02:49 23 Listopad 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa-2°C
Na żywo
    Brytyjskie samoloty Tornado w bazie lotniczej Akrotiri

    Opinia: Wielka Brytania „wnioskuje" o udział w losach Syrii

    © AP Photo/ Pavlos Vrionides
    Polityka
    Krótki link
    31078346

    3 grudnia, po wykonaniu zadania bojowego, dwa samoloty Tornado brytyjskich sił powietrznych powróciły do bazy lotniczej Akrotiri na Cyprze, z której wystartowały w celu przeprowadzenia ataków na ugrupowanie terrorystyczne Daesh (zakazaną w Rosji organizację terrorystyczną Państwo Islamskie) - poinformowała telewizja iTV.

    „Pierwsze dwa Tornado wróciły do bazy Akrotiri bez sześciu pocisków kierowanych laserowo, które miały na swoim wyposażeniu" — podaje telewizja, powołując się na przebywającego w bazie lotniczej korespondenta. 

    Wcześniej brytyjski parlament sankcjonował naloty na obiekty Daesh w Syrii. Debata trwała ponad 10 godzin. W jej rezultacie za operacją zagłosowało 397 parlamentarzystów, a przeciwko — 223.

    Poza bezpośrednim zagrożeniem zamachami ze strony islamistów, przeciwnicy nalotów na Daesh obawiali się najprawdopodobniej niekontrolowanego zaangażowania Wielkiej Brytanii w sytuację, której rozwój jest trudny do przewidzenia — uważa doktor historii, kierownik wydziału europejskich badań politycznych Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk Konstantin Woronow. 

    „Uważam jednak, że pozytywna decyzja brytyjskiego parlamentu poprawia bazę materialną tej koalicji przeciwko ISIS. W rzeczywistości walczą już wszystkie największe mocarstwa: oprócz Rosji i USA, Francja, Niemcy i Wielka Brytania. Niewątpliwie wzmacnia to fundament wojskowo-polityczny tej nieformalnej koalicji. Jednak moim zdaniem jest to w większej mierze decyzja polityczna" — powiedział Konstantin Woronow na antenie radia Sputnik.

    Nie wykluczył, że nieformalny charakter nakreślającej się współpracy przeciwko Daesh w Syrii może zostać sformalizowany.

    Zima w Jakucji
    © Sputnik. Anatolij Fałamow
    „Sądzę, że może do tego dojść. Oprócz aspektu wyłącznie wojskowego rośnie także znaczenie czynnika politycznego. Syryjski konflikt może zostać zażegnany tylko środkami politycznymi, kształtuje się grupa państw, które najprawdopodobniej wezmą udział w politycznym, końcowym etapie tego międzynarodowego dramatu. Wielka Brytania wyraziła chęć udziału w tym procesie negocjacyjnym. Jest oczywiste, że w przyszłości odbędzie się jakaś konferencja międzynarodowa lub rozmowy w innej formie, które powinny postawić kropkę w tym procesie. Obecnie syryjski konflikt rozwiązywany jest na polach walki, lecz niebawem dojdzie do uregulowania politycznego" — podkreślił ekspert. 

    Według niego, warunki takiego uregulowania już dojrzewają. 

    „Zresztą, tutaj granice czasowe są dość niepewne. Wiadomo jednak, że kiedy strony uświadomią sobie, że ISIS został już wyparty z Syrii i wycieńczony, to już można będzie zasiąść przy stole negocjacji. W jakim składzie odbędą się rozmowy, czy strony wypracują wspólne stanowisko — czas pokaże" — podsumował Konstantin Woronow. 

    Zobacz również:

    Brytyjskie siły powietrzne dokonały pierwszych nalotów w Syrii
    Kreml skomentował naloty Wielkiej Brytanii na Daesh
    Policja USA i Brytanii zmienia taktykę spodziewając się nowych ataków terrorystycznych
    Tagi:
    działania zbrojne, Daesh (Państwo Islamskie), Syria, Wielka Brytania
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz