17:34 20 Październik 2020
Polityka
Krótki link
2587
Subskrybuj nas na

Znany japoński polityk, były poseł Muneo Suzuki zaproponował dokonanie „wielkiej transakcji” z Moskwą. W zamian za Wyspy Kurylskie Tokio, jego zdaniem, powinno uznać Krym za część Rosji i znieść sankcje wobec półwyspu. Rosyjscy eksperci mają wątpliwości, że Stany Zjednoczone pozwolą Japonii nawet przedyskutować taką możliwość.

Problem Wysp Kurylskich można rozwiązać, oświadczył w poniedziałek były japoński poseł Muneo Suzuki, wzywając, by w końcu ustąpiono Moskwie. Jeśli Japonia zamierza odebrać Wyspy Kurylskie, zdaniem Suzuki, który w różnych latach zajmował stanowiska w parlamencie i rządzie, nie powinna ona wspierać Zachodu w kwestii ukraińskiej.

Zdaniem polityka Japonia musi uwzględniać interesy strony rosyjskiej. – Jeśli będziemy upierać się tylko przy swoim, a nie uwzględnimy interesów Rosji, to nic z tego nie wyjdzie – stwierdził.

Suzuki nie jest pierwszym, kto proponuje wielką „wymianę” między Rosją a Japonią. Związek Radziecki w 1956 roku proponował Japonii, że zwróci jej dwie z czterech wysp w zamian za podpisanie traktatu pokojowego. Moskwa do tej pory sugeruje Japończykom, że „kompromis” w tej kwestii jest możliwy.

Profesor z  Narodowego Uniwersytetu Badania — Wyższej Szkoły Ekonomicznej, politolog Oleg Matwiejczew uważa, że omawianie takiego scenariusza nie ma sensu. Według niego, Japonia nie jest suwerennym krajem, cesarz i rząd „o niczym nie decydują”, a tym bardziej były poseł. – To, co powiedział, jest po prostu swego rodzaju sensacją medialną. Nikt nie zacznie takich negocjacji. Głównie z powodu tego, że Stany Zjednoczone nie pozwolą na to. Japończycy nie wycofają się z sankcji i będą ponosić ogromne straty – powiedział rosyjski politolog dla gazety „Vzglyad”.

Ekspert przypomniał, że w latach 90. Rosja chciała naprawić stosunki z Japonią. – Właśnie Amerykanie nie pozwolili Japończykom z nami współpracować. Amerykańskie media zaostrzyły i rozwinęły temat wysp, choć był on praktycznie zapomniany w latach 70/80 ubiegłego wieku. Ale w latach 90. wyciągnęli go i zrobili z niego obligatoryjny twardy warunek. Czyli uniemożliwiły kompromis, powodując, że sytuacja znalazła się w ślepym zaułku — powiedział Matwiejczew.

Według niego, teraz Stany Zjednoczone próbują zrobić to samo z Europą Zachodnią, ale z Japonią nie przegapiły momentu. Dlatego nie dopuszczą do rozwoju takiego scenariusza.

Mieszkający a Japonii politolog Aleksander Łukin powiedział, że Rosja jest rzeczywiście gotowa do kompromisu, bo jej oficjalne stanowisko dotyczy prowadzenia negocjacji z uwzględnieniem deklaracji z 1956 roku.

— Japonia nie jest gotowa do kompromisu, np. podzielenie wysp, jak w przypadku Chin, ze względów wewnątrzpolitycznych – stwierdził politolog.

Jego zdaniem nie jest możliwe również „wspólne zarządzanie” wyspami. Łukin uważa, że jedynym wyjściem, choć mało prawdopodobnym, jest podział wysp, np. z uwzględnieniem szelfu. W tym przypadku „obie strony nie tracą twarzy”. Ale na 90% Japonia nie zgodzi się na takie rozwiązanie. A Rosja być może tak. 

Łukin przypomniał, że Tokio wychodzi z założenia, że Rosja powinna uznać jej prawo do wszystkich wysp: oddać początkowo dwie,, a potem resztę. – Każdy rząd, który uzna, że należy oddać choćby jedną z wysp, jak zrobiły Rosja i Chiny (dzieląc się po połowie), zostanie zniszczony przez opozycję za zdradę interesów narodowych – podkreślił rosyjski politolog. Ponadto, jego zdaniem, Władimir Putin, pomimo wysokich rankingów, i tak nie odda tych wysp.

Zobacz również:

W Niemczech zbierane są podpisy pod petycją przeciwko III wojnie światowej
Lendman: amerykańscy komandosi przygotowują ukraińskich żołnierzy do eskalacji konfliktu
Szpiegomania po polsku
Tagi:
Wyspy Kurylskie, Japonia, Krym, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz