00:32 27 Styczeń 2020
Polityka
Krótki link
0 865
Subskrybuj nas na

Plany ukraińskich władz odnośnie rozmieszczenia w obwodzie odeskim nowoczesnych systemów obrony przeciwlotniczej należy rozpatrywać w kontekście konfrontacji między Rosją a Zachodem.

Rozmieszczenie ukraińskich systemów przeciwlotniczych S-300 w obwodzie odeskim może ograniczyć możliwości Rosji w przeprowadzaniu rotacji i zaopatrywaniu swoich wojsk w Naddniestrzu  – uważają analitycy amerykańskiej prywatnej agencji wywiadu Stratfor.

Agencja przypomina, że wcześniej ukraińskie władze poinformowały o zamiarze rozmieszczenia S-300 wokół Odessy, w pobliżu granicy z Naddniestrzem. 

Według analityków Stratfor, położenie geograficzne Naddniestrza nadaje mu szczególne znaczenie w rywalizacji między Rosją a Zachodem z powodu wpływu na byłe „radzieckie peryferia”. 

– Choć nie ma bezpośredniego zagrożenia konfliktem zbrojnym między Ukrainą a Naddniestrzem, rosyjska obecność wojskowa na oderwanym terytorium jest ważną częścią pojmowanej w szerszym kontekście rywalizacji między Rosją a Zachodem — twierdzą eksperci agencji.

Nieco ponad roku temu Rosja wykorzystywała dwie trasy zaopatrywania i rotacji swoich wojsk w Naddniestrzu: drogę lądową poprzez Ukrainę i powietrzną do Kiszyniowa, skąd żołnierzy i zaopatrzenie przerzucano do miejsca naznaczenia transportem naziemnym. Kijów oficjalnie wypowiedział umowę z Moskwą, która pozwalała na wykorzystanie ukraińskiej trasy. Zdaniem analityków droga powietrzna do Kiszyniowa jest ryzykowna.

Jednak, według agencji, pas startowy w Tyraspolu (stolica Naddniestrza) pozwala Rosji na stworzenie „mostu powietrznego”, który można wykorzystywać do przerzucania wojsk, sprzętu i zapasów. Lotnictwo cywilne korzysta z niego od kilki lat.

Jednak „most powietrzny” ma swoje wady. Rosyjskie samoloty po drodze muszą wlatywać w przestrzeń powietrzną innych państw. I właśnie nad Odessą przebiega najkrótsza trasa. – Dlatego rozmieszczanie systemów obrony przeciwlotniczej S-300 w ukraińskim obwodzie odeskim jest problemem dla Rosji – pisze Stratfor.

Koszty związane z przechwytywaniem rosyjskich samolotów byłyby niezwykle wysokie, ponieważ oznaczałoby to wypowiedzenie wojny Rosji. Tym nie mniej Moskwa będzie musiała wziąć pod uwagę fakt, że „most powietrzny” jest niezabezpieczony i  w przypadku konfliktu łatwo można go stracić.

Amerykańska agencja uważa, że rosnąca aktywność wojskowa wokół Naddniestrza zwiększa ryzyko popełnienia „błędu w obliczeniach” w tym strategicznie ważnym regionie.

Zobacz również:

Puszylin wyjaśnił, dlaczego DRL i ŁRL włączyły Krym do projektu konstytucji
Bezzałogowy KamAZ jest gotów do testów na poligonie pod Moskwą
Clinton uznała Rosję, Koreę Północną i Iran za tradycyjne zagrożenie dla USA
Tagi:
S-300, Naddniestrze, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz