01:35 11 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
Autor ,
7505
Subskrybuj nas na

Blok NATO rozpatruje plan dotyczący rozmieszczenia dodatkowych pododdziałów w państwach Europy Wschodniej i państwach bałtyckich - podaje europejska prasa. Wszyscy widzą, że NATO postępuje. Jako choroba.

NATO powinno być wdzięczne Rosji. Jako pracodawcy. Kto jeszcze potrzebowałby sojuszu, gdyby nie było Rosji. Spotkanie ministrów obrony sojuszu było kluczowym wydarzeniem geopolitycznym. 

Blok rozpatruje plan rozmieszczenia dodatkowych pododdziałów w państwach Europy Wschodniej i państwach bałtyckich. Według danych The Telegraph, ugrupowania od 500 do 1000 wojskowych mogą zostać rozmieszczone w Estonii, Polsce, Rumunii, Bułgarii, na Litwie i Łotwie. Będą to wojska o specjalnym przeznaczeniu wyposażone w pociski klasy „ziemia-powietrze", samoloty szturmowe i śmigłowce. Jednym słowem tak, aby na początku wystarczyło.

I to na dodatek 40 tys. szybkiego reagowania, do których zwiększono 13 tys. natychmiastowego reagowania, do których dodano jeszcze 5 tys. błyskawicznego użycia. Za to teraz wszyscy widzą, że NATO postępuje jako choroba. 

Sojusz uznał, że w ciągu 30 godzin rosyjska armia zajmie wszystkie państwa bałtyckie, a po kilku dniach całą Europę Wschodnią. Pytanie polega tylko na tym, po co jest to Rosji? 

Zresztą o tym, że Rosję może zainteresować Europa Zachodnia, na razie nie ma mowy. Jednak niebawem najprawdopodobniej postępowanie choroby będzie jeszcze większe… Przecież generałowie z NATO będą musieli prosić podatników o większe środki na jakiś cel.

Zobacz również:

NATO postanowiło rozpocząć operację na Morzu Egejskim, aby zmniejszyć napływ uchodźców
Waszczykowski: Rosja nie rozumie, czym jest NATO
NATO postanowiło zwiększyć obecność wojskową na Morzu Czarnym
Tagi:
NATO, Europa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz