22:09 28 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
7159
Subskrybuj nas na

Premier Turcji Ahmet Davutoğlu oświadczył, że wprowadzenie tureckich wojsk na terytorium Iraku to akt solidarności, a nie agresji.

Według słów premiera, tureckim instruktorom wojskowym w regionie grozili bojownicy Daesh (Państwa Islamskiego). „Kiedy te groźby nasiliły się, wysłaliśmy wojska w celu ochrony tego obozu, był to akt solidarności, a nie agresji" — cytuje Davutoğlu agencję Reutera. 

Według danych irackich władz, 4 grudnia turecki batalion pancerny wkroczył do irackiej prowincji Niniwa pod pretekstem przygotowania bojowników kurdyjskich oddziałów ludowych, walczących z terrorystami. Iracki resort dyplomatyczny i Ministerstwo Obrony nazwały obecność tureckich wojskowych „wrogim działaniem" nieuzgodnionym w władzami. 

Z kolei Turcja wyjaśniła wysłanie wojsk do Iraku koniecznością ochrony tureckich instruktorów, którzy wyszkolą bojowników ludowego ruchu oporu w obozach treningowych w prowincji Niniwa. 

Zobacz również:

Irak zakrzyczał o tureckiej "inwazji"
Irak zwróci się do RB ONZ, jeśli dane o kupnie przez Turcję ropy od PI okażą się prawdziwe
RB ONZ przeprowadzi posiedzenie w związku z wprowadzeniem tureckich wojsk do Iraku
Tagi:
Daesh (Państwo Islamskie), Ahmet Davutoglu, Irak, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz