08:09 02 Grudzień 2020
Polityka
Krótki link
8480
Subskrybuj nas na

Według słów przewodniczącego Komisji Europejskiej, Turcja na razie nie jest gotowa na wejście do UE i nie będzie gotowa w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Główną przeszkodą pozostaje stanowisko Cypru - oznajmiło źródło dyplomatyczne w Brukseli. Nikozja będzie wetować, dopóki Ankara nie uznaje Cypru - dodał informator agencji.

Na szczycie UE-Turcja 7 marca zostały uzgodnione zasady wspólnego planu działań w ramach walki z kryzysem migracyjnym.  To porozumienie przewiduje między innymi decyzję UE w sprawie otwarcia kolejnych rozdziałów dossier negocjacyjnego dotyczącego wejścia Turcji do UE. Do tej pory otwarto jedynie 15 rozdziałów z 35. 

Transakcja w sprawie readmisji powinna zostać zawarta już w tych dniach podczas szczytu UE-Turcja, który odbywa się 17-18 marca w Brukseli. Jednak bez zgody Nikozji Ankara raczej nie zgodzi się na przyjęcie nielegalnych migrantów z powrotem, którzy przedostali się z jej terytorium na terytorium Grecji. 

Problem polega na tym, że wznowienie rozmów w sprawie członkostwa Turcji w UE jest niemożliwe do momentu rozwiązania cypryjskiego problemu. Od 1974 roku, gdy Ankara wprowadziła swoje wojska na północ wyspy i zajęła około 40% jego terytorium, Cypr jest podzielony na grecką i turecką części, które nie mogą się porozumieć w sprawie zjednoczenia. Nikozja jest niezadowolona z obecności na północy wyspy 30 tys. tureckich wojskowych. Niechęć do Turków jest tak silna, że kilka lat temu mieszkańcy Cypru odmówiły zjednoczenia.

Aktywizacja rozmów na temat członkostwa w UE jest jednym z kluczowych wymogów wysuwanych przez Turcję, która obiecuje w zamian przyjęcie z powrotem tysięcy nielegalnych imigrantów, będących ciężarem dla Europy. Ankara domaga się także zniesienia wiz i przyznania jej pomocy finansowej na utrzymanie syryjskich uchodźców. 

Profesor Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Petersburskiego Wiktor Hejfec wyraził wątpliwości, że Europa z zasady może zamienić rozwiązanie problemów uchodźców na członkostwo Turcji w UE. 

„Przypomnę, że Turcja prowadzi rozmowy w sprawie członkostwa w UE od 1978 roku. W tym czasie w znacznym stopniu dostosowała swoje prawo do europejskiego. Tym nie mniej pozostają poważne różnice, dotyczące nie tyle gospodarki, ile polityki. Pomimo że nie mówi się o tym publicznie, Europa obawia się, że w przypadku wejścia do UE Turcja przysporzy jej kilkadziesiąt milionów ludności muzułmańskiej. Oczywiście istnieje poważny problem Cypru. Przypomnę, że nieuznawana Republika Cypru Północnego istnieje tylko dzięki wsparciu wojskowemu ze strony Ankary. Dla Nikozji zasadnicze znaczenie ma to, żeby Turcja nie została członkiem UE, dopóki zachowuje się taka sytuacja" — uważa Hejfec.

W rzeczywistości przyspieszenia procesu negocjacyjnego w sprawie wejścia Turcji do UE nie chce żadne z państw wspólnoty — poinformowało źródło dyplomatyczne w Brukseli. 

Szefowa skrajnie prawicowej francuskiej partii Front Narodowy Marine Le Pen nazwała szantażem żądanie przez Turcję od UE przyznania 6 mld euro na kontrolę nad syryjskimi uchodźcami, chcącymi wjechać na terytorium UE. 

„Jest to szantaż! Jesteśmy na tyle osłabieni z powodu usunięcia naszych granic, że ulegliśmy szantażowi Turcji" — oświadczyła Le Pen na antenie radia RTL.

Prawdopodobieństwo szybkiego wejścia Turcji do UE pomimo ścisłej współpracy z Ankarą w zażegnaniu kryzysu migracyjnego wykluczył przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. 

„Obecnie Turcja nie jest gotowa na wejście do UE. Myślę, że nie będzie w ciągu najbliższych dziesięciu lat" — powiedział w wywiadzie dla gazety Handelsblatt.

Zobacz również:

Ustępstwa UE wobec Turcji wykraczają poza granice przyzwoitości
Ponad 100 tys. Hiszpanów opowiedziało się przeciwko porozumieniu UE i Turcji
Politico: Cypr może zerwać porozumienie Turcji i Unii Europejskiej
Tagi:
migranci, Unia Europejska, Cypr, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz