03:25 09 Grudzień 2019
Migranci czekają na jedzenie na macedońskiej granicy

Nielegalna migracja: czas zapłaty

© AFP 2019 / Dimitar Dilkoff
Polityka
Krótki link
9400
Subskrybuj nas na

W celu walki z nielegalną migracją Francja i Wielka Brytania zakładają specjalny ośrodek koordynacyjny. Jego specjaliści zajmą się śledzeniem nielegalnego transportu uchodźców do Europy.

Emeryci grają w domino w parku w Eupatorii
© Sputnik . Sergey Malgavko
Mer francuskiego Calais żąda przeznaczenia kwoty 50 milionów euro na uporządkowanie miasta po pobycie tam dużej liczby migrantów. Władze twierdzą, że Calais wyrządzono poważne szkody gospodarcze. Jednak, jak się okazało, nie wszystkie kraje są przeciwne przyjezdnym. Premier Serbii Aleksander Wucić oświadczył, że jego kraj gotów jest do wspierania uchodźców i do przyjęcia ich na swoim terytorium.

Migranci z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu przybywają do Europy lawiną, której nie da się powstrzymać. Tylko w Niemczech w tym roku liczba przesiedleńców wynosić będzie 800 tysięcy. Jest to więcej, niż w całym XX wieku. Na wybrzeżu wysp greckich w ciągu tygodnia wylądowało ponad 21 tysięcy nieproszonych gości.

„Jeśli nie zostanie podjęta pilna ingerencja ze strony ONZ, Unii Europejskiej i wspólnoty światowej, Grecja będzie miała do czynienia z miną o opóźnionym działaniu, która koniecznie kiedyś wybuchnie", — mówi Janis Panusis, minister obrony cywilnej Grecji.

Z kolei ONZ sugeruje, że Grecja powinna znaleźć jakieś zasoby wewnętrzne, aby samodzielnie dawać sobie radę z kryzysem migracyjnym. Inne kraje także nie śpieszą z pomocą dla Aten. Nie brakuje im przecież własnych problemów. Migranci starają się przedostawać głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy też Francji. W zasadzie zadowoli ich możliwość osiedlenia się w każdym kraju europejskim. Przecież Poziom życia nawet w Bułgarii czy Rumunii jest o wiele wyższy, iż w Libii, Iraku czy Syrii, gdzie kraje europejskie nie tak dawno starannie wprowadzały demokrację, a teraz mają do czynienia z wynikiem swojej działalności.

Gdy ćwierć stulecia temu tolerancyjni Europejczycy notowali w swoich umowach tezy migracji, mieli na uwadze tylko i wyłącznie siebie. Zakładano wówczas, że migracja z krajów trzeciego świata będzie nieduża i da się regulować. W końcu kilka tysięcy uchodźców w skali rocznej to żaden problem, a nawet korzyść dla gospodarki.

„Konwencja Dublińska przewidywała pewną kontrolę: migrant nie mógł składać podania o azyl w różnych krajach, aby można było kontrolować, gdzie mieszka jego rodzina; może więc złożyć podanie tam, gdzie mieszka partner lub dzieci. Porozumienie to było zatwierdzone właśnie w celu zapewnienia kontroli," — wyjaśnia Wiktoria Liedieniowa, dyrektor centrum badań polityki migracyjnej Instytutu Służby Państwowej i Zarządzania Rosyjskiej Akademii Gospodarki Narodowej i Służby Państwowej.

Zobacz również:

Migranci: za a nawet przeciw
Migranci? Dobry sposób na zbicie majątku
Renzi wezwał do pilnego zwołania szczytu UE ws. migracji w regionie śródziemnomorskim
Tagi:
migranci, Unia Europejska, Afryka, Bliski Wschód, Rumunia, UE, Grecja, Wielka Brytania, Węgry, Francja, Niemcy, Serbia, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz