05:59 23 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Ambasador Polski Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wychodzi z budynku MSZ Rosji

    Wojna na pomniki, czyli nowe napięcie w relacjach polsko-rosyjskich

    © Sputnik. Vladimir Pesnya
    Polityka
    Krótki link
    Leonid Sigan
    541708613

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politologiem, profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego Anną Raźny.

    — Nowe napięcie w relacjach polsko-rosyjskich. Powodem stała się rozbiórka w Pieniężnie pomnika generała Iwana Czerniachowskiego. MS Rosji wyraziło stanowczy protest. Na dywanik została wezwana ambasador Polski w Moskwie panią Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Z kolei ambasada Rosji w Polsce stwierdziła, że podobne działania godzą  w najbardziej delikatne uczucia naszego narodu i nie mogą pozostać bez najpoważniejszych konsekwencji dla stosunków rosyjsko-polskich. Wczoraj, nie bacząc na niedzielę, polskie MSZ pośpieszyło złożyć oświadczenie, usprawiedliwiające działania władz miejskich Pieniężna. Co Pani profesor sądzi o tej całej delikatnej sprawie?

    Pomnik Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie
    © Zdjęcie: The press-service of the Embassy of Russia in Poland
    - To oświadczenie ministra spraw zagranicznych Polski było zdecydowanie nie w porę. Tym bardziej, że szykuje się przecież zmiana rządów w Polsce. Wszczęta niestety przez Polskę wojna z Rosją na pomniki osiągnęła rzeczywiście punkt krytyczny. Spowodowała szkodzące Polsce nade wszystko napięcie z Rosją. Co gorsza jest obierana przez Rosjan jako próba kwestionowania wkładu Armii Czerwonej w pokonanie hitlerowskich Niemiec. Nowy Sącz, Nowa Sól a teraz Pieniężno to znaczące etapy tej wojny, wywołanej w momencie, gdy Europa, a z nią Polska, są zagrożone inwazją islamu. W momencie, gdy problemu tej inwazji nie da się rozstrzygnąć bez udziału Rosji, która stała się inicjatorem procesów pokojowych o znaczeniu światowym, Pragnę tu przypomnieć rolę Moskwy w ukierunkowaniu tzw. formatu normandzkiego na pokojowe zakończenie wojny domowej na Ukrainie. Wiodącą rolę w rozwiązaniu problemu z programem atomowym Iranu, a ostatnio zdecydowaną postawę w sprawie Syrii w postaci nasilenia pomocy wojskowej dla prawowitego jej prezydenta Bashara al- Asada w walce z Państwem Islamskim i rebeliantami syryjskimi wspomaganymi przez USA i sojuszników Ameryki.

    Od Rosji zależy teraz rozprawa z tymi siłami, które zdestabilizowały Bliski Wschód przekształcając go w obszar niekończących się wojen i rebelii, które umacniają fundamentalizm islamski wlewający się obecnie do Europy. Wojna na pomniki, którą Polska wszczęła jest niestety czymś absolutnie nie tylko zbędnym, szkodliwym, ale wręcz przeszkadzającym s nawiązaniu takich relacji z Rosją, aby Rosja włączyła się w pomoc dla obrony Europy przed inwazją islamu. Wojna na pomniki szkodzi nie tylko Polsce, ale również Europie. Musimy spokojnie rozmawiać na ten temat i my Polacy, i Rosjanie  że sprawę kontrowersyjnych dla nas symboli komunizmu można było rozwiązać zupełnie inaczej. Przede wszystkim podjąć akcję informacyjną skierowaną do społeczeństwa rosyjskiego i polskiego z uwzględnieniem odmiennego podejścia naszych społeczeństw do spuścizny radzieckiej i jej symboli, Dla Polski komunizm był tragicznych doświadczeniem skutkującym niepowetowanymi szkodami w każdej sferze życia. I to powinni zrozumieć Rosjanie. Z kolei Polacy nie mogą w żadnym wypadku kwestionować decydującej roli Armii Czerwonej w pokonaniu hitlerowskich Niemiec i wyzwalaniu Polski spod ich okupacji.

    Tragizm tamtych czasów polegał na tym, że uzyskaną przez nas wolność zatarł komunizm, zresztą narzucony przez obce siły narodowi rosyjskiemu. Wzajemne zrozumienie i uszanowanie bolesnych doświadczeń obu naszych narodów jest, uważam, nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne w obecnej sytuacji. Zgodnie z filozofią pokoju św. Tomasza z Akwinu każda wojna, również na pomniki, winna prowadzić do pokoju. Polska tę wojnę wszczęła i Polska powinna podjąć kroki, aby ją zakończyć w sposób rozumny, logiczny, sprawiedliwy, zgodny z prawdą. Trzeba wrócić do dialogu, wyjaśniania w jego ramach trudnych spraw. Myślę, że sytuacja, która w tym momencie jest zupełnie nowa i w Polsce i w Europie, to jest właśnie  zagrożenie islamem, inwazja islamu, że ona może pomoże w opamiętaniu tych decydują i o wojnie na pomniki, ale i mogą zadecydować o podjęciu dialogu. Na to liczy, mam nadzieję, większość polskiego społeczeństwa.

    - Wczoraj w Kielcach wypowiedział się też szef resortu spraw zagranicznych minister Grzegorz Schetyna, który stwierdził, że wszystko było zgodne z prawem i prawo należy szanować. Ale przecież pamięć tych, co polegli na polu chwały w Polsce szanować też należy. A generał Czerniachowski był żołnierzem, i na tym polu też poległ.

    — Myślę, że to nie jest obce Polakom. Szacunek dla śmierci tych, którzy walczyli z hitlerowskimi najeźdźcami i w obronie wolności, w wyzwalaniu Polski i Europy, należy się i ten szacunek w społeczeństwie polskim trwa. Ale niestety decydenci, którzy o losach Polski bez porozumienia z narodem polskim, bez uwzględniania naszego stanowiska, postępują w polityce międzynarodowej samowolnie. Przecież nie mają do tych działań żadnej legitymacji oprócz tego, że są władzą. Myśmy nie od razu obalili komunizm, nie było nam dane.  Polacy tak interpretują to wszystko, co się stało po 89 roku, jakby Rosja była przyczyną naszych niepowodzeń, naszego upadku, demograficznego kryzysu, wielkiej emigracji, poważnego wyzbycia się przemysłu ciężkiego itd. Nie Rosja jest temu winna. To jest pytanie, na które trzeba rzetelnie, uczciwie odpowiedzieć. Szanujemy nawet śmierć wroga. A co dopiero śmierć tych, którzy brali tak wielki udział w pokonaniu hitlerowskich Niemiec. I to są problemy, które mieliśmy nadzieję będą rozwiązywane w ramach Komisji do Spraw Trudnych, w dialogu polsko-rosyjskim. Tymczasem to zostało zawieszone. I tutaj są skutki. My, Polacy, jesteśmy jakby w potrzasku. Przecież wszyscy boimy się teraz inwazji islamu i zdajemy sobie z tego sprawę, że próba mobilizowania członków NATO przeciwko Rosji jest oderwaniem od rzeczywistości, bo nie Rosja zagraża Europie, nie Rosja zagraża Polsce. Polsce zagraża w tym momencie inwazja islamu, sterowana przez ponadnarodowe ośrodki, które firmuje Ameryka.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    W czeskiej fabryce amunicji Sellier&Bellot doszło do wybuchu prochu
    Ogłoszono datę dostawy czołgów „Armata” dla rosyjskiej armii
    Węgry zaczęły odgradzać się od Chorwacji drugim rzędem drutu kolczastego
    Tagi:
    pomnik, Armia Czerwona, Daesh (Państwo Islamskie), MSZ, NATO, Iwan Czerniachowski, Leonid Sigan, Anna Raźny, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Grzegorz Schetyna, Pieniężno, Iran, Europa, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz