18:11 20 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Kanclerz Niemiec Angela Merkel

    Bloomberg: Berlin tylko mówi, że przestrzega sankcji wobec Rosji

    © Sputnik. Fotohost agencyAlexey Filippov
    Polityka
    Krótki link
    3749260

    Niemcy zjednoczyły Europę dla poparcia antyrosyjskich sankcji, ale same niezbyt gorliwie ich przestrzegają. Berlinie nie chce poświęcić własnych interesów ekonomicznych, pisze publicysta Bloomberg Leonid Berszydski.

    — Niemieccy liderzy popierają te nieefektywne środki przede wszystkim dlatego, aby uspokoić Stany Zjednoczone i po prostu nie chcą od nich zbyt ucierpieć”, — zaznacza autor artykułu.

    Stany Zjednoczone podejrzewają Deutsche Bank o naruszenie sankcji wobec Rosji, a niemieckie władze niezbyt spieszą się ze zbadaniem tych okoliczności. Rząd Niemiec nie zareagował również na informacje o tym, że rosyjska firma, której 65% akcji należy do Siemensa, podpisała umowę na produkcję turbin gazowych dla krymskich elektrowni. Formalnie umowa ta nie narusza sankcji, ale jest sprzeczna z ich duchem, pisze Berszydski.

    Autor artykułu wspomina również o projekcie „Gazociągu Północnego — 2”, który jest „sprzeczny z duchem przepisów energetycznych UE zmierzających do dywersyfikacji dostaw energii”. Kanclerz Angela Merkel nalega na to, że projekt gazociągu jest to prywatna inicjatywa komercyjna. Przy czym Niemcy potrzebują więcej gazu ziemnego, aby zrezygnować z węgla i wdrożyć plan przejścia na ekologicznie czyste źródła energii.

    Niektórzy europejscy politycy, tacy jak premier Włoch Matteo Renzi, oskarżają Niemcy o hipokryzję. Jednak, jak pisze felietonista Bloomberga, sankcje są wyłącznie oświadczeniem politycznym.

    - Sankcje czysto ekonomiczne w tym roku nie więcej niż w 10 procentach przyczyniły się do zahamowania rosyjskiej gospodarki, co stanowi około 0,3% PKB. One ograniczyły możliwości rosyjskich banków i firm do zaciągania kredytów na rynkach zagranicznych, co utrudnia ich ekspansję. Ale w końcu spłaciły one swoje długi w dolarach i euro, co, uwzględniając brak stabilności rubla, tylko poprawiło ich kondycję finansową. Nie było żadnego innego znaczącego efektu, — pisze Berszydski.

    — Sankcje były pomysłem Stanów Zjednoczonych i Białemu Domowi podobało się wsparcie Merkel, — zauważa autor. Sankcje przeciwko Rosji pozwoliły sojusznikom USA zaprezentować jednolity front. Korzyści z tego kroku zostały już osiągnięte i „jest niepraktyczne, aby zmuszać niemieckie firmy do płacenia za nie”.

    — Działalność sankcyjna ze strony rządu byłaby nadmierną i nieproduktywną miarą”, — uważa dziennikarz.

    Zgodnie z przypuszczeniami autora w przyszłym roku Merkel być może będzie zmuszona do działań przeciwko „Gazociągowi Północnemu — 2”, aby uniknąć konfliktu z krajami południowej Europy. Ale ona najprawdopodobniej zatroszczy się o to, aby projekt był zgodny z europejskimi przepisami. W tym przypadku Włochy i ich sąsiedzi będą mogły wznowić negocjacje w sprawie „Gazociągu Południowego”, a nie „przyjmować zewnętrzną antyrosyjską politykę UE za pewnik”.

    Zobacz również:

    Putin: Rosja nie będzie „dąsać się” z powodu sankcji
    Stali przedstawiciele krajów UE o pół roku przedłużyli sankcje wobec Rosji
    Bloomberg stworzył listę najbardziej pesymistycznych prognoz na 2016 rok
    Tagi:
    sankcje antyrosyjskie, Gazociąg Północny - 2, Gazociąg Południowy, Matteo Renzi, Angela Merkel, Włochy, Niemcy, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz