23:40 19 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Konferencja prasowa Andrieja Karłowa w agencji RIA Novosti

    Operacja wojskowa w Syrii wpływa na stosunki Rosji i Turcji

    © Sputnik. Iliya Pitalev
    Polityka
    Krótki link
    31870591

    Rosyjska operacja lotnicza w Syrii stała się próbą sił w rosyjsko-tureckich stosunkach. Ankara, która nalega na odsunięcie Baszara al-Asada, niezmiernie negatywnie odebrała rosyjską operację. Andriej Karłow, Ambasador Rosji w Turcji, skomentował stan bieżących stosunków pomiędzy dwoma krajami.

    Rosyjsko-tureckie stosunki są bardzo napięte po pretensjach Turcji w związku z krótkotrwałym naruszeniem przez rosyjskie myśliwce przestrzeni powietrznej kraju. Po tych incydentach nastąpiły wezwania rosyjskiego ambasadora do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Turcji i niesłychanie ostre oświadczenia prezydenta kraju Tayyipa Erdogana pod adresem Rosji.

    —  Jaki wpływ na stosunki rosyjsko-tureckie może mieć operacja rosyjskich sił powietrznych w Syrii. Czy odbije się to na dwustronnych stosunkach gospodarczych?

    — Operacja wojskowa sił powietrznych w Syrii wpływa na stosunki między Rosją a Turcją, teraz to widzimy. Ale chcemy wierzyć, że przy tej całej ostrości syryjskiego wątku on nie może mieć długoterminowego negatywnego wpływu na nasze stosunki dwustronne, zwłaszcza na ich aspekt ekonomiczny. Współpraca w budowie elektrowni jądrowej „Akkuyu” z powodzeniem trwa. Znalezienie na zastępstwo Rosji jakiegoś innego kraju, który mógłby podjąć się kontynuacji budowy tak dużego obiektu, jest dość trudne, jeśli w ogóle możliwe.

    Odnośnie „Tureckiego Potoku”, jego budową w równym stopniu są zainteresowane Rosja i Turcja. Uważam, że „Turecki Potok” powstanie. Na razie istnieje potrzeba tylko odnośnie jednej nitki z perspektywą dalszego eksportu do Europy. Nie widzę politycznego sensu w opóźnieniu tej budowy. Jest to związane przede wszystkim z faktem, że w Turcji obecnie działa tymczasowy gabinet. Po wyborach 1 listopada zostanie utworzony stały rząd i mam nadzieję, że po tym wszystkie negocjacje pójdą bardzo szybko.

    —  Stosunki między Rosją a Turcją niedawno pogorszyły się w związku z incydentami lotniczymi z udziałem rosyjskich myśliwców, które naruszyły przestrzeń powietrzną Turcji. Reakcja tureckiej strony była bardzo ostra. Czy możemy dziś powiedzieć, że incydent został zażegnany?

    — Rosyjscy wojskowi wyjaśnili, dlaczego tak się stało — w związku z błędami sprzętu nawigacyjnego i złymi warunkami pogodowymi. To było niezamierzone naruszenie. Bardzo ważne jest, że do Ankary przyjechała nasza delegacja wojskowa wysokiego szczebla, na czele z zastępcą głównodowodzącego sił powietrznych generałem Siergiejem Dronowym. Wierzę, że kontakty rosyjskich i tureckich wojskowych były bardzo pomocne i mam nadzieję, że napięcie chwili zostało zażegnane i zdarzenie można uznać za zamknięte.

    —  Czy ma Pan nadzieję, że Rosja i Turcja będą w stanie przezwyciężyć różnice i znaleźć wspólny język w sprawie kryzysu syryjskiego?

    - My wielokrotnie podkreślaliśmy, że dla nas głównym problemem w Syrii jest międzynarodowy terroryzm i jesteśmy gotowi do współpracy ze wszystkimi krajami w kwestii walki z tym złem. Potępiamy atak terrorystyczny w Ankarze, jest to tragedia nie tylko dla Turcji, ale także dla Rosji. Na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ Władimir Putin wezwał do stworzenia szerokiej koalicji antyterrorystycznej. Jeśli Turcja będzie z nami współpracować w tej kwestii, możemy ją tylko powitać z otwartymi ramionami.

    —  Jak mógłby Pan ocenić obecną sytuację w rosyjsko-tureckich stosunkach gospodarczych biorąc pod uwagę przyłączenie Krymu do Rosji?

    - Turcja ma konkurenta w postaci Krymu. Ostrzegałem tureckich kolegów, że oni muszą być gotowi do zmiany sytuacji na rosyjskim rynku turystycznym i podjąć środki, aby przyciągnąć rosyjskich turystów.

    Uważam, że możemy z powodzeniem współpracować w dziedzinie turystyki. Ankara uważa Krym za część Ukrainy, ale to nie będzie miało wpływu na rozwój naszych stosunków gospodarczych. Tureckie spółki idą na Krym, choć nie tak szybko, jak byśmy chcieli. Ale oni są ostrożnymi ludźmi, robią małe kroki, a potem, gdy widzą, że istnieją tam sprzyjające warunki, rozszerzają swoją obecność. Krym jest z pewnością interesujący dla Turcji i mam nadzieję, że rola tureckiego kapitału będzie tam rosnąć.

    Zobacz również:

    „Sprawcami zamachu w Turcji z dużym prawdopodobieństwem są bojówkarzy PI”
    Po zamachu w Turcji rozpoczęły się masowe zamieszki
    Turcja poinformowała o ponownym naruszeniu jej granic przez rosyjski samolot
    Tagi:
    Turecki Potok, Władimir Putin, Recep Tayyip Erdogan, Krym, Syria, Rosja, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz