00:14 23 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
22581
Subskrybuj nas na

Były sekretarz stanu i cieszący się autorytetem amerykański geopolityczny myśliciel Henry Kissinger przyznał, że w trakcie walki o Ukrainę USA starają się zaszkodzić Rosji. On uważa to za duży błąd obecnej amerykańskiej administracji.

Już po Krymie i rozpoczęciu ostrej fazy konfliktu Stanów Zjednoczonych i Rosji Henry Kissinger wielokrotnie mówił, że Ameryka błędnie ocenia znaczenie Ukrainy dla Rosji i niepotrzebnie próbuje demonizować Putina. Nawet ta raczej łagodna krytyka amerykańskiej strategii wciąż brzmi bardzo ostro w Stanach Zjednoczonych. Ale jest ona tym bardziej ważna, kiedy pochodzi od człowieka, który jest w Ameryce głównym autorytetem w geopolityce.

Konflikt z Rosją Kissinger uważa za błąd i w swoim ostatnim wywiadzie, opublikowanym w czasopiśmie The National Interest, rozwinął tę myśl.

„… To, co dzieje się na Ukrainie, nie może być rozwiązane za pomocą zasad, które funkcjonują w Europie Zachodniej.

<…> Pierwszym błędem było zaniedbanie Unii Europejskiej. Oni nie rozumieli znaczenia niektórych własnych warunków,… Janukowycz odrzucił warunki, Europejczycy wpadli w panikę, a Putin zachowywał się arogancko…. W tym samym czasie Ameryka pozostała bierna. Nie było żadnej dyskusji politycznej z Rosją czy UE, każda strona działała z pozoru racjonalnie, ale w oparciu o błędne pojęcie o sobie nawzajem.

Nie ma wątpliwości, że Majdan w Rosji został odebrany jako zachodnia próba zagarnięcia dziesięcioletnich wysiłków Moskwy w celu przeniesienia Ukrainy na rosyjską orbitę.”

Świeto wojska polskiego, Warszawa 15 sierpnia 2015
© AP Photo / Alik Keplicz
Dla USA według Kissingera jest niemożliwe przyznać, że stosunki między Rosją a Ukrainą to nie tylko stosunki między dwoma sąsiednimi państwami. To rzeczywiście oznaczałoby pierwszy krok w kierunku rosyjskiej pozycji o tym, że jesteśmy jednym narodem, a Ukraina jest częścią rosyjskiego świata. Ale Kissinger jest realistą i doświadczonym geopolitykiem, on zdaje sobie sprawę, że USA i tak nie mają sił, aby oderwać Ukrainę od Rosji. W związku z tym on uparcie proponuje, aby zrobić z Ukrainy państwo neutralne, w którym Rosja i Zachód będą współpracować, czyli w rzeczywistości zrezygnować z „atlantyzacji” Ukrainy:

„Zachód oczywiście nie zamierza przekształcać Ukrainy w jednostronny projekt. Najwyżej należy zbadać możliwości pewnej współpracy między Zachodem a Rosją w stosunku do Ukrainy, która nie powinna przyłączać się do jakiegokolwiek bloku wojskowego. <…> Szkodzenie Rosji stało się celem, kiedy to długoterminowym celem powinno być jej integrowanie.”

Uwaga o tym, że Zachód nie chce zamieniać Ukrainy w jednostronny projekt, odnosi się bardziej do obecnej pozycji Europy. W Stanach Zjednoczonych jest wystarczająco sił, które uważają za konieczne pełne oderwanie Ukrainy od Rosji. To znaczy, że są gotowe na dalsze zaostrzenie, co także przeraża Kissingera. Projekt neutralnej, znajdującej się pod wpływem zarówno Zachodu, jak i Rosji Ukrainy jest praktycznie niemożliwy — samo odniesienie się ku niemu symbolizowałoby odejście Stanów Zjednoczonych od wsparcia prozachodniego rządu w Kijowie.

Stany nie są do tego gotowe, ale czy są gotowe do walki za Ukrainę, czy są gotowe do konfliktu z Rosją za nią i więcej? Kissinger jest zwolennikiem integracji Rosji do zachodniej społeczności i on rozumie, że ukraiński konflikt przekreśla wszelkie nadzieje na to.

Przy czym on wierzy, że zwolennicy konfrontacji z Rosją osiągną raczej zniszczenie tego, co wydaje mu się możliwe (włączenie Rosji do świata zachodniego), niż to, co w zasadzie jest nieosiągalne, czyli klęskę Rosji w obecnym konflikcie z Zachodem. Siłowy nacisk na Rosję nie ma sensu, to Kissinger rozumie, a już tym bardziej nie do pomyślenia jest pomyślna ingerencja wojskowa USA.

W wywiadzie Kissinger mówi o tym, że obecna administracja nie zna historii, a konflikty powstają z powodu ignorowania jej interesów i cech innych narodów. Dokładnie o tym samym w rzeczywistości mówi się w Rosji: Stany nie chcą się z nikim liczyć działając tak, jak gdyby były nosicielami wyższych wartości, uniwersalnych dla wszystkich cywilizacji.

Kissinger uważa, że USA nie mogą już dowodzić światem, ale powinny budować równowagę sił. A przede wszystkim z Chinami, w stronę których Amerykanie swoimi działaniami sami popychają Rosję.

Zobacz również:

Wojna słów: Zachód zalał Twitter antyrosyjskimi wiadomościami
Zachód nie da sobie rady z konfrontacją z Rosją
Ławrow: Moskwa odpowie na wzmożoną aktywność NATO
Tagi:
Henry Kissinger, Chiny, Europa, Ukraina, Rosja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz