06:29 20 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Spotkanie liderów krajów członkowskich Partnerstwa Transpacyficznego

    Opinia: wraz z porażką w Azji zawali się cała amerykańska strategia bezpieczeństwa

    © AP Photo/ Charles Dharapak
    Polityka
    Krótki link
    52663702

    Wraz z porażką Partnerstwa Transpacyficznego w Azji nikt już nie uwierzy administracji Baracka Obamy. Niepowodzenie TPP będzie wyraźnym sygnałem, że Stany Zjednoczone „nie grają na poważnie”.

    Realizacja amerykańskiego projektu Partnerstwa Transpacyficznego w Azji – strefy wolnego handlu dla 12 krajów z regionu Azji i Pacyfiku, z wyjątkiem Chin – znajduje się pod znakiem zapytania – pisze analityk The Chicago Council on Global Affairs  Andy Morimoto w artykule na łamach „The Diplomat”.

    Analityk zauważa, że ministrom handlu państw uczestniczących w negocjacjach w żaden sposób nie udaje się dojść do porozumienia. W taki sposób termin zakończenia rozmów w sprawie TPP może nie być dotrzymany. Innym czynnikiem komplikującym prowadzenie negocjacji jest to, że odbywają się one na tle incydentów na Morzu Południowochińskim, rosnącego napięcia w stosunkach między Pekinem i Tokio oraz między Chinami i Tajwanem.

    — Niepowodzenie Partnerstwa Transpacyficznego zada poważny cios amerykańskim możliwościom stabilizowania wybuchowej geopolitycznej sytuacji w Azji – pisze Morimoto. Śmierć projektu będzie wyraźnym sygnałem tego, że Waszyngton nie jest już politycznym liderem.

    Regionalni sojusznicy Waszyngtonu już teraz mają wątpliwości co do tego, czy Stany Zjednoczone są w stanie dotrzymać swoich zobowiązań. – Jeśli USA pozwolą, aby negocjacje zakończyły się fiaskiem, będzie to świadczyć o tym, że oświadczenia administracji Obamy, że „Stany Zjednoczone są w grze, jeśli chodzi o region Azji i Pacyfiku”, są jedynie pustymi słowami – w taki sposób japoński minister handlu  wyraził swoje rozczarowanie przebiegiem rozmów w sprawie utworzenia strefy wolnego handlu w tym regionie świata.

    Strategiczne niepowodzenie takiego charakteru, zdaniem analityka, wyśle sygnał innym regionalnym graczom, że Waszyngton traktuje niezbyt poważnie swoją pozycję w Azji. Wtedy na scenę mogą wyjść Chiny lub Japonia.

    Pojawiły się również spekulacje na temat tego, że niepowodzenie Partnerstwa Transpacyficznego wywrze pozytywny wpływ na rozkład sił w regionie. Zwolennicy tego punktu widzenia mówią, że jeśli umowa zostanie podpisana, to wyizoluje i sprowokuje Chiny do podjęcia odwetowych działań. Jednak Morimoto uważa, że jest to mało prawdopodobne. Utrzymujący się na wysokim poziomie obrót handlowy i podpisane przez Pekin umowy w ramach regionu Azji i Pacyfiku raczej nie dadzą Stanom Zjednoczonym izolować Chin. Ponadto Chiny mają inne priorytety: amerykański projekt Partnerstwa Transpacyficznego niezbyt interesuje Chiny, bo zachowują one neutralność względem TPP i koncentrują się na rozwijaniu relacji handlowych między krajami ASEAN (Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej) i na strefie ekonomicznej Jedwabnego Szlaku.

    Zdaniem laureata nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii Thomasa Schellinga, handel „w większości przypadków  jest tym, co określa charakter stosunków międzynarodowych”. Dlatego, zdaniem  Morimoto, porażka polityki Waszyngtonu w Azji pociągnie za sobą porażkę polityki bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych.

    Zobacz również:

    Proces Iwana S. za znieważenie Bronisława Komorowskiego
    Neil Clark: reakcja Zachodu na wizytę Putina na Krymie była nieoczekiwana
    National Interest: Rosja i Chiny działają na inne państwa jak magnes
    Tagi:
    Partnerstwo Transpacyficzne, region Azji i Pacyfiku, Chiny, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz