11:38 17 Luty 2020
Polityka
Krótki link
14903
Subskrybuj nas na

Były premier Ukrainy doradził niezadowolonym z „orgii cenowej" mieszkańcom Kijowa, aby szukali „winnych" wśród obecnych przywódców - Jaceniuka, Poroszenki lub Kluczki oraz ich patronów.

Były premier Ukrainy nie rozumie, jak zawyżone ceny żywności w stolicy mogą być związane z działalnością prezydenta Rosji Władimira Putina.

Polityk cytuje historię jednej z użytkowniczek jego strony na Facebooku, która była obecna podczas jednej z dyskusji mieszkańców Kijowa w transporcie publicznym na temat „orgii cen" warzyw i żywności w Kijowie. Według kobiety, uczestnicy dyskusji upatrywali przyczynę wzrostu cen w polityce prezydenta Rosji Władimira Putina i „wspólnie karcili go za to".

„Nie mogę sobie wyobrazić, jak cenę ziemniaków lub cebuli w Kijowie można związać z Putinem — zadaje pytanie Azarow — być może cena ziemniaków i cebuli jest w większym stopniu związana z działalnością Kliczki, Jaceniuka i Poroszenki?".

Były premier Ukrainy przypomniał, że podczas swojej kariery w rządzie sam zajmował się cenami żywności: „Produkowaliśmy około 20 mln ton ziemniaków rocznie, a nasze zapotrzebowanie wynosiło najwyżej 10 mln ton".

Aby nie dopuścić do deficytu, z którym według Azarowa związany jest wzrost cen, trzeba było przechować około 11 mln ton. „Co ma do tego Putin — nie wiem. Czyżby to on oddał władzę na Ukrainie Poroszence, Jaceniukowi i Kliczce? Wszystkie skargi trzeba kierować do Obamy. Czy to nie jest jasne?" — pisze ukraiński polityk na swojej stronie na Facebooku.

Zobacz również:

Naftohaz: negocjacji z Rosją ws. ceny tranzytu gazu nie można nazwać udanymi
Podano wiek i cenę przekazanych Ukrainie Hummerów
„Naftogaz” negocjuje z europejskimi partnerami obniżenie cen gazu
Tagi:
żywność, Barack Obama, Władimir Putin, Mykoła Azarow, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz