05:23 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Niemieccy żołnierze

    Opinia: wcześniej Europejczycy nie zgodziliby się na walkę z Deish, a teraz to zrobią

    © AFP 2017/ DPA / PETER ENDIG
    Polityka
    Krótki link
    4495123

    Niemcy planują wysłanie do Syrii 1,2 tys. wojskowych. Będzie to chyba jedna z największych operacji zbrojnych niemieckiej armii poza granicami państwa.

    Niemieccy żołnierze będą obsługiwać sprzęt, który Berlin planuje wykorzystać w walce z terrorystami Daesh (ISIS). Planuje się, że Niemcy wyślą samoloty Tornado i fregatę. Poza tym, Niemcy będą pomagać Francji, przekazując zdjęcia satelitarne.

    Tymczasem w niemieckim społeczeństwie nie ma zgody w tej kwestii. Według niektórych sondaży, większość Niemców opowiedziała się przeciwko wysłaniu żołnierzy do Syrii.

    Niemiecki politolog Alexander Rahr uważa, że z politycznego punktu widzenia udział Niemiec jest bardzo ważny.

    Niemcy solidaryzują się z Francją i innymi państwami unijnymi, które postanowiły walczyć z ISIS, które grozi całej Europie, całemu Zachodowi. Pod tym względem zachowanie Niemiec jest zrozumiałe i uzasadnione — powiedział Alexander Rahr na antenie radia Sputnik. 

    Bundestag będzie musiał rozważyć tę propozycję w przyszłym tygodniu. Zdaniem politologa, pozytywna decyzja jest gwarantowana. 

    Wszystkie najważniejsze partie, w tym nawet opozycyjne, takie jak Partia Zielonych, gotowe są poprzeć propozycję niemieckiego rządu, aby niemieckie wojska przynajmniej udzieliły wsparcia wojskowo-technicznego Francuzom oraz innym uczestnikom koalicji, jeśli nie wezmą udziału w bezpośredniej walce z ISIS. Jedyna partia, która opowie się przeciwko to postkomuniści. Lewica ma własne zdanie na ten temat — uważa Alexander Rahr. 

    Społeczeństwo, według niego, również potraktuje tę inicjatywę bardzo sceptycznie. 

    Po okrucieństwach II wojny światowej Niemcy tradycyjnie już w trzecim pokoleniu są nastawieni bardzo pokojowo. Są przeciwni udziałowi wojskowemu Bundeswehry poza Europą. Myślę, że wychodząc z tego genetycznego odrzucenia wojny, nawet terroru, większość lub połowa niemieckiej ludności potraktuje to bardzo sceptycznie — oznajmił niemiecki politolog. 

    Jednak zamachy w Paryżu, według niego, stopniowo zmieniają tę tendencję. 

    Paryskie zamachy można porównać do zamachów w USA 11 września. Dlatego atmosfera, w której obecnie żyje Europa, bardzo przypomina atmosferę, w której znajdowały się wówczas USA. Gdyby nie było zamachów w Paryżu, państwa zachodnie nie zdecydowałyby się na walkę z ISIS, ale teraz to zrobią. Poza tym należy uwzględnić jeszcze jeden aspekt, czyli uchodźców. Jest ich coraz więcej nie tylko w Niemczech, ale w całej UE. Uciekają, w tym z Syrii. Dlatego Europa za wszelką cenę powinna ustabilizować sytuację nie tylko w Syrii, ale również na terytorium sąsiednich państw. Uchodźcy są bardzo dużym wyzwaniem dla Europy, dlatego Europejczycy są przekonani, że trzeba udać się do Syrii i walczyć z ISIS" — podsumował Alexander Rahr.  

    Zobacz również:

    Niemcy odmówiły udostępnienia Rosji danych o lotach niemieckich sił powietrznych w Syrii
    Niemcy wyślą 1,2 tys. żołnierzy do Syrii do walki z Daesh
    Niemcy nie chcą widzieć Merkel w kanclerskim fotelu po wyborach w 2017 r.
    Tagi:
    Unia Europejska, Daesh (Państwo Islamskie), Syria, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz