22:10 20 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy

    Holenderska inicjatywa: UE nie potrzebuje Ukrainy

    © Fotolia/ bernanamoglu
    Polityka
    Krótki link
    2802450

    W Holandii aktywnie trwa zbiórka podpisów pod petycją dotyczącą referendum w sprawie celowości ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Kampania na rzecz zbiórki podpisów została zorganizowana przez ruch społeczny Geenpeil wspólnie z popularną holenderską stroną Geenstijl i jedną z najbardziej wpływowych gazet kraju - Telegraaf.

    Jak informuje agencja informacyjna REGNUM, na dzień dzisiejszy sondaż wśród ludności pokazał, że 73% holenderskich obywateli uważa, że podpisanie w 2014 roku umowy stowarzyszeniowej Ukrainy i UE w ostatecznym rozrachunku doprowadzi do wejścia Ukrainy do UE w 2019 roku i nie chce widzieć Ukrainy w swoich szeregach.

    Zbiórka podpisów umożliwiła przyjęcie nowej ustawy, pozwalającej na zaskarżenie decyzji rządu. Umowa stowarzyszeniowa z UE, podpisana w 2014 roku między UE i Ukrainą, wejdzie w życie po tym, jak wszystkich 28 członków UE zakończy procedury ratyfikacyjne. Królestwo Holandii ratyfikowało porozumienie tego lata.

    Zgodnie z warunkami przeprowadzenia referendów w Holandii do rady wyborczej ma zostać wysłanych 300 tys. podpisów obywateli. Na dzień dzisiejszy zostało zebranych ponad 150 tys. podpisów, o czym poinformowano na stronie aktywistów tego ruchu.

    Podpisana umowa doprowadziła już do problemów gospodarczych i politycznych — uważają aktywiści. 

    „Na Ukrainie toczy się wojna domowa. Razem z tanią ukraińską siłą roboczą możemy otrzymać mnóstwo problemów. To, że obecnie Putin traktuje nas wrogo nie oznacza, że Kijów stał się naszym przyjacielem. Przekazujemy pieniądze na wsparcie Ukrainy, lecz ukraiński rząd nie panuje nad sytuacją w kraju. W takich warunkach nie można wdrażać żadnych reform, bez których podpisana umowa traci sens…".

    Dalej w petycji aktywiści podają szereg argumentów przeciwko istniejącym porozumieniom z Ukrainą i kwestionują słuszność decyzji w sprawie ratyfikacji:

    „Ukraina stara się wdrożyć reformy zgodnie z zasadami UE. Robi to jednak nie bezpłatnie, prosi za to pieniądze… Dlaczego powinniśmy płacić z własnej kieszeni za wdrożenie reform w obcym nie należącym do UE kraju?

    Prezydent Polski Andrzej Duda
    © AP Photo/ Gero Breloer
    W umowie stowarzyszeniowej uwzględniona jest kwestia wolnego wjazdu do Europy dla wielu osób (art. 99-102) — studentów, stażystów, profesjonalistów z różnych branż, listę można kontynuować w nieskończoność. Niewątpliwie zwiększy to napływ imigrantów, z którymi i tak mamy problemy. W art. 2 chodzi o pomoc wojskową w razie potrzeby. Biorąc pod uwagę sytuację na Ukrainie, oznacza to tylko jedno — zostaniemy wciągnięci w konflikt zbrojny i że a priori przyznajemy Ukrainie rację w zachodzących wydarzeniach… W celu realizacji porozumienia proponuje się powołanie organów kontrolujących, na które bezpośrednio my, obywatele UE, nie będziemy mogli wpływać… Jednak najważniejsza rzecz polega na tym, że podpisanie umowy stowarzyszeniowej doprowadzi w najbliższej przyszłości do wejścia Ukrainy do UE".

    W przypadku zebrania 300 tys. podpisów holenderscy obywatele będą mieli możliwość potwierdzenia lub zaskarżenia decyzji rządu w sprawie ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej. Rezultat referendum nie będzie obowiązkową wytyczną. Holenderskie władze mogą zostać przy swojej decyzji, o czym otwarcie powiedział premier kraju Mark Rutte. To właśnie jego kategoryczne stwierdzenie dotyczące lekceważenia wyników referendum doprowadziło do masowego dołączenia słynnych osób do akcji zbiórki podpisów.

    Zobacz również:

    Patruszew: Ukraina znajduje się pod kontrolą Waszyngtonu
    „Ukraina. Prawda o przewrocie państwowym" - nowa książka b.premiera Ukrainy Mykoły Azarowa
    Jaceniuk: Ukraina nie będzie ograniczać wydatków na obronę
    Tagi:
    referendum, Unia Europejska, Holandia, Europa, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz