14:17 20 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Prezydent USA Barack Obama

    Independent o operacji lądowej w Syrii: USA wkroczyły na niebezpieczną drogę

    © REUTERS/ Joshua Roberts
    Polityka
    Krótki link
    2326911024

    Amerykanie wybrali Baracka Obamę mając nadzieję na to, że USA już nie będą angażować się w cudze wojny. Tymczasem polityka Białego Domu w Syrii ponosi fiasko i Waszyngton najprawdopodobniej rozpocznie operację lądową - uważa amerykański redaktor The Independent David Osborne.

    Waszyngton oszukuje swoich obywateli w kwestii dalszych działań w Syrii — jego obecna strategia na Bliskim Wschodzie sypie się i najprawdopodobniej USA rozpoczną operację lądową w regionie — uważa David Osborne. 

    Barack Obama został dwukrotnie wybrany na przywódcę USA między innymi dlatego, że obiecał, iż pod koniec jego prezydentury USA zaprzestaną przerzucania wojsk w celu udziału w cudzych wojnach. Obywatele poparli takie oświadczenia Obamy, lecz obecnie coraz trudniej jest scharakteryzować to, co USA robią w  Syrii i Iraku — czytamy w artykule. 

    W samym Iraku pozostaje 3500 amerykańskich wojskowych, nazywanych „instruktorami" i „konsultantami". Co się tyczy Syrii, to tam USA kontynuują wsparcie tak zwanej umiarkowanej opozycji, walczącej z ugrupowaniem terrorystycznym Państwo Islamskie „jedynie" poprzez pomoc powietrzną, dostawy broni i szkolenia — przypomina David Osborne. 

    „Biały Dom jest daleki od uczciwości, ponieważ jego strategia rozpada się. PI pozostaje niebezpieczną formacją zbrojną w Iraku i Syrii. Ostatni program szkoleniowy dla umiarkowanej opozycji jest śmiechu warty. Jedynym wariantem dla USA jest rozpoczęcie operacji lądowej" — uważa sprawozdawca The Independent. 

    Jeśli w ubiegłym miesiącu szef personelu Białego Domu Denis McDonough mówił o tym, że „w Syrii będą syryjskie siły lądowe", to już w tym tygodniu sekretarz obrony USA Ashton Carter oznajmił, że USA będą wspierać partnerów między innymi w drodze „bezpośrednich działań na lądzie" — podkreśla David Osborne. 

    Nadszedł czas, aby spojrzeć faktom w oczy. Biały Dom mówi o „konsultowaniu i wsparciu" „umiarkowanej" opozycji w Syrii, lecz amerykańscy żołnierze już uczestniczą w walkach lądowych z PI w Iraku i niedługo znajdą się — jeśli już się nie znaleźli — w Syrii. USA znów wkroczyły na niebezpieczną drogę — przypuszcza sprawozdawca. 

    Zobacz również:

    Turcja zagroziła atakami na sojuszników USA w Syrii
    Rozmowy ws. Syrii: plus Iran, minus UE
    WP: Obama zastanawia się nad wysłaniem specjalistów wojskowych do Syrii
    Tagi:
    działania zbrojne, Barack Obama, Syria, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz