Widgets Magazine
13:32 18 Wrzesień 2019
Kreml, Moskwa

Kreml nie wyklucza, że odpowie na kolejne amerykańskie sankcje

© Sputnik . Alexander Vilf
Polityka
Krótki link
8637
Subskrybuj nas na

Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow oświadczył, że Kreml nie wyklucza działań asymetrycznych w odpowiedzi na rozszerzenie sankcji przez Stany Zjednoczone, ale nie jest to celem samym w sobie.

Zasada wzajemności jest podstawową zasadą w sankcjach – powiedział rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow, dodając, że sankcje poważnie szkodzą dwustronnym stosunkom.

W czwartek Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych poinformował o wprowadzeniu sankcji wobec 11 osób i 15 firm. Ograniczeniami zostali objęci m.in. rosyjski biznesmen Roman Rotenberg i syn byłego prezydenta Ukrainy Aleksander Janukowycz. Na czarną listę wciągnięto również Iżewskie Zakłady Mechaniczne, koncern Iżmasz, porty handlowe na Krymie, spółki–córki Vnesheconombanku i Rosnieftu, w tym Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich związany z Vnesheconombankiem.

Departamenty Skarbu i Stanu Stanów Zjednoczonych oświadczyły, że nowe sankcje wprowadzono w celu wzmocnienia już obowiązujących, a o ich zniesieniu będzie można mówić dopiero po wdrożeniu porozumień mińskich w sprawie uregulowania sytuacji w Donbasie.

Flagi Rosji, UE i Francji
© Sputnik . Vladimir Sergeev
USA  wprowadziły kolejne sankcje wobec Rosji po tym, jak strony konfliktu zgodziły się na wycofanie z linii frontu ciężkiego uzbrojenia do kalibru 100 milimetrów. Oficjalne porozumienie w tej sprawie może zostać podpisane 3 sierpnia.

Tłumacząc wprowadzenie nowych sankcji, Stany Zjednoczone oświadczyły, że wniesione wcześniej na czarną listę rosyjskie firmy próbowały obejść je za pośrednictwem swoich spółek-córek, wobec których obecnie również obowiązują ograniczenia.

Rzecznik amerykańskiej ambasady w Moskwie William Stevens powiedział RIA Novosti, że kolejne sankcje „nie są eskalacją, to rutynowy krok, aby wzmocnić obowiązujące ograniczenia”. Stevens podkreślił, że decyzja „nie jest w żaden sposób związana” ze środowym głosowaniem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nad rezolucją w sprawie powołania trybunału ds. przyczyn katastrofy malezyjskiego samolotu nad Ukrainą w 2014 roku, którą zawetowała Rosja.

Oficjalnie Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych łączy sankcje z „działalnością w krymskim regionie Ukrainy”. Jednocześnie rzecznik Departamentu Stanu Mark Toner powiązał ich zniesienie z wypełnieniem porozumień mińskich, nie wspominając o Krymie.

Tymczasem źródło w Rosyjskim Funduszu Inwestycji Bezpośrednich oświadczyło, że na jego działalność sankcje nie wpłyną, bo organizacja już od roku funkcjonuje w systemie ograniczeń.

Natomiast rzecznik Iżewskich Zakładów Mechanicznych powiedział, że zakład jest producentem jedynie wyrobów cywilnych i od ponad roku nie wysyła swoje produkcji do Stanów Zjednoczonych. 

Zobacz również:

Rosja i Turcja uzgodniły zniżki na gaz
Łotwa rozmieści u siebie ciężki sprzęt wojskowy USA
Putin jedzie na Krym
Tagi:
sankcje, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz