15:58 24 Wrzesień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Budynek Kapitolu w Waszyngtonie

    Roberts: Rosja nie może ratować Waszyngtonu przed konsekwencjami jego „szaleństw”

    © Fotolia/ Lunamarina
    Polityka
    Krótki link
    21826785

    Waszyngton nie wierzy w dyplomację, opiera się tylko na sile i dąży do hegemonii – uważa amerykański politolog. Jego zdaniem, Rosja nie powinna liczyć na równoprawną współpracę z Zachodem.

    Rosja nie powinna liczyć na Stany Zjednoczone w rozwiązaniu kryzysu na Bliskim Wschodzie – uważa amerykański politolog Paul Craig Roberts.

    Waszyngton stworzył Państwo Islamskie, wykorzystywał dżihadystów do obalenia al-Kaddafiego w Libii, a następnie próbował oprzeć się na ekstremistach w walce z al-Asadem w Syrii, po czym na Bliskim Wschodzie zapanował chaos. Teraz Stany Zjednoczone straciły kontrolę nad sytuacją.

    Zdaniem Robertsa cele Moskwy i Waszyngtonu w regionie diametralnie się różnią. – Rosja chce pokoju, poszanowania prawa międzynarodowego i powstrzymania radykalnych dżihadystycznych elementów. Waszyngton chce wojny i braku ograniczeń prawnych. Finansuje on radykalne dżihadystyczne elementy w interesie niestabilności na Bliskim Wschodzie i obalenia al-Asada w Syrii – pisze politolog.

    Roberts uważa za niewłaściwą sytuację, kiedy zamiast tego, by Waszyngton poniósł konsekwencję swoich działań, Rosja i Iran rzucają się, by ratować USA przed ich „szaleństwem” na Bliskim Wschodzie.

    Według politologa, Rosja na próżno ma nadzieję na równoprawną współpracę z Zachodem. – Jedynym sposobem dla Rosji, by stała się ona akceptowalna dla Zachodu, to przyjąć status wasala – pisze Roberts.

    Politolog uważa, że dyplomacja nie może się udać, jeśli wierzy w nią tylko jedna strona. Waszyngton uznaje tylko siłę.

    Kraje o niezależnej polityce zagranicznej stwarzają zagrożenie dla USA. Roberts powołuje się na doktrynę Wolfowitza, która, jego zdaniem, stanowi podstawę amerykańskiej polityki zagranicznej. Roberts podkreśla, że Waszyngton dąży jedynie do hegemonii.

    Zobacz również:

    60 minut z Putinem w przededniu szczytu ONZ
    Chiny umocnią swoją obecność na rynku wysokich technologii USA
    Poroszenko dopatrzył się „ognia wojny” w reakcji powstańców na oświadczenia o NATO
    Tagi:
    Baszar al-Asad, Bliski Wschód, Syria, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz