12:24 24 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    A picture taken on March 2, 2014 shows the NATO flag in the wind at the NATO headquarters in Brussels.

    Czarnogóra: droga do NATO jest coraz krótsza

    © AFP 2017/ GEORGES GOBET
    Polityka
    Krótki link
    Senka Miloš
    0 225415

    Wiceprezydent USA Joseph Biden poparł inicjatywę wejścia Czarnogóry do NATO. Premier Czarnogóry Milo Djukanovic podziękował mu za poparcie i zrozumienie perspektywy euroatlantyckiej Czarnogóry. Spodziewa się, że po spotkaniu ministrów krajów NATO w grudniu zgodzą się na zaproszenie Podgoricy do dołączenia do organizacji.

    Jednocześnie w parlamencie Czarnogóry odbyło się nadzwyczajne posiedzenie, na którym został omówiony projekt Deklaracji ws. poparcia integracji w NATO. Opozycja uważa tę deklarację za kolejny „taniec na pokładzie tonącego statku".

    Deputowany opozycyjnej partii Demos Goran Danilovic oświadczył w wywiadzie dla radia Sputnik, że dokument służy chwilowym interesom politycznym, ponieważ zawiera jedno z rzadkich pytań, nie powodujące sprzeczności w koalicji rządzącej:

    W projekcie rezolucji nie ma ani słowa o tym, że w Czarnogórze zostanie zorganizowane referendum w sprawie wejścia do NATO. Jednocześnie deklaracja nie zrobi wrażenia na tych, dla kogo jest przeznaczona, czyli na państwach członkowskich NATO, ponieważ świetnie zdają sobie sprawę, że w kwestii wejścia do sojuszu opinie narodu czarnogórskiego i parlamentarzystów się różnią. Zgodnie z Konstytucją mogą przyjąć tę deklarację, lecz dla nas jako opozycji jest niedopuszczalne, aby tak poważna decyzja historyczna została podjęta przez wybrańców ludu bez konsultacji z tymi, którzy nas wybrali.

    Ruch „O neutralność Czarnogóry" nie zareagował na wiadomość o zbliżeniu z NATO tak, jak chciały to zaprezentować władze. Członkowie ruchu czytają między wierszami sygnał, że w tym roku Czarnogóra nie zostanie zaproszona do organizacji. Według danych ruchu, ponad 51% obywateli nie chce wejścia do NATO, a 82% opowiada się za rozstrzygnięciem kwestii wejścia w drodze referendum — poinformował Sputnik aktywista ruchu Vladislav Dajković.

    Najczęściej w celu promowania korzyści NATO dla Czarnogóry wykorzystuje się hasła, że kraj trzeba bronić przed zagrożeniami, że wokół nas czyhają sąsiedzi, mający zakusy na nasze terytorium. Chcę zapytać: kto dla nas w rzeczywistości stwarza zagrożenie, jeśli jesteśmy otoczeni państwami NATO? Są to między innymi Chorwacja, Albania, Rumunia, Węgry, a za morzem — Włochy. Serbia podpisała już z nimi ugodę, a Kosowo jest protektoratem sojuszu. Wszyscy są w NATO, czyżbyśmy się bali NATO?— zadaje pytanie Dajković. — Odwrotnie, będziemy narażeni na niebezpieczeństwo po wejściu do NATO — podkreślił, przypominając o zdarzeniu z chorwackim obywatelem zabitym przez terrorystów Państwa Islamskiego za to, że jego państwo jako członek NATO uczestniczyło w walce z PI.

    Tymczasem zdaniem członka Serbskiej Akademii Nauk i Umiejętności Matiji Beckovica, Czarnogóra już od dawna znajduje się w NATO. Uważa, że przyszłość Czarnogóry już od niej nie zależy. Obywatele państwa są pozbawiani możliwości rozwiązywania tej kwestii, a czarnogórskie media nadają coraz więcej amerykańskiej propagandy popierającej wejście Podgoricy do NATO. 

    Beckovic uważa, że jeśli referendum zostanie przeprowadzone, to będzie tylko „pozorem demokracji". Czego można spodziewać się po kraju, gdzie od 25 lat rządzi ta sama partia i ten sam premier (od czasu do czasu w roli prezydenta), którego euroatlantyckiemu przywiązaniu nie przeszkodziło nawet zbombardowanie Republiki Związkowej Jugosławii (której częścią była wówczas Czarnogóra) — reasumuje Matija Beckovic.

    Zobacz również:

    Kolejnym członkiem paktu zostanie Czarnogóra
    Czarnogóra może zostać członkiem NATO
    Gruszko: nowe sztaby NATO w Europie Wschodniej nasilą konfrontację z Rosją
    Tagi:
    NATO, Czarnogóra, Europa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz