18:55 06 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
0 331
Subskrybuj nas na

27 maja w Finlandii zakończyły się negocjacje w sprawie składu nowego rządu. Niespodzianką było mianowanie przewodniczącego partii Prawdziwi Finowie na stanowisko szef MSZ kraju.

Niektóre media są zszokowane mianowaniem Timo Soiniego, przewodniczącego partii Prawdziwi Finowie na stanowisko ministra spraw zagranicznych. Większość członków tej partii wyznaje narodowe poglądy, krytyczny stosunek do Unii Europejskiej i opowiada się za ograniczeniem napływu imigrantów do kraju. Nie grzeszą więc eurooptymizmem. Na przykład, niedawno falę krytyki wywołała propozycja jednego z członków partii. Zaproponował on, aby sterylizowano przyjeżdżających do kraju imigrantów z Afryki. Jego zdaniem, „mają oni zbyt dużo dzieci”.

Spodziewano się, że Timo Soini zajmie stanowisko ministra finansów. Tradycyjnie przypada ono przewodniczącemu drugiej co do wielkość partii w rządzie. Teka ministra spraw zagranicznych powinna trafić do Alexandera Stubba, byłego premiera Finlandii i przewodniczącego Partii Koalicji Narodowej, którego Europa już dobrze poznała.

Podczas konferencji rządowej Juha Sipilä, nowy premier Finlandii oświadczył, że teki ministrów w tym roku zostały podzielone w zgodzie z zainteresowaniami liderów partii. Nowy premier uważa, że obowiązki szefa MSZ to jest to, „czym Soini chce się zajmować”.

Zdaniem Johannesa Kotkavirta, dziennikarza gazety „Iltasanomat”, decyzja Timo Soiniego jest „tchórzliwą dezercją”. Teka ministra finansów jest obecnie „znacznie cięższa” ze względu na konieczność poważnych cięć finansowych.

Natomiast inny dziennikarz „Iltasanomat”, Seppo Varjus uważa, że prezydent Sauli Niinistö i spokojny z charakteru Soini stworzą dobry zespół. Sytuacja byłaby znacznie gorsza, jeśli to stanowisko zająłby „piskorz Stubb”. Tutaj, zdaniem autora artykułu, Soini ma niezaprzeczalną przewagę.

Sądząc z wystąpienia Soiniego na konferencji rządowej, nie będzie kardynalnych zmian w polityce zagranicznej Finlandii. Minister stwierdził, że jego kraj pozostaje częścią Unii Europejskiej, ale chce on widzieć wspólnotę zreformowaną, gdzie Finlandia będzie „aktywnym, pragmatycznym i nastawionym na wytyczony cel członkiem”. Nowy minister spraw zagranicznych podkreślił również wagę podtrzymywania stosunków z NATO i kooperacji wojskowej z krajami północnymi, przede wszystkim ze Szwecją. Soini oświadczył, że Rosja pozostaje „ważnym sąsiadem”, z którym Finowie powinni budować przyjazne dwustronne stosunki.

Czy polityka zagraniczna Finlandii będzie tak samo neutralna, jak oświadczenia Timo  Soiniego? Na razie trudno powiedzieć. Szczegółów dowiemy się w piątek, kiedy będą omawiane detale prac nowych fińskich ministrów.

Zobacz również:

Poroszenko podpisał ustawę o moratorium na spłatę zagranicznych długów
Hug: obie strony konfliktu w Donbasie nie przestrzegają punku o wycofaniu uzbrojenia
70% Czechów sprzeciwia się wprowadzeniu euro
Tagi:
Timo Soini, Finlandia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz