21:49 21 Październik 2018
Na żywo
    Prezydent Francji Francois Hollande

    „Wielki Brat” przez 6 lat monitorował telefony przywódców Francji

    © flickr.com / Parti socialiste
    Polityka
    Krótki link
    0 480

    Portal WikiLeaks opublikował dokumenty świadczące o podsłuchach przez amerykańskie służby specjalne rozmów telefonicznych trzech prezydentów Francji - Jacques’a Chiraca, Nicolasa Sarkozy'ego i Francoisa Hollande’a.

    Nowe informacje na temat tego, że Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) USA podsłuchiwała rozmowy francuskich prezydentów „wybuchły” we francuskich mediach i wzbudziły emocje w najwyższych kręgach politycznych. O skandalu z podsłuchem w nagłówkach piszą wszystkie centralne i regionalne gazety, a na antenie radia i telewizji od rana słuchać komentarze obecnych i emerytowanych polityków, którzy oburzają się, są źli i poirytowani z powodu tak nieprzyjaznego i bezceremonialnego zachowania sojusznika zza oceanu.

    Na podstawie zebranych danych NSA przygotowała kilka raportów, które opisują te lub inne działania szefów państw. Tak więc, zgodnie z dokumentami, po pierwszym spotkaniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel Hollande odniósł wrażenie, że ona ma zamiar „porzucić” Grecję i „nie będzie już więcej wyciągać ręki” w stronę Aten. O tym samym spotkaniu z Merkel Hollande powiedział, że to był „czysty pokaz”, a pod względem zawartości strony niczego nie osiągnęły.

    Reakcja Francji była natychmiastowa. W środę rano Hollande przeprowadził pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Kraju.

    „Francja, która już wzmocniła mechanizmy kontroli i bezpieczeństwa, nie będzie tolerować jakichkolwiek działań, które zagrażają bezpieczeństwu i ochronie jej interesów narodowych”, — poinformowano w opublikowanym po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa oświadczeniu Pałacu Elizejskiego.

    „Trudno jest zaakceptować fakt, że między sojusznikami… może dojść do tego typu działań, zwłaszcza w odniesieniu do podsłuchiwania rozmów telefonicznych prezydentów Republiki”, — cytuje agencja France Press słowa oficjalnego przedstawiciela francuskiego rządu Le Folla.

    Stacja podsłuchowa w Bad Aibling, Niemcy
    © AP Photo / dpa,Stephan Jansen
    Również kierownictwo rządzącej „Partii Socjalistycznej” jest wstrząśnięte polityczną decyzją USA o systematycznym szpiegostwie rządów państw sprzymierzonych.

    „Jak kraj, który najwyżej stawia wolność osobistą, może deptać ją nogami? Jak USA, związane umowami o obronie w ramach NATO, mogą zdecydować się na podsłuch kierownictwa krajów partnerskich?”, — czytamy w oświadczeniu Partii Socjalistycznej.

    Z kolei przywódca skrajnie prawicowego „Frontu Narodowego” Marine Le Pen powiedziała, że Stany Zjednoczone nie są ani przyjacielem, ani sojusznikiem Paryża, a powrót Francji w 2009 roku do wszystkich struktur NATO nazwała „strategiczną pomyłką, którą należy poprawić”. Według polityk podsłuch francuskiego szczytu przez amerykańskie agencje wywiadowcze jest bezpośrednim zagrożeniem dla suwerenności i bezpieczeństwa kraju.

    „Stany Zjednoczone są hegemonem, który jest gotowy zrobić wszystko, aby wzmocnić swój wpływ na nasz kraj… Ten przypadek powinien skłonić nas do odzyskania narodowych interesów”, — powiedziała Le Pen.

    O niektórych faktach Francuzi już wiedzieli: po raz pierwszy temat podsłuchu był omawiany w 2013 roku. Ponadto, kwestia ta została podniesiona podczas wizyty Hollande’a w USA w 2014 roku. Wtedy Amerykanie zobowiązali się do zaprzestania szpiegostwa.

    Ten skandal skomentował również zastępca dyrektora Departamentu Informacji i Prasy rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Ona nazwała informacje, które trafiły do francuskich mediów „kolejnym zimnym prysznicem” od portalu WikiLeaks.

    „Wczoraj przez trzy godziny obserwowałam, jak podczas trwającego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Francji posiedzenia „normandzkiej czwórki” ministrom samoistnie włączały się i wyłączały się mikrofony. Obecni dyplomaci żartowali, że „to na pewno Amerykanie figlują, chociaż spotkanie odbywa się nie w Berlinie, ale także w Paryżu mają możliwości techniczne”. To było przed publikacją WikiLeaks. Dlatego Fabius, w przeciwieństwie do Steinmeiera, nie zareagował na żart, który, jak się potem okazało, w 100% odpowiadał prawdzieł”, — napisała Zacharowa na swoim profilu na Facebooku.

    ШарманПосле очередного холодного душа от "Викиликс" Президент Франции Франсуа Олланд созвал экстренное заседание Совет…

    Posted by Мария Захарова on 24 Июнь 2015 г.

    Zobacz również:

    Putin, Merkel i Hollande omówili sytuację na Ukrainie
    Niemcy i Francja są przeciwni rozmieszczeniu pocisków manewrujących w UE
    Les Echos: zagraniczni przedsiębiorcy nie spieszą się z opuszczeniem Rosji
    Tagi:
    szpiegostwo, Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), Jacques Chirac, Nicolas Sarkozy, François Hollande, Francja, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz