15:19 23 Październik 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew

    Miedwiediew: syryjskie władze muszą być cywilizowane

    © Sputnik. Ekaterina Shtukina
    Polityka
    Krótki link
    7896681

    Dla Rosji nie jest ważne, kto w przyszłości będzie rządził Syrią. Najważniejsze, by były to legalne, cywilizowane władze, a nie terroryści z Państwa Islamskiego – powiedział rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew w rozmowie z dziennikarzem Siergiejem Brilewem.

    Premier Rosji ustosunkował się również do odmowy przyjęcia przez Stany Zjednoczone rosyjskiej delegacji, która chciała omówić z Amerykanami kwestię syryjską. Jego zdaniem w tym przypadku zawsze liczą się interesy państwa, a nie dobre relacje z amerykańskim prezydentem.

    Miedwiediew podkreślił, że rosyjska operacja w Syrii przeprowadzana jest nie po to, by obronić prezydenta Baszara al-Asada, a przeciwko terrorystom. Natomiast, jego zdaniem, to, kto będzie rządził Syrią, powinni określić sami Syryjczycy. Rosja obecnie wychodzi z założenia, że legalnym prezydentem jest al-Asad.

    Rosyjski premier zaznaczył, że Rosja poinformowała o gotowości przyłączenia się do wspólnych działań w walce z terroryzmem „po tym, jak Państwo Islamskie zaczęło się rozprzestrzeniać, jak rak, po całym Bliskim Wschodzie”, ale potrzebowała ona na to zgody syryjskich władz.

    — Taki mandat nasz kraj uzyskał w wyniku zwrócenia się (o pomoc) przez syryjski rząd, prezydenta al-Asada. Dlatego mamy wszelkie podstawy prawne, by walczyć z terroryzmem. Ale jak walczyć? Aby walczyć, trzeba rozumieć, w kogo wymierzony jest cios – powiedział Miedwiediew.

    Według niego, Rosja wraz z syryjskimi władzami wybrała wiele celów nalotów. – Amerykanie są niezadowoleni. Mówią nam, że albo nie tam bombardujemy, albo nie te cele. Na nasze w pełni słuszne prośby o to, by pokazali nam cele, które należy bombardować, mówią: „Nie, nie pokażemy”. „Dobrze, – stwierdzamy. – W takim razie pokażcie nam cele, których nie można atakować. Siły zbrojne, których nie można ostrzeliwać”. Mówią: „Nie, też ich nie pokażemy”. Co to za współpraca? – zastanawia się premier Rosji.

    Zobacz również:

    Polska gotowa jest przepłacać, aby tylko uniezależnić się od rosyjskiego gazu
    Były premier Ukrainy: rozniecanie nienawiści wobec Rosji to droga donikąd
    Węgry zamknęły granicę z Chorwacją
    Tagi:
    Dmitrij Miedwiediew, USA, Syria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz