00:57 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Sekretarz stanu USA John Kerry i minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow

    American Conserative: dlaczego w Ameryce zniekształca się wizerunek Rosji

    © REUTERS/ Leonhard Foeger
    Polityka
    Krótki link
    461284760

    Wielu ekspertów i urzędników w Stanach Zjednoczonych tworzy i wykorzystuje wizerunek Rosji jako wroga, by utrzymać się na stanowiskach - uważa były pracownik CIA Philip Giraldi.

    Większość waszyngtońskich urzędników nie rozumie korzyści płynących z rosyjsko-amerykańskiej współpracy – pisze były pracownik CIA, obecnie szef organizacji pozarządowej Council for the National Interest Philip Giraldi na łamach „The American Conserative”.

    Ekspert, który niedawno po raz pierwszy odwiedził Moskwę, zetknął się z tym, że Rosjanie i dziennikarze zadawali mu jedno pytanie: dlaczego Stany Zjednoczone tak mocno nienawidzą Rosji, a amerykańskie media nie mogą powiedzieć o niej nic dobrego? Giraldi przyznał, że nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć, choć próbował  zasłaniać się sytuacją polityczną w Rosji.

    Mówiąc o negatywnych wypowiedziach pod adresem Rosji, były agent CIA stwierdził, że w amerykańskich mediach, rządzie i w wielu ośrodkach analitycznych pracuje wystarczająca ilość ekspertów, którzy zawsze będą uważać Rosję za wroga.

    — Ponadto są inni, bardziej podstępni eksperci i urzędnicy, którzy potrzebują wizerunku wroga, by zachować wysokie stanowiska w rządzie i innych resortach, które w dużej mierze zależą od dobrej kondycji sektora obronnego – pisze analityk.

    Dodał, że zawsze i wszędzie znajdą się wojujący patrioci, jak senator John McCain lub Lindsey Graham.

    Autor oddzielnie potraktował komentarz profesora Petera Kuznicka z American University, który razem z nim był obecny na konferencji organizowanej przez RT International w Moskwie. Amerykański wykładowca powiedział, że studenci w Stanach Zjednoczonych uzyskują najlepsze wyniki z historii. Jednak przeprowadził on sondaż wśród swoich studentów, z którego wynika, że nie wiedzą oni nawet ile osób zginęło podczas II wojny światowej.

    — Odpowiedzieli, że w trakcie tej wojny zginęło 90 tysięcy Amerykanów. Pomylili się o 300 tysięcy. Ilu zginęło obywateli Związku Radzieckiego? Studenci odpowiedzieli, że około 100 tysięcy, podczas gdy poległo około 30 milionów. Nie znając tej liczby, nie zrozumieją, co kieruje Rosją – Giraldi cytuje słowa profesora.

    Grzyb atomowy
    © Fotolia/ Twindesigner
    Autor zastanawia się również nad tym, dlaczego tak mało ludzi w Waszyngtonie i amerykańskich mediach zdaje sobie sprawę z konieczności utrzymywania dobrych stosunków z Rosją.

    — Rosja okazała się bardzo pomocnym partnerem w Syrii, gdzie nadzorowała negocjacje i doprowadziła do zniszczenia broni chemicznej na początku 2014 roku. Teraz jest jedną z sił napędowych w rozmowach zmierzających do rozwiązania tego konfliktu. Zawsze była wiarygodnym sojusznikiem w walce z terroryzmem, przyznając, że jest podatna na Państwo Islamskie i inne organizacje islamskie – pisze Giraldi.

    Jego zdaniem, Waszyngton powinien być zainteresowany nawiązaniem współpracy z Moskwą, która znajduje się w sferze kluczowych interesów Stanów Zjednoczonych.

    — W tym roku (Putin – przy. red.) otwarcie oświadczył, że jego kraj chce współpracować z USA. To taka propozycje, którą nikt, kto troszczy się o losy  Stanów Zjednoczonych i Amerykanów, nie może zignorować – podkreślił amerykański analityk.

    Zobacz również:

    Media: najbogatsi ludzie na świecie stracili w ciągu tygodnia 194 miliardy dolarów
    „Les Echos” o konsekwencjach spadku cen ropy dla Saudyjczyków
    Siergiej Aksionow: blokada Krymu hamuje rozwój południowej Ukrainy
    Tagi:
    USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz