14:26 21 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Budynek kwatery głównej NATO w Brukseli

    Czy Czarnogórcy mają czekać na NATO?

    © AFP 2017/ Gerard Cerles
    Polityka
    Krótki link
    Valentina Bulatović
    129291

    W oczekiwaniu na grudniowe spotkanie ministrów krajów NATO, na którym prawdopodobnie Czarnogóra zostanie zaproszona do natowskiego grona, czarnogórski parlament pośpiesznie przyjął rezolucję, w której wyrażono gotowość do przyłączenia się do północnoatlantyckiego bloku wojskowego.

    Tymczasem partie opozycyjne są przekonane, że referendum jest jedynym legalnym sposobem podjęcia decyzji o przystąpieniu kraju do Paktu Północnoatlantyckiego.

    Dwie trzecie obywateli Czarnogóry uważa, że kwestia wstąpienie kraju do NATO powinna być rozstrzygnięta w drodze referendum. Nawet większość zwolenników integracji północnoatlantyckiej (35%) uważa referendum za jedyny legalny sposób podjęcia tak ważnej decyzji. Władze Czarnogóry jakby starały się tego nie zauważać. Opozycja obawia się, że nawet referendum nie przeszkodzi w odpowiedni sposób przedstawić „wolę  narodu czarnogórskiego”.

    — NATO jest poważną organizację i nie sądzę, by chciało być postawione w niezręcznej sytuacji: aby kraj za jednego rządu przystąpił do sojuszu, a po zmianie władzy nagle z niego wyszedł. Każda zmiana obecnego statusu powinna odbywać się wyłącznie w drodze referendum. W Czarnogórze ponad dwie trzecie obywateli opowiada się przeciwko NATO, więc koniecznie trzeba uwzględnić wolę narodu – powiedział lider jednej z wiodących partii opozycyjnych Nowa Serbska Demokracja Andrija Mandi dla Sputnik Serbia.

    Tymczasem, jest przekonany Mandi, władze Czarnogóry zrobią wszystko, co możliwe, by nie przeprowadzać referendum i by decyzję o przyłączeniu się kraju do NATO podjął parlament.

    O tym, że w tym momencie nie ma możliwości, by przeprowadzić referendum jest również przekonany lider Ruchu na rzecz neutralności Czarnogóry Vladislav Dajković, który opowiada się za powszechnym głosowaniem w tej sprawie.

    — Jesteśmy za referendum, ale nie na takich warunkach. Powinno się ono odbyć w wolnych i demokratycznych warunkach, co jest niemożliwe dopóki u władzy w kraju znajduje się Demokratyczna Partia Socjalistów z premierem Milo Djukanoviciem. Mamy wątpliwości co do tego, czy referendum byłoby uczciwe. Najszybciej jego wyniki zostaną sfałszowane, jak miało to miejsce w przypadku wszystkich wyborów w Czarnogórze w ciągu ostatnich 26 lat – powiedział Dajković.

    Uznał on również zatwierdzenie przez parlament rezolucji za zbyteczne.

    — W ogóle jest niezrozumiałe, co chciano osiągnąć zatwierdzając tę rezolucję, jeśli Czarnogóra nie otrzymała jeszcze zaproszenia do wstąpienia do NATO. Jeśli je otrzyma, to taką rezolucję trzeba będzie zatwierdzić jeszcze raz i znów głosować na to samo, na co głosowano wczoraj wieczorem – podkreślił Dajković.

    Zobacz również:

    Jaceniuk: Ukraina może podzielić się z Grekami doświadczeniem w przeprowadzaniu reform
    Gwiazdy światowego futbolu: W Rosji odbędzie się wspaniały mundial
    Raport ONZ: jednostronne sankcje naruszają suwerenność krajów
    Tagi:
    NATO, Czarnogóra
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz