16:42 15 Grudzień 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Członkowie francuskiej delegacji podczas briefingu w Symferopolu

    Francuscy parlamentarzyści o wizycie na Krymie

    © Sputnik. Taras Litvinenko
    Polityka
    Krótki link
    4832

    Na Krymie nie ma oznak destabilizacji, pomimo faktu, że zachodni politycy chcieliby, aby sytuacja była niestabilna – powiedział po odwiedzeniu półwyspu francuski parlamentarzysta Claude Goasguen.

    Rosyjski klub motocyklowy Nocne Wilki
    © Sputnik. Ilja Pitalev
    W tym tygodniu francuska delegacja przyjechała z wizytą na Krym. Parlamentarzyści  odwiedzili Jałtę, Symferopol i Sewastopol, gdzie spotkali się z lokalnymi władzami. MSZ Ukrainy uznało wizytę za „przejaw braku szacunku dla suwerenności Ukrainy i celowe lekceważenie ukraińskiego prawa”. Natomiast francuski resort polityki zagranicznej nazwał wizytę  pogwałceniem praw międzynarodowego.

    Krym jest spokojnym regionem, w którym nie ma oznak destabilizacji – oświadczył francuski polityk Claude Goasguen.

    — Nadszedł czas  przyznać, że Krym jest regionem, gdzie króluje pokój, nawet jeśli Stany Zjednoczone chciały, by tam wybuchła wojna – stwierdził Goasguen.

    Jego zdaniem mieszkańcy półwyspu mieli prawo do przeprowadzenia referendum ws. przyłączenia się do Rosji.

    — Mówi się, że mieszkańcy Krymu nie mieli prawa przeprowadzać referendum. Oczywiście, że mieli! Dlaczego nie? Właśnie to uratowało region przed wojną – podkreślił polityk.

    Yves Pozzo di Borgo, członek francuskiej delegacji na Krym, stwierdził, że Moskwa i Kijów powinny wyjaśniać rozbieżności samodzielnie, bez interwencji z zewnątrz.

    — Stosunki między sąsiadami powinni kształtować sami sąsiedzi, a nie postronni – oświadczył francuski polityk na konferencji prasowej w Moskwie po wizycie na Krymie.

     

    Według niego, przykładem destrukcyjnej ingerencji może być stanowisko Unii Europejskiej, które przeszkadza w nawiązaniu współpracy między Ukrainą a eurazjatyckim mechanizmem integracyjnym.

    — To błędne stanowisko, które nie przyniesie niczego dobrego – powiedział Yves Pozzo di Borgo.

    Krym przyłączył się do Rosji na podstawie wyników referendum przeprowadzonego w marcu 2014 roku, w którym większość mieszkańców półwyspu opowiedziała się przeciwko pozostaniu w składzie Ukrainy. Moskwa podkreśla, że referendum na Krymie było przeprowadzone zgodnie z prawem międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych.

    Zobacz również:

    Beppe Grillo: Włochy powinny mieć alternatywny plan wyjścia ze strefy euro
    Sputnik leci wysoko
    USA opracowują broń przeciwko samolotom bezzałogowym Rosji i Chin
    Tagi:
    wizyta, Krym, Francja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz