05:39 21 Listopad 2017
Warszawa-1°C
Moskwa0°C
Na żywo
    Imigranci na północy Francji

    Europę czekają antyimigranckie demonstracje i agresywne akcje

    © AFP 2017/ Philippe Huguen
    Polityka
    Krótki link
    1668261

    Narastająca fala imigrantów zalewająca Europę zagraża życiu gospodarczemu i społecznemu Starego Świata oraz przyspieszy wzrost nastrojów protestacyjnych i antyimigranckich akcji w państwach UE - uważa politolog Maria Apanowicz.

    Prognoza ONZ w sprawie uchodźców brzmi niepokojąco: pod koniec roku do Europy przybędzie 400 tys. osób. UE zetknęła się z takim problemem po raz pierwszy, i pierwszy kandydat do „opuszczenia" jest znany: wpływowa i zamożna Wielka Brytania zamierza przeprowadzić referendum w sprawie członkostwa w UE.

    Jednocześnie Hiszpania zamierza wyjść na spotkanie Komisji Europejskiej i przyjąć dodatkową liczbę uchodźców — poinformowała wiceprzewodnicząca rządu Soraya Sáenz de Santamaría. Według niej, władze kraju „nie mają sprzeciwów" w tej kwestii. 

    To urzędnicy nie mają sprzeciwów, lecz mają je zwykli Europejczycy — uważa doktor politologii, wykładowczyni Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych Maria Apanowicz:

    W krótkiej perspektywie napływ imigrantów niewątpliwie odbije się na poziomie bezrobocia. Według danych Eurostatu, obecnie najniższy wskaźnik odnotowano w Niemczech — 4,7%. Jednak tłumy uchodźców, przekraczających niemiecką granicę, uzupełnią te szeregi. W Hiszpanii ta liczba wynosi 20%. To znacznie pogorszy sytuację gospodarczą w kraju, zdestabilizuje stosunki społeczne. Społeczeństwo nie jest gotowe do przyjęcia takiej liczby imigrantów, którzy będą ubiegać się o te same miejsca pracy, co Hiszpanie

    Jednocześnie przypuszcza, że zmiany zagrażają układom i tradycjom Europejczyków. 

    Imigranci wnoszą do społeczeństwa własne porządki. Jeśli ich liczba przekroczy 20% ludności, będą chcieli wyrażać własny punkt widzenia, wpływać na istniejące w społeczeństwie tradycje oraz narzucać swoje porządki i zwyczaje. Kraje, do których przybyli imigranci, będą musieli się z tym zgodzić lub konfrontować, co może wywołać masowe niepokoje — uważa politolog Maria Apanowicz. 

    Według niej, antyimigranckie nastroje w europejskim społeczeństwie będą jedynie przybierać na sile.

    „Już teraz ludzie mieszkający w tak zwanych trudnych rejonach, otoczonych niewielkimi lub dużymi gettami składającymi się z imigrantów, czują się niekomfortowo. Oczywiście, są negatywnie nastawieni do imigrantów. Gdy tylko zaczyna Cię to dotykać osobiście i przeszkadza w codziennym życiu we własnym kraju, zaczynasz protestować. Najpierw wewnętrznie, a potem popierając takie ruchy, jak PEGIDA, który błyskawicznie zdobył popularność jeszcze w ubiegłym roku. Dlatego możliwa jest konfrontacja społeczna, wezwanie społeczeństwa, aby państwo zrobiło coś z imigrantami. Wysłało ich z powrotem lub uregulowało konflikty, z których powodu fala imigrantów ruszyła do Europy. Będą demonstracje, hasła oraz agresywne akcje prawicowych radykałów" — powiedziała Maria Apanowicz. 

    Zobacz również:

    Imigranci w Europie: Kto w rzeczywistości jest egoistą i kto sprowokował problem?
    Kolejny przeciek z Brukseli: Polska ma przyjąć 9 tys. imigrantów, ale może też zapłacić
    Duńskie władze odstraszają imigrantów poprzez media
    Tagi:
    migranci, Unia Europejska, Hiszpania, Europa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz