Polityka
Krótki link
0 453
Subskrybuj nas na

UE całym swoim zachowaniem sygnalizuje, że przyjęcie w jej skład Ukrainy nie stanowi priorytetu.

Z kolei kijowskie władze już nie spieszą się z wdrożeniem reform, do których pod wieloma względami popchnęła ich nadzieja na wejście do UE — pisze Dalibor Rohac w swoim artykule dla The Financial Times.  

Kryzysy,  które w ostatnim czasie dotknęły UE, mogą mieć najbardziej negatywny wpływ na kraje, nie należące do unii, w tym Ukrainę — pisze pracownik naukowy American Enterprise Institute w Waszyngtonie Dalibor Rohac.

Najprawdopodobniej UE po pokonaniu kryzysu imigracyjnego, rozwiązania problemów z Grecją i i prawdopodobnym wystąpieniem Wielkiej Brytanii jakoś poradzi sobie z trudnościami, lecz będzie ostrożnie podchodzić do przyjęcia wschodnich partnerów. Zjednoczony „europejski front" przeciwko Rosji w świetle wydarzeń na Ukrainie jest bardzo „nietrwały" i wcześniej czy później zastąpi go realizm, przy podjęciu decyzji w sprawie dalszego rozszerzenia UE na pierwszym miejscu znajdą się „interesy narodowe" Niemiec lub Francji — uważa Dalibor Rohac.

 Niedawne wizyty w Moskwie wicekanclerza i ministra gospodarki Niemiec Sigmara Gabriela i byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego świadczą o tym, że europejscy politycy dążą do osłabienia sankcji wobec Rosji i podtrzymywania kontaktów gospodarczych między krajami.

Zdaniem politologa, państwa europejskie wracają do „realnej polityki", a jeśli przestawią się na tryb „Twierdza Europa", to perspektywy dla Ukrainy, Mołdawii i Gruzji znikną. W Mołdawii znacznie zmniejszyło się dążenie do wejścia do UE, proeuropejska koalicja upadła. Okno reform, otwarte przed Ukrainą pierwszy rok po Majdanie, zamknęło się — pisze politolog.

Na przełomie lat 1990-2000 wiele państw obszaru postradzieckiego aktywnie wdrażało reformy gospodarcze, ponieważ miało przed sobą perspektywy wstąpienia do UE. Natomiast obecnie Ukraińcy nie widzą żadnej „nagrody" za wyjątkiem pewnej pomocy finansowej za reformy, które udało im się wdrożyć przez ostatnie półtora roku. 

Jak uważa Dalibor Rohac, obecnie w UE odczuwalny jest brak przewodnictwa: kanclerz Niemiec Angela Merkel ani żaden inny wpływowy europejski polityk nie rozpatruje dołączenia wschodnich sąsiadów jako priorytet dla Europy.

Autor artykułu przypuszcza, że jeśli UE nie zwróci uwagi na sąsiednie państwa, to znajdą się pod wpływem Rosji.  

Zobacz również:

Niezależna Katalonia nie jest potrzebna ani Hiszpanii, ani UE
MSZ: Wielką Brytanię nie urządzają „kosmetyczne” reformy ze strony UE
Klimkin: UE może przełożyć zniesienie wiz dla Ukrainy
Tagi:
Unia Europejska, Mołdawia, Ukraina, Europa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz