11:06 15 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Eksplozja w Ankarze

    Opinia: są oznaki, że w Turcji odbywa się pełzający przewrót

    © AFP 2017/ Stringer
    Polityka
    Krótki link
    7990

    W Ankarze doszło do kolejnego zamachu, w którym zginęło wiele osób.

    W wyniku potężnego wybuchu w centrum tureckiej stolicy zginęło 28 osób, ponad 60 zostało rannych. Samochód-pułapka eksplodował w pobliżu osiedla rządowego, na które składają siedziby dowództwa Marynarki Wojennej Turcji, Sztabu Generalnego, MSW i parlamentu a także rezydencja premiera. Władze kraju obarczają odpowiedzialnością za tragedię kurdyjskich ekstremistów. 

    Zdaniem politologa, eksperta ds. państw Bliskiego Wschodu i Kaukazu Stanisława Tarasowa, jest to pierwszy nasuwający się wniosek, są jednak niuanse. 

    „W południowo-wschodniej części Turcji trwa wojna domowa, w państwie rozpoczęła się wewnętrzna emigracja — dziesiątki tysięcy ludzi opuszczają swoje miasta. Strach jest oglądać turecką telewizję, która pokazuje walki w tej części kraju. Dosłownie przed zamachem minister spraw wewnętrznych zameldował, że zostało tam zabitych około tysiąca Kurdów. Turecka armia prowadzi ostrzały artyleryjskie również syryjskich Kurdów. Dlatego nasuwa się wniosek, że Kurdowie mszczą się, dość demonstracyjnie zorganizowali wybuch w pobliżu budynków należących do resortów wojskowych. Istnieją jednak niuanse. Przecież Turcja wypowiedziała wojnę Daesh (zakazanemu w Rosji Państwu Islamskiemu), chociaż Turcy nie prowadzą bezpośredniej walki, bojownicy mogą atakować. Poza tym w Turcji istnieje czynnik „trzeciej siły". Nie jest nazwany po imieniu, lecz istnieje wiele oznak tego, że w kraju odbywa się pełzający zamach. Tak więc za zamachem mogą się kryć również te siły" — powiedział Stanisław Tarasow na antenie radia Sputnik.

    Podkreślił on, że autorytet tureckich władz w rozwiązywaniu międzynarodowych problemów gwałtownie spadł. 

    „Obecnie do wizyt tureckich urzędników w tym bądź innym państwie nie przywiązuje się dużej wagi. Waga tureckich polityków znacznie spadła po tym, jak zdecydowali się na prowokację i zestrzelili rosyjski Su-24. Zaczęło im się wszystko sypać: przegrywają na frontach dyplomacji, ponieważ zakładali, że znajdą się wśród głównych patronów procesu polityczno-dyplomatycznego w Syrii, a znaleźli się wśród statystów. Turcję denerwuje, że pojawienie się państwa kurdyjskiego staje się obiektywną rzeczywistością. Kurdowie prowadzą skuteczną walkę z Daesh i w pełni zasadnie mogą liczyć na nowy status, na przykład, autonomii. To wszystko stanowi klęskę polityki wewnętrznej i zagranicznej Turcji, jej agonię i degradację" — uważa Stanisław Tarasow. 

    Zobacz również:

    Premier Turcji poinformował o 9 zatrzymanych w sprawie ataku terrorystycznego w Ankarze
    Moskwa potępia zamach w Ankarze i składa kondolencje rodzinom ofiar
    Media: o zamach w Ankarze podejrzewany jest terrorysta-samobójca z Syrii
    Tagi:
    zamach, Ankara, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz