01:17 13 Grudzień 2018
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin na forum biznesowym Biznesowa Rosja

    USA niepokoją się wzrostem wpływu Putina w Europie

    © Sputnik . Aleksiej Nikolski
    Polityka
    Krótki link
    0 422

    Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden powiedział, że Rosja próbuje zastraszyć amerykańskich sojuszników w Europie i podkupuje partie antysystemowe Starego Świata. Jak i pół wieku temu, USA starają się oskarżyć Rosję o destabilizację Europy. Ale ten instrument nacisku na państwa Unii Europejskiej zaczyna się zacinać i ma to swoje powody.

    Wystąpienie programowe Joe Bidena w Instytucie Brookingsa w Waszzyngtonie po wizycie Kerry’ego w Rosji i w przededniu szczytu G-7 w Niemczech powinno było wyjaśnić, co dzieje się na danym etapie z polityką Stanów Zjednoczonych wobec Rosji. 

    John Kerry i Siergiej Ławrow
    © AP Photo / Jim Watson, Pool
    Biden właściciwie potwierdził to, po co przyjeżdżał Kerry: USA zamierzają nadal przeciwstawiać się Rosji na Ukrainie, ale proponują Moskwie współpracę w zakresie innych globalnych i regionalnych problemów. 

    W swoim przemówieniu Biden oskarżył Rosję o ingenercję w wewnętrzne sprawy Europy: „Prezydent Putin próbuje zastraszyć naszych sojuszników zagrożeniem ze strony od nowa agresywnej Rosji. Kreml z uporem stara się, aby podkupić i oswoić europejskie siły polityczne, finansując prawe i lewe skrzydło antysystemowych partii w całej Europie”. 

    Tak surowe zarzuty pod adresem Rosji o próbę złamania jedności Europy zabrzmiały na tym szczeblu po raz pierwszy. O czym to świadczy? 

    Prezydent elekt RP Andrzej Duda
    © REUTERS / Agata Grzybowska/Agencja Gazeta
    Po pierwsze, o tym, że nie za dobrze mają się sprawy z atlantycką solidarnością, z przedłużeniem sankcji ze strony Unii Europejskiej mogą pojawić się problemy. Ale najwazniejsze tu nie są sankcje, ale to, że rozchodzi się sam front zachodniej blokady, coraz więcej europejskich państw chce zakończyć konflikt z Rosją i powrócić do normalnych stosunków. 

    Po drugie, USA oskarżają Rosję o to, co w rzeczywistości robią same. Oczywiście, Rosja dąży do przerwania blokady, osłabienia zależności Europy od Stanów Zjednoczonych, ale przecież właśnie na zwiększeniu uzależnienia Europy od Stanów Zjednoczonych polega jeden z głównych celów USA w konfrontacji z Rosją. USA w przyspieszonym trybie przepychają TTIP, wykorzystując w tym celu i „zagrożenie rosyjskie”. O ile USA zainteresowane są izolacją i powstrzymywaniem Rosji oraz przywiązaniem do siebie coraz bardziej niezadowolonej z geopolitycznej zależności Europy, to tak samo Rosja zainteresowana jest oderwaniem Europy od Stanów Zjednoczonych. 

    Tylko w przypadku usamodzielnienia się Europy Rosja może wypracować długofalową strategię współdziałania z nią. Ale Rosja nie czyni nawet małej cząstki tego, na co pozwala sobie USA. To, że Amerykanie już biją na alarm oznacza, że Kreml efektywnie wykorzystuje zupełnie realne i naturalne zainteresowanie większości Europejczyków współpracą z Rosją. To zainteresowanie ma pragmatyczny charakter, oni chcą zarabiać w Rosji i na handlu z Rosją, w tym i po to, aby osłabić swoją nieopłacalną zależność od Stanów Zjednoczonych. 

    No i po trzecie, USA nieprawidłowo oceniają sytuację w Europie. Ci, kogo nazywają antysystemowymi radykałami i marginalnymi partiami i siłami wcale takie nie są. Nazywając te siły, z którymi wspólny język znajduje Rosja niesystemowymi, Amerykanie przedstawiają sytuację, tak, jak chcieliby, aby ona wyglądała, a nie tak, jaka jest w rzeczywistości, dlatego, że mówią o systemie, który się kończy. Nawet, jeśli spojrzeć na partie polityczne, to widać, na ile zmienił się krajobraz polityczny w każdym niemal państwie Europy. 

    Z wyjątkiem Niemiec i częściowo Skandynawii, prawie wszystkie państwa zachodnioeuropejskie przeżywają okres bujnego wzrostu tych sił i partii, które opowiadają się za kardynalnymi zmianami w polityce zarówno krajowej, jak i zagranicznej. A przecież przeciwnicy blokady Rosji nie ograniczają się do tych partii, jest ich niemało także wśród przedstawicieli działającego jeszcze systemu. Rosja nie musi kupować margnialnych grup, ponieważ współpracuje zarówno z obecnymi elitami państw europejskich, jak i z tymi, którzy je zastąpią. 

    Zobacz również:

    Ławrow: kontakty z USA powinny odpowiadać interesom Rosji
    Raport: Ukraińska zorganizowana przestępczość może zarazić Rosję, UE i USA
    USA rozpoczynają okupację światowej piłki nożnej
    Tagi:
    Joe Biden, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz