12:23 24 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Wojna domowa w Syrii

    Co znaczy Syria dla USA i Rosji?

    © AP Photo/
    Polityka
    Krótki link
    Wiktor Bezeka
    52682870

    Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow ostro skrytykował działalność amerykańskiej koalicji walczącej z ugrupowaniem Państwo Islamskie. „Nasi amerykańscy partnerzy albo od początku w niezbyt przemyślany sposób tworzyli koalicję, albo też planowali ją w taki sposób, iż będzie miała inne niż deklarowane cele" - oznajmił minister.

    Zdaniem Ławrowa, koalicja krajów zachodnich powinna koordynować swoje działania z syryjską armią i zrezygnować z umotywowanej politycznie strategii w kwestii zmiany reżimu w Damaszku. 

    Z kolei odpowiadając na pytanie, co będzie, jeśli Rosja nie dołączy do międzynarodowej koalicji z USA na czele, która realizuje operację w Iraku i Syrii i w dalszym ciągu będzie popierać Baszara al-Asada, rzecznik Białego Domu Josh Earnest oznajmił, że decyzja Rosji, aby działać w pojedynkę może zostać potraktowana jako poparcie dla reżimu prezydenta Syrii Baszara al-Asada i doprowadzić do dalszej izolacji Rosji. 

    Posiedzenie kolejnej sesji OUBZ w rozszerzonym składzie w Pałacu Narodów w Duszanbe
    © Zdjęcie: The press-service of the President/Michael Klimentyev
    Oświadczenia rzecznika Białego Domu nie można potraktować inaczej niż jak szantażu i presji na Rosję. Jest zupełnym absurdem przeciwstawianie wysiłków Rosji w sprawie uregulowania w Syrii działaniom innych państw — oznajmił rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow

    Niewątpliwie mamy wspólne cele. Absolutnie zgadzamy się w kwestii konieczności uregulowania katastrofalnej sytuacji, panującej obecnie w Syrii, potrzebne są wysiłki w walce z katastrofalnym rozszerzeniem strefy wpływów tak zwanego Państwa Islamskiego". Pod tym względem nie mamy żadnych sprzeczności. Zupełnie absurdalne jest w tym przypadku przeciwstawianie wysiłków podejmowanych przez Rosję działaniom innych państw — w tym przypadku wszyscy mają ten sam cel. 

    Jeśli Rosja udziela al-Asadowi wsparcia, mając na uwadze, że jest to jedyna efektywna siła w kraju, która może walczyć z dalszym rozszerzeniem wpływów ISIL, to od naszych partnerów niestety nie słyszymy żadnych wyraźnych wyjaśnień, co powinno się robić nie w odległej perspektywie, lecz teraz, aby powstrzymać rozszerzenie wpływów ISIL w Syrii - dodał rzecznik prasowy.

    Zdaniem stałego eksperta Sputnik Persian redaktora naczelnego gazety Iran Press Emada Abshenasa, Zachód zbiera obecnie owoce własnej polityki niszczenia i tworzenia terroryzmu na Bliskim Wschodzie. Na dzień dzisiejszy w kwestii dróg zażegnania syryjskiego kryzysu alternatywy dla planu Władimira Putina nie widzi również Iran — mówi Abshenas.

    Głównym scenarzystą i reżyserem syryjskiego kryzysu jest sam Zachód. Główną przyczyną wszystkich skutków kryzysów na Bliskim Wschodzie także jest Zachód, chcący narzucić własne interesy krajom regionu. Celem Zachodu jest realizacja własnego planu w Syrii i Iraku, który skutecznie zadziałał w Libii.

    Stanowiska Rosji i Iranu od samego początku konfliktu w Syrii i kryzysu w Iraku są zbieżne. Chodzi o poparcie dla obecnego prawomocnego syryjskiego rządu, wybranego przez naród syryjski. Wszystkie kraje regionu powinny połączyć się i udzielić na szczeblu międzynarodowym wsparcia w zakresie likwidacji terroryzmu. Bez tej zgodności krajów walka z terroryzmem w tym regionie jest niemożliwa. Tym bardziej obecnie, gdy „macki" ekstremizmu przekroczyły już granice państw europejskich.

    Rosja wielokrotnie wzywała międzynarodową koalicję do współpracy z syryjskimi władzami pod auspicjami RB ONZ w celu walki z Państwem Islamskim, natomiast Amerykanie nie uczą się na swoich błędach. Taką opinię wyraził dyrektor generalny Rady Rosyjskiej ds. międzynarodowych, politolog Andriej Kortunow

    USA ma tradycję polegającą na uosobieniu problemu. Uważają bowiem, że usunięcie jednego przywódcy samoczynnie rozwiąże problem. Mamy między innymi przykład sprzed 12 lat temu, gdy była planowana operacja zbrojna w Iraku. USA uważały, że po usunięciu Saddama Husajna Bliski Wschód zacznie rozwijać się w nurcie demokratycznym i w regionie zapanuje stabilność. Widzimy, co z tego wyszło. I znów Amerykanie nie uczą się na własnych błędach — powiedział ekspert na antenie radia Sputnik. Według niego, USA wzywają Rosję do bezwarunkowego dołączenia do operacji, która najprawdopodobniej się nie powiedzie. 

    Zobacz również:

    Amerykański generał: USA z obawą śledzą działania Rosji w Syrii
    National Interest o geopolitycznych sygnałach Putina w Syrii
    Kanadyjski analityk wojskowy: Rosja może przyśpieszyć koniec wojny w Syrii
    Tagi:
    Daesh (Państwo Islamskie), Baszar al-Asad, Syria, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz