andrzej Duda, Petro Poroszenko, Rosja, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz