06:36 20 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Czołówki gazet po zwycięstwie Syrizy

    Grecja po wyborach - co dalej?

    © AFP 2017/ LOUISA GOULIAMAKI
    Polityka
    Krótki link
    321340

    Tsipras jest wspaniałym taktykiem, a Grecy wybrali mniejsze zło.

    Przedterminowe wybory do parlamentu Grecji z wynikiem 35,47% znów wygrała partia Syriza, z Alexisem Tsiprasem na czele.

    Lewicowi radykałowie będą mieli w parlamencie 145 miejsc z 300. Główni rywale Syrizy — konserwatyści z „Nowej demokracji" uzyskali 28,07% głosów i 75 miejsc w parlamencie. Trzecie miejsce zajęła partia „Złoty świat", mająca niecałe 7% głosów, co zapewnia jej prawo do 18 miejsc w parlamencie. „Niezależni Grecy" też będą mieli 10 miejsc z wynikiem 3,7 procent głosów.

     

    Wybory potwierdziły stabilny charakter greckiego systemu wyborczego, — uważa kierownik wydziału badań socjalnych i politycznych Instytutu Europy Rosyjskiej Akademii Nauk Władimir Szwejcer:

    — W porównaniu do wyborów przeprowadzonych w styczniu wszystkie zmiany w postawie wyborców mieszczą się w granicach 1-1,5%. Wyraźnie nie umocnili swych pozycji ekstremiści, zarówno lewicowi, jak też prawicowi. Tsipras wypadł absolutnie wspaniale jako taktyk. Po osiągnięciu porozumienia z kredytodawcami wszyscy twierdzili, że jest to jakoby porażką Tsiprasa, żądano odrzucenia warunków wierzycieli: naród przecież wypowiedział się w ramach referendum, jednakże referendum przeprowadzone było nie dla Greków, lecz właśnie dla Unii Europejskiej, która dowiedziała się w wyniku tego, czego właściwie życzą sobie Grecy.

    Powiedzieli oni mianowicie: możemy zrezygnować z czegoś, co dotyczy reform, lecz bynajmniej nie z rzeczy najważniejszych. Teraz w Grecji zostanie zapewniona prolongata w wypłacaniu zadłużenia greckiego, wdrożone będą reformy naprawdę konieczne: rzeczywiście, system emerytalny w kraju jest w złym stanie, świadczenia socjalne, według poziomu europejskiego, są jawnie przesadne. Zostanie to nieco zmienione, jednakże nie w takiej mierze, jaka mogła by rzeczywiście zaszkodzić narodowi", — uważa Władimir Szwejcer.

    Według niego, Syriza potrafi sformować rząd z dotychczasowymi sojusznikami — partią „Niezależni Grecy".

    Partia ta często jest traktowana jako prawicowa, reprezentuje ona interesy ludzi zatrudnionych w greckim rolnictwie. Jasne jest, że dla nich ważne znaczenie ma kwestia sankcji. Nowych wyborów w Grecji nikt sobie nie życzy.

    Wypada dodać, że kredytodawcy obecnie będą bardzo zainteresowani stabilnością sytuacji w Grecji, będącej krajem przyjmującym migrantów — jest ona przecież bramą prowadzącą do Europy. Zdecydują się na pewne ustępstwa. Jest to bardzo ważny nowy czynnik, jakiego dotąd nikt nie brał pod uwagę", — powiedział Władimir Szwejcer.

    Zdecydowane zwycięstwo partii Syriza w przedterminowych wyborach do parlamentu komentują światowe media.

    Wall Street Journal nazwała zwycięstwo Tsiprasa i Syrizy „oszałamiającym", lecz nie pominęła okazji dla przypomnienia, że polityk powrócił do władzy „tym razem, aby wcielić w życie drastyczne reformy, przeciwko którym wcześniej głosowali (obywatele kraju)."

    Brytyjska Independent pisze, że po dymisji Tsiprasa obywatele Grecji udawali się do lokali wyborczych „w swych odświętnych ubraniach". Grecy jednakże zdawali sobie sprawę z tego, że „nic się nie zmieni", gdyż dymisja premiera zmusiła wyborców do udziału w piątym głosowaniu w ciągu sześciu ostatnich lat", — komentuje sytuację ten periodyk.

    Niemieckie media są zdania, że Grecy wybrali „mniejsze zło". Jak pisze gazeta Handelsblatt, rozczarowanie wyborców z powodu niewykonanych obietnic Tsiprasa i ich niezadowolenie w związku z zastosowaniem nowych kroków w oszczędzaniu było wielkie. Jednakże jeszcze większa była antypatia wyborców wobec konserwatywnej partii „Nowa demokracja" i niechęć do ponownego przekazania steru władzy w jej ręce.

    Niemiecki periodyk Bild uważa za nader prawdopodobne nawiązanie przez Tsiprasa negocjacji z kredytodawcami w sprawie zadłużeń Grecji. Gazeta jest zdania, że w sytuacji kryzysu migracyjnego Tsipras otrzymał nowe dźwignie dla wywierania nacisków.

    Gazety francuskie, komentując zwycięstwo Syrizy, podkreślają łagodną postawę wyborców wobec niej, a także niską frekwencję wyborczą. Francuska Le Monde pisze, że „wydawać się może, że wyborcy nie gniewają się na byłego premiera ani za jego styczniowe obietnice położenia kresu posunięciom w zakresie drastycznego oszczędzania, ani za jego zwrot lipcowy, gdy zgodził się on na podpisanie porozumienia z wierzycielami po upływie tygodnia po oszałamiającym zwycięstwie w referendum 5 lipca".

    Nawiązując do prognoz na przyszłość Figaro pisze, że „od Tsiprasa można oczekiwać  wszystkiego. W trakcie tej piątej już kampanii wyborczej na czele partii Syriza, były zwolennik skrajnej prawicy już nie broni polityki posunięć wymierzonych przeciwko oszczędzaniu, lecz odwrotnie,  posunięć, dyktowanych przez Brukselę".

     

     

    Zobacz również:

    Tsipras w najbliższym czasie złoży wizytę w USA i spotka się z Obamą
    Grecja zezwoliła na przelot rosyjskich samolotów zmierzających do Syrii
    Tagi:
    wybory, SYRIZA, Aleksis Tsipras, Grecja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz