23:02 19 Lipiec 2018
Na żywo
    Brytyjski premier David Cameron na spotkaniu z polską premier Ewą Kopacz, 29 maja 2015

    Blitz-wizyta Camerona

    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Polityka
    Krótki link
    Leonid Sigan
    0 273

    "Premier Cameron spełnia swoje przedwyborcze obietnice, dotyczące imigrantów z państw Europy Srodkowej i Wschodniej, które w Polsce z oczywistych przyczyn nie znajdą poparcia", - uważa lider partii „Zmiana" Mateusz Piskorski.

    - Swoje europejskie tourne David Cameron rozpoczął w Warszawie. Odwiedza on stolice europejskie by przekonać do zmian w Unii. Brytyjczycy chcą wprowadzić zmiany dotyczące zabezpieczeń społecznych. I tu kryją się rozbieżności — Polacy na Wyspach mogą ulec dyskryminacji…

    — Premier Cameron spełnia swoje przedwyborcze obietnice. W kampanii parlamentarnej przed wyborami do Izby Gmin w Wielkiej Brytanii bardzo wiele mówiło się o problemie imigrantów z nowych krajów Unii Europejskiej, z państw Europy Srodkowej i Wschodniej. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której te obietnice wydają się bardziej realne, biorąc pod uwagę ten fakt, że w Polsce na razie jest prezydentem, ale, być może już niedługo po wyborach parlamentarnych, wpływ na rządy będzie miało Prawo i Sprawiedliwość. Warto przypomnieć, że partia ta jest w Parlamencie Europejskim w jednej frakcji z Partią Konserwatywną premiera Camerona.

    Oczywiście, wprowadzenie jakichkolwiek zmian tego rodzaju byłoby skrajnie niekorzystne i skrajnie źle odebrane w Polsce, biorąc pod uwagę to, że mamy do czynienia z ponad dwoma milionami Polaków, którzy już od dłuższego czasu pracują i żyją w Wielkiej Brytanii. W związku z tym, trzeba brać pod uwagę to, że takie zmiany, takie zapowiedzi muszą spotkać się ze sprzeciwem polskich polityków. Ten sprzeciw już dzisiaj wyrażał Janusz Lewandowski, szef Rady Gospodarczej przy premier Ewie Kopacz.

    Propozycje Davida Camerona w kwestii wolności przemieszczania się i podejmowania zatrudnienia, w Polsce z oczywistych przyczyn raczej nie znajdą poparcia, dopóki w wyborach nie zwycięży Prawo i Sprawiedliwość, które jest, jak już wspomniałem, partią współpracującą z Partią Konserwatywną premiera Camerona.

    - A kolejny temat to, rzecz jasna, bezpieczeństwo i na pierwszy plan wychodzi Ukraina.

    — Oczywiście, premier Cameron reprezentuje stanowisko bardzo agresywne w sprawach związanych z popieraniem aktualnych władz w Kijowie. W tej akurat sprawie premier Cameron i Wielka Brytania znajdują sojuszników w Polsce, w trzech krajach bałtyckich oraz w Rumunii. To są te państwa Europy Srodkowej, które czują się i zachowują się, tak jak Wielka Brytania, czyli jak państwo, znajdujące się na Wyspie, chociaż znajdują się w sąsiedztwie tego konfliktu. W sposób jednoznaczny i ostry kraje te opowiadają się po jednej ze stron, toczącej się na Ukrainie wojny domowej, czyli po stronie władz kijowskich.

    Ta rozmowa premiera Camerona z premier Ewą Kopacz raczej nic nowego nie wniesie do polityki polskiej względem Ukrainy, bo niestety oba kraje już i tak mają bardzo podobną wizję polityki europejskiej wobec Ukrainy. Co najwyżej mogą się konsultować. Mogą się wzajemnie wspierać w sytuacji, kiedy na forum Unii Europejskiej będą negocjowane kluczowe kwestie, takie jak, na przykład, zniesienie sankcji wobec Federacji Rosyjskiej.

     

    Zobacz również:

    Wielka Brytania, Polska i Węgry nie popierają limitów na przyjęcie uchodźców do UE
    Cameron ożywił program przeciwdziałania Rosji w Europie Wschodniej
    Tagi:
    migranci, wizyta, Unia Europejska, Ewa Kopacz, David Cameron, Wielka Brytania, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz